Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

Mężatki - Jak mówicie do teściów?

Sisi - Sro Lis 19, 2003 7:06 pm
Temat postu: Jak mówicie do teściów?
Mamo, tato?
A może po imieniu?
Proszę, wypowiedźcie się na ten temat. My między sobą mówimy o naszych rodzicach:mama i tata, bez dodatku 'mój', 'Twój', ale bezpośrednio zwracamy się per 'Pan', 'Pani'.

gosia - Sro Lis 19, 2003 7:53 pm

ja do mojej tesciowej mówie mamo ale staram sie żadko używac tego słowa :evil: , mój mąz do moich rodziców mówi tak samo :D
Majaa - Sro Lis 19, 2003 8:24 pm

No cóż sprawa trudna. Mój mąż do moich rodziców mówi mamo tato bo mu to zaproponowali następnego dnia po ślubie. Mi teściowa tej formy nie zaproponowała, więc się gimnastykuję. Nie mówię ani mamo a ni pani. Mówię bezosobowo. A generalnie w towarzystwie innych osób ona o sobie mówi w stosunku do mnie teściowa. Ciekawe co by było jakbym się do niej zwracała "per teściowo" :?:
Sisi - Sro Lis 19, 2003 8:26 pm

:lol:
Majaa napisał/a:
Ciekawe co by było jakbym się do niej zwracała "per teściowo" :?:
:lol: :lol: :lol:
ice - Sro Lis 19, 2003 10:19 pm

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Edyta - Sro Lis 19, 2003 11:10 pm

ja do swoich przyszlych tesciow mowie bezosobowo.
jeszcze nie mam powodow zeby zwracac sie do nich jak do moich rodzicow.
jednak czuje ze ciezko bedzie mi sie przestawic w przyszlosci.
hmmmm nie wiem co wtedy zrobie ale trudno bedzie wykrztusic mamo, tato... :wink:

Madlen_ - Czw Lis 20, 2003 10:06 am

To chyba najgorsza chwila związana ze ślubem....ja miałam duże "przejścia" z teściową..albo się nie odzywałyśy albo mówiłam jej bezosobowo.
Dziś nie wiem czy się odzywamy, ale jeśli tak to będę jej mówiła na Pani, tak zdecydowałam, bo nie zachowuje się jak matka.

Mój mężuś ma spoko-do mojej mamy mówi mamo!!!!!!!!!!! Jestem troszkę zazdrosna!

Ania - Czw Lis 20, 2003 11:40 am
Temat postu: Jak mówicie do teściów?
Właściwie to sie jeszcze nad tym nie zastanawiałam, w sumie moja przyszła teściowa to fajna życiowa kobitka i mimo że w tej chwili mówię do niej na Pani, to myślę, że po ślubie zostanie mamą. A jeśli chodzi o moją mamę to przypuszczam że będzie chaciała żeby mój M. mówił do niej też mamo albo po prostu po imieniu. :mrgreen:
Edyta - Czw Lis 20, 2003 1:07 pm

wspolczuje ci galionko!!
najgorsze co moze byc to wlasnie "ta tesciowa"

Nina - Czw Lis 20, 2003 7:23 pm

Ja mowie mamo i tato ale jakos tak trudno mi to przez gardelko przechodzi no ale coz, po slubie zapomnialam sie i jeszcze w poniedzialek powiedzialam Pani, a ona na to ze mam juz tak nie mowic i na tym sie skonczylo. Moj mis bez problemu mowi do moich rodzicow mamo i tato, tylko ja mam jakies opory. Nie wiem czemu, moze dlatego iz mam wrazenie ze mnie nie akceptuja
Ania - Pon Gru 15, 2003 9:15 am

W sobotę zrobiliśmy z moim misiem małe spotkanko rodzinne 9tzn. właściwie tylko moja rodzina) żeby w końcu zobaczyli jak u nas wygląda wszystko po generalnym remoncie, no i moja mama juz nie wytrzymała i powiedziała miśkowi żeby już teraz jej mówił po imieniu, bo on się wtedy czuje młodsza jak jej młodzież mówi po imieniu, no muszę przyznać że się spodziewałam że tak będzie ale troszkę martwię się o miśka jak on teraz będzie do mojej mamy mówić. :lol:
Edyta - Pon Gru 15, 2003 7:28 pm

to bardzo mile ze strony twojej mamy , tylko faktycznie troszke niesforo mowic do "tej drugiej mamy" po imieniu :wink:
Ania - Wto Gru 16, 2003 9:15 am

No to nawet nie o to chodzi, bo z drugiej strony ona uważa że ma swoje dzieci (tzn. mnie i mojego brata) i nie chce żeby jej zieć mówił jej mamo i zresztą u nas w rodzinie jakoś tak wszyscy się do siebie zwracają - do babci tata i mama mówą po imieniu itd.
Przecież np. w pracy też się spotykamy z tym że miedzy pracownikami może zdarzyć się większa różnica wieku, a jednak nie ma takich oporów przed mówieniem sobie po imieniu,

A tu w takiej sytuacji wydaje mi się to byc lekko niezręczne, jak wy sobie z czyms takim radzicie?

magda - Wto Gru 16, 2003 10:40 am

hmmmmmm u mnie rodzice wrecz chca aby zienc mowil do nich mamo tato no oczywiscie nie ciagle
Edyta - Sro Gru 17, 2003 12:09 pm

moi rodzice tak samo lubia jak sie do nich mowi sie z szacunkiem
jednak uwazam, ze jesli twoja mama chce aby narzeczony mowil do niej po imienou to nie ma w tym nic zlego

nei - Sro Gru 17, 2003 3:26 pm

A u mnie jest jeszcze inny problem:

* tesciowie po slubie powiedzieli, zebym mowila do nich "mamo, tato" ja przytaknelam i z checia bym tez do nich tak mowila, ale nie chce mi to przejsc przez gardlo. Nie wynika to bynajmniej z tego, ze sa wredni czy cos, wrecz przeciwnie, sa super, ale nie moge :cry:

* moj maz ma nielada problem jak mowic do moich rodzicow, bo ani sie po slubie moi rodzice sie nie okreslili, a K. powiedzial, ze tak sam z siebie nie powie. I dochodzi do tego fakt, ze moja mama czesto mnie doprowadza do szalu!!! i rozpaczy, tak, ze pare godzin rycze i K. jej nie znosi.

Edyta - Sob Gru 20, 2003 10:54 pm

hmmmmmmmmmm nei faktycznie to jest problem
ja tak samo nie bede mogla wykrztusic "te " slowa z siebie, bo mam juz rodzicow
no ale jakis szacunek tez sie nalezy

no chyba zeby mowic wymijajaco i bezosobowo

magda - Pon Gru 22, 2003 2:40 pm

ja staram sie mowic do nich mamo i tato, ale uzywam tych slow bardzo malo
Asia - Pią Sty 02, 2004 4:35 pm

Rozumiem, że ktoś sie zastanawia jak mwic do teściów, jeśli stosunki z nimi są fatalne. A jeśli są dobre to dla mnie nie ulega wątpliwości, że nalezy nazywać ich rodzicami. Bardzo lubię swoich przyszłych teściów, chciałabym by traktowali mnie jak córkę i nie mam wątpliwości, że będę mówić "mamo", tato", chociaż na pewno na początku bedzie to trudne.
gosia - Pią Sty 02, 2004 7:38 pm

A moja tesciowa to prawdziwa :twisted: zmora

nie powiem juz do niej mamo bo nie zasługuje :x

wstretna baba

kryszka - Pią Sty 02, 2004 10:50 pm

Asia napisał/a:
Rozumiem, że ktoś sie zastanawia jak mwic do teściów, jeśli stosunki z nimi są fatalne. A jeśli są dobre to dla mnie nie ulega wątpliwości, że nalezy nazywać ich rodzicami. Bardzo lubię swoich przyszłych teściów, chciałabym by traktowali mnie jak córkę i nie mam wątpliwości, że będę mówić "mamo", tato", chociaż na pewno na początku bedzie to trudne.

Mam takie same odczucia Asiu. :D Tyle że dla mnie podejrzewam nie będzie to trudne, gdyż już teraz głupio mi mówić do nich na "pan", "pani".

Asia - Pią Sty 02, 2004 11:56 pm

gosia napisał/a:
A moja tesciowa to prawdziwa :twisted: zmora

nie powiem juz do niej mamo bo nie zasługuje :x

wstretna baba


Gosiu, chyba faktycznie okropnie musisz jej nie lubić. Czy niie da się już naprawić Waszych wzajemnych kontaktów?

Pepa - Pią Sty 09, 2004 1:58 pm

Do teściów zwracam się mamo i tato. Mój mąż tak samo mówi do moich rodziców.
Mi - Sob Sty 10, 2004 12:50 pm

Ja mimo,że jeszcze nie jestem mężatką to już od dawna mówię do moich przyszłych teściów -mamo i tato - tak jakoś wyszło. Po jakimś czasie można się przyzyczaić, chociaż początek był trudny.
SaraLee - Pią Lip 16, 2004 10:22 pm

A 'mamo' do teściowej????? Ja uwazam, ze mam jedną mamę i nie chcę nazywać tak innej kobiety - zwłąszcza, kiedy stosunki sa lodowate. Na razie mówię PANI i strasznie ją to bulwersuje (trudno)
pipi - Pon Lip 19, 2004 10:15 am

Ja jakoś nie mam problemu ze zwracaniem się do teściowej mamo, często mówiłam do swjego jeszcze narzeczonego "zadzwoń do mamusi", "zaproś mamusię" itp. mając na myśli jego mamę.
Myśląc o tej kobiecie jako o matce mojego narzeczonego a teraz męża, jakoś bardziej naturalne jest zwracanie się do niej na "mamo". Nigdy też nie mówiłam do niej Pani i to też mi ułatwiło.
Gorzej natomiast z teściem, ale powody wolę przemilczeć. Chyba nigdy nie powiem do niego tato :hm:

Kiwax - Czw Sie 26, 2004 3:56 pm

Przed ślubem, zwłaszcza jak już mieszkałam u nich starałam się mówić bezosobowo. Pan/Pani nie przechodziło mi przez gardło. Tym bardziej, że tak głupio w sobote rano w dniu ślubu powiedzieć Proszę Pani a wieczorem Mamo?? No więc było bezosobowo. Teraz mówię mamo i tato ale nie szastam tymi słowami. Jakoś muszę się bardziej przyzwyczaić chyba.


A co do teściów to są bardzo fajni. Fakt, mama jest nieco władcza, ale ja sobie nie pozwalam na głowę wchodzić. Delikatnie i stanowczo się przeciwstawiam. Tata też jest spoko. Wkurza mnie tylko jedno. Brat Marcina brał ślub w czerwcu. I teraz my z każdą rzeczą jesteśmy porównywani do moich szwagra i szwagierki. I może bym się tak bardzo nie burzyła gdyby nie fakt, że nie przepadam za szwagierką. Nie jest ona dla mnie absolutnie żadnym wzorem do naśladowania i robię wszystko, żeby przypadkiem w niczym się do nie upodobnic....

Kasia21 - Pon Sie 30, 2004 4:21 pm

Ja do teściwej od dawna mówię po imieniu.Robiłam tyak juz przed slubem, bo sama to zaproponowała.Taki układ jest luźny i całkiem spoko. Polecam wszystkim......jeśli macie otwartych rodziców. Teścia niestety juz nie mam..... :cry:
aniam - Sro Wrz 22, 2004 4:52 pm

Ja juz mam problemy z moja przyszla tesciowa. I widze, ze to zadna nowosc. Wtraca sie do wsyztskigo, miesza sie we wszystko... Nie pozwala na to, na tamto... Przygotowania do slubu juz rozpoczete... Nie wiem co bedzie jak bedzie naprawde blisko... Az sie boje. Jesli chodzi o zwracanie sie do mojej przyszlej tesciowej, to narazie jest to "per Pani" Nie wiem jak bedzie pozniej. Nie wiem czy przejdzie mi przez gardlo slowo "mamo"
Akacja - Sro Paź 20, 2004 7:53 pm

jesli chodzi o stosunki z tesciami to sa jak najbardziej oki. kazdy ma jakies tam swoje drobiazgi w zachowaniu, ale staraja sie bym czula sie jaknajlepiej. Niestety chodz juz bardzo bym chciala nie umiem powiedzic mamo i tato nie wiem czemu ale staje mi w gardle i sie motam i w koncu kombinuje bez osobowo. Meczy mnie to, ale nie umiem po prostu nie moge niedawno pani i pan a teraz mamo i tato hmmm dziwne rodzicow mam jednych i nie wim jak to rozgarniczyc hmm dusze sie w tym. pomocy ech... :roll:
becia - Czw Paź 21, 2004 10:53 am

Ja też wyznaję zasadę, że rodziców ma się jednych i też motam sie , czasem uda mi się powiedziec mamo a tato jeszcze nie powiedziałam
Szoook

mama michałłka - Wto Gru 28, 2004 2:27 pm

Ja do teściów,normalnie mówię,,mamo'',,tato''.
Mój małżonek do moich rodziców tak samo. :spoko:

gosiaczek - Czw Gru 30, 2004 11:18 pm

kryszka napisał/a:
Tyle że dla mnie podejrzewam nie będzie to trudne, gdyż już teraz głupio mi mówić do nich na "pan", "pani".


Mam to samo, kiedyś :) Kryszka. No bo jak? Z moimi rodzicami przyszli teściowie są po imieniu, a ja do nich tak z dystansem?

Mam nadzieję, że bedę mogła ich traktować jak rodziców. Chociaż stosunki u nich w domu są inne niż u mnie (nie ma jak własna mamusia :D ). Ale bardzo chcę i wiem, że teściowa też chce. A to już coś :)

Akacja - Czw Lip 07, 2005 11:44 am

Dlugo to trwalo, ale sie udalo :) hihi Jak trzeba to mowie mamo- tato, ale jakos tak wychodzi ;) ze rzadko musze tak mowic jak sie da to mowie bezposrednio :) i bezosobowo :) to nie bylo takie proste, ale daje rede z czasem mysle, ze bedzie latwiej :) pozdrawki
megi - Czw Lip 07, 2005 12:27 pm

A ja myśle że wole bezosobowo, no i teściow a mieszka daleko, bedzie raz w roku, to się nawet nie zorientuje. MI trudno jest. Ja mam matke jedną, ale może jakbym lubiła bardzo teściową to łatwiej by mi było, no nie wiem, narazie nie! HHIHIHIH :wink:
Basia - Wto Lip 26, 2005 12:58 pm

wczoraj zadzwonila tesciowa, a ja, niewiele myslac, wypalilam: czesc mamo numer dwa!
Ale nie obrazila sie, stwierdzila, ze trudno, zeby byla dla mnie mama numer 1:-)
Do historii przeszlo jak kiedys w czasie wielogodzinnej podrozy autem gralismy w jakas gre slowna i moj przyszly mowil odpowiednio do mnie i do moich rodzicow: a teraz ty Basiu, Panie Jacku, a do mojej mamy "a teraz czwarty pasazer". Mama do tej pory wypomina mu tego czwartego pasazera ;-)

Żaneta - Nie Lip 31, 2005 4:42 pm

Mam tylko teściową teść istnieje,ale go nie znam i nie chce poznać chociaż myślę,że nie będzie takiej okazji!!!!!
Mówię do teściowej MAMO!!!!! :wink:

Dotka - Sob Sie 13, 2005 10:03 am

Ciężko jest mi się przestawić po tylu latach i zacząć mówić mamo czy tato. Wstyd przyznać się ale drugiego dnia po ślubie odezwałam się na Pani to teściowej "niech Pani sobie nałoży tego..." Po chwili zorientowałam się i poprawiałam mamo :oops:
maliga - Pią Wrz 09, 2005 1:48 pm

Ja staram się mówić "mamo" i tato", chociaż z rozpędu najczęściej wychodzi to".... pani....tzn mamo", ale to tylko kwestia przyzwyczajenia, a nie żadnych uprzedzeń. Poćwiczę i zacznie wychodzić bardziej naturalnie, hehe.
monique - Sro Wrz 14, 2005 11:38 am

staram się mówić "mamo" i "tato" ale najczęście to tak bezosobowo. ?adko się widuję z teściami to po pierwsze a po drugie jeszcze przez te 3 tygodnie nie zdążylam przywyknąć, ale będzie coraz lepiej
Żaneta - Sro Wrz 14, 2005 1:50 pm

monigue! Przyzwyczaisz się na pewno!!
Tyle lat jeszcze przed Wami....
że na pewno się przyzwyczaisz

Pusiak - Sro Wrz 14, 2005 2:23 pm

No mnie z całą pewnością będzie bardzo ciężko się przyzwyczaić... :dead:
bajeczka - Sro Wrz 14, 2005 7:59 pm

Ja najchętniej bym już im mówiła mamo i tato, ale nie wypada :oops:
Żaneta - Sro Wrz 14, 2005 8:25 pm

Bajeczko! Pewnie,że wypada!
Ja już przed ślubem mówilam MAMO. Mieszkalam z narzeczonym i teściową i niezręcznie mówić PANI!

bajeczka - Sro Wrz 14, 2005 8:30 pm

?aneta napisał/a:
Bajeczko! Pewnie,że wypada!
Ja już przed ślubem mówilam MAMO. Mieszkalam z narzeczonym i teściową i niezręcznie mówić PANI!


Tak ?anetko, ale ja z nimi nie mieszkam. A poza tym chyba inicjatywa powinna wyjść od nich :oops:

Żaneta - Sro Wrz 14, 2005 8:35 pm

W sumie masz rację,że to oni powinni zaproponować taki uklad!
Pusiak - Wto Wrz 20, 2005 3:02 pm

Jak na razie 50/50 czasem pamietam, a czasem z rozpędu mówię Pani/Pan :)
Mika - Wto Wrz 20, 2005 4:03 pm

Ja nadal mówię Pan/Pani nie zwrócili mi uwagi a ja nie potrafię inaczej
Pusiak - Wto Wrz 20, 2005 5:10 pm

moi też nie zwracają uwagi.... hmmm...
Kot - Czw Paź 27, 2005 2:02 pm

:)
Kasiawka - Pią Paź 28, 2005 6:53 am

ja mówię pan pani, zaczynam się zastanawiac czy mam wystrzelic przy najbliższej okazji - mamo tato do teściów czy mam poczekac jak oni mi zaproponują takie rozwiązanie :roll:
Kot - Pią Paź 28, 2005 8:42 am

:)
Pusiak - Pią Paź 28, 2005 9:56 am

Ja dzielnie trenuję.... ale jak na razie mamo nie przechodzi mi przez gardło... do teścia mogłabym mówić tato, ale wyglądałoby to dziwnie bardzo gdybym do niego mówiła tato a do niej pani, albo bezosobowo, więc na razie tkwie w martwym punkcie.... wszystko przez te kłótnie :(
Mika - Pią Paź 28, 2005 11:04 am

Pusiak nie przejmuj się ja wciąż mówię do swoich teściów na Pan/Pani. Nie potrafię inaczej a oni zachowują się tak jakby im to nie przeszkadzało...
kryszka - Pią Paź 28, 2005 1:15 pm

W sumie to teściowa też mi tego nie proponowała. 8) Ale przy okazji naszego remontu nasi ojcowie stwierdzili że jeśli jeszcze raz zwrócimy się do nich na pan to będzie niedobrze... :30: Ze strony mojej mamy też nie wyszły żadne propozycje.

Na początku było trudno operować bezosobowo (bo Pan/Pani w ogóle nie mówiłam po ślubie), zwłaszcza że przez 3 tygodnie mieszkaliśmy z teściami, ale po kilku dniach już szło gładko. :D Za to mój mąż nadal zwraca się do moich rodziców bezosobowo albo wcale :wink: i to już się chyba nie zmieni. Jak przyjdą dzieci to odetchnie, bo będzie mówić o dziadku/babci. :lol:

szczako - Czw Paź 05, 2006 9:51 am

już na weselu Teściu powiedział, żebym do niego mówiła albo po imieniu, albo tato. póki co jeszcze mi się to nie zdażyło. raczej mówię bezosobowo :roll:

od Teściowej nic takiego nie słyszałam, ale myślę, że woli mamo.

Michał natomiast już raz powiedział do mojej mamy "czy mama mogłaby", co mnie rozczuliło :D

adriannaaa - Czw Paź 05, 2006 10:04 am

W przypadku moich teściów jest dziwnie - tesciowa jeszcze przed ślubem zaproponowała bym mówiła jej po imieniu - "bo przecież nie mamo", a ojciec Łukasza - po ślubie powiedział, ze absolutnie nie mam mu mówić pan - tylko tato - czasmi mam z tym problem, ale.. już coraz mneijszy:)))

Za to Łukasz już pzrzed ślubem - grubo przed ślubem, mówił do moich rodziców - mamo i tato:) i tak jak mówi szczako - bardzo mnei to rozczula:)

imbrulka - Czw Paź 05, 2006 10:30 am

Hmm... Ci nasi mężowie jacyś odważniejsi... :D U mnie też tak jest, W. jeszcze przed ślubem mówił do mojej mamy "mamo", a ja na razie bezosobowo.... :roll: Myślę, że to kwestia czasu i się przyzwyczaję, bo teściów mam ok...
Edi - Czw Paź 05, 2006 5:06 pm

Ja do swoich teściów zwracam sie na pani/pan lub bezosobowo bo uważam, że inicjatywa powinna wyjść od nich. Puki co żadne z nich nie zwróciło mi uwagi także nadal będe sie do nich tak zwracać. Głupio by mi było potem usłyszeć, że on lub ona nie chce by do ich mówić mamo/tato dlatego jeszcze zaczekam.
Za to mój mężulo już na weselu zwrócił się do mojej mamy - mamo co mnie bardzo ucieszyło

Lucky - Czw Paź 05, 2006 6:01 pm

U nas też panuje żarliwa dyskusja na ten temat :?
D stwierdził że nie wyobraża sobie żeby mówic mojemu ojcu tato; natomiast myśle że tato na to będzie czekał, w końcu to będzie ten syn, na którego czekał całe życie (tak jest jak się ma same baby w domu :wink: )

Natomiast ja się chyba nie przemogę żeby powiedzieć do innej kobiety mamo :?

bajeczka - Czw Paź 05, 2006 7:28 pm

Mamo i tato - od wesela :)
emilkaa - Czw Paź 05, 2006 7:34 pm

mamo i tato od dawna :D dziala na dwa fronty :D
Magdalena:) - Pią Paź 06, 2006 7:15 am

BArdzo bym się zdziwiła gdyby mojego przyszłego męża mama wyraziła cheć bym mówiła jej mamo lub po imieniu. Nie wiem czemu, ale mam wrazenie ze mnie nie akceptuje.

Zazdrosze wam teściowych

emilkaa - Pią Paź 06, 2006 7:39 am

Magdalena nie martw sie na zapas... moze wcale tak nie jest :D a jesli nawet to predzej czy pozniej sie przekona...

a jesli nie... coz... jej strata... na szczescie to nie ona bedzie Twoim mezem..

a to ze mowimy MAMO, TATO nie znaczy wcale ze nad zycie kochamy swojego tesciowe czy tesciow.... :) ja nie mam wiekszych zastrzezen ale nazywanie mamo tato wyniknelo bardziej z praktycznych wzgledow nizli wielkiej zazylosci :D

senra - Nie Paź 08, 2006 4:17 pm

Ja jakoś nie mogę się przemóc i mówić "mamo" i "tato" :( Na razie mówię bezosobowo, może kiedyś z czasem przyjdzie mama i tata...
motylica - Nie Lis 05, 2006 10:11 am

> mamo i tato od wesela ... jednak przyznam, że mnie to ciężej przychodzi niż mężowi - on od razu do moich rodzicó krzyczał mamo i tato :) ... czas się przyzwyczaić.
Agas - Wto Lis 07, 2006 8:42 am

my po ślubie do swoich rodziców mówiliśmy od razu mamo tato, mojemu mężowi jakoś przyszło to słowo łatwiej niż mnie, ale powoli zaczęłam sie przyzwyczajać.
Nie przyszło mi to łatwo ponieważ jakieś zażyłości do teściowej to nigdy nie miałam, bardziej do teścia a w dodatku zawsze zwracałam sie tak tylko do moich rodziców.

bajeczka - Wto Lis 07, 2006 8:32 pm

My oboje mówimy mamo i tato - od dnia slubu :)
justyncia83 - Pon Kwi 30, 2007 4:24 pm

ja po ślubie zamierzam do teściów zwracać się nadal: "pan", "pani".
no chyba, że sami zaproponują żeby zwracać się do nich inaczej to wtedy się zastanowię ale będzie mi ciężko powiedzieć mamo do teściowej.
myślałam też o tym aby zwracać sie do teściowej po prostu "teściowa".moja znajoma wychodząc za mąż tak zaczęła zwracać się właśnie do mamy swojego męża i później nawet jej syn jak miał jechać w odwiedziny do własnej matki to mówił, że "jedzie do teściowej"- tak się przyjęło i już.
teraz moja znajoma już jest po rozwodzie z S. ale utrzymuje z nim i z "teściową" kontakt telefoniczny i to jest fajne.

gosc - Pon Kwi 30, 2007 5:19 pm

ja jeszcze jestem przed ślubem - zwracam się do nich Pani Mario, Panie Andrzeju a jak będzie po ślubie, zobaczymy z czym oni wystąpią, mnie nie wypada samej nagle zmienić na Mamo i Tato
lmyszka - Pon Kwi 30, 2007 5:25 pm

mnie juz przed ślubem Marcina mama zaproponowała abym mówiła do niej po imieniu ale ja stwierdziłam że nie mogę tak mówić :) a po ślubie to napewno będzie : mamo :D
kochecka - Pon Kwi 30, 2007 7:13 pm

moi teściowie juz zaproponowali żeby mówić do nich na Ty lub mamo, tato ale dla mnie to jeszcze za wczesnie.ale myślę że po ślubie to nie bedzie problem.a mojemu J. to się juz czasami wymsknie powiedziec do moich rodziców na Ty, zawsze mamy z tego niezły ubaw :)
Gabro - Wto Maj 15, 2007 12:35 pm
Temat postu: Pytanie do Mężatek
Ciekawi mnie bardzo, drogie Mężatki, jak wyglądało u Was przejście z formy "pani", "pan" na "mamo", "tato" w stosunku do teściów?:)
Aniadamowicz - Wto Maj 15, 2007 12:46 pm

Gabro,

Bardzo trafny temat, mnie takie przejście czeka już za tydzień i jakoś nie wyobrażam że mam do obcej kobiety mówic mamo. Wolałabym po imieniu... ehhhhhh sama się zastanawiam jak to będzie,.

Gabro - Wto Maj 15, 2007 1:35 pm

Ja Rodziców mojego M. znam już ładnych parę lat i zawsze było "pani", "pan":) Trudno mi sobie wyobrazić, że przed wejściem do kościoła będę tak nadal mówić, a po ceremonii "mamo", "tato":)
tekila - Wto Maj 15, 2007 2:06 pm

Moi tesciowie już od mięsięcy chcą żebym mówiła im mamo i tato! :smile: Ja powiedziałam,że nie ma problemu ale jeszcze ani razu tak nie powiedziałam :smile: Ale za to mój misio juest wyluzowany i prawie od samego początku Najpierw było panin mamo i pani babciu, a od długiego czasu mówi po prostu mamo :roll:
gocha.j - Wto Maj 15, 2007 2:19 pm

W 100% was rozumię. Też tego nie moge sobie wyobrazić. raczej ciężko mi będzi się przerzucić. Durna sytuacja :wink:
=MiLi= - Wto Maj 15, 2007 2:54 pm

Ciężko mi to sobie wyobrazić... Mamę ma się tylko jedną, tą, która zmieniała pieluchy i nie spała po nocach... Tatę również... i jak tu do prawie obcych ludzi mówić Mamo, Tato... u mojego S. czuję się jak w domu i Jego Rodzice są naprawdę bardzo kochani i niejednokrotnie mówili, żebym już się przyzwyczajała i mówiła Im Mamo, Tato... ale jakoś tak mi nieswojo.. z resztą jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, więc wydaje mi się to odrobinę głupie... takie moje zdanie :)
dominiqsz - Wto Maj 15, 2007 5:41 pm

Ja też sobie tego nie wyobrażam, chyba bede mówiła tak bezpłciowo :)
lmyszka - Wto Maj 15, 2007 5:45 pm

no u mnie jest inaczej :) ja juz czasem łapię się na tym ze mówię do teściowej mamo :) mamy bardzo dobre relacje i traktuje ja jako przyjaciółkę :) Marcin z moimi też ma dobry kontakt i u nas to akurat przejdzie gładko :)
kryszka - Wto Maj 15, 2007 6:08 pm

Dołączyłam do wątku już istniejącego. Gabro - przeczytaj proszę wypowiedzi powyżej.
Gabro - Sro Maj 16, 2007 9:35 am

Dzięki Kryszka:)
Aniadamowicz - Sro Maj 16, 2007 9:48 am

Moi przyszli teściowie choć sympatyczni ludzie to starej daty.... i mniej u nich takiego luzu i spontaniczności. Podziwiam was że bez problemu przeszłyście z Pani i Pana na Mamo Tato. Mnie ciężko będzie bo to nadal obcy ludzie dla mnie ... ehhhh mamo tato... to są takie wyjatkowe słowa przypisane konkretnym osobą .... .
gocha.j - Czw Maj 17, 2007 6:27 pm

Imyszka fajnie masz, że przyszło Ci to tak łatwo. Ja też mam świetyny kontakt z teściami, mają dwóch synów więc moja teściowa jest w niebo wzięta tym - jak ona to mówi - że wreszcie będzi miał córkę. Mam u nich jak u Pana Boga za piecem - i z nimi będę mieszkała - ale to i tak dziwnie mówić do nich mamo tato. Rodziców ma się jednych. I raczaj tak jak dominiqsz będę się do nich zracała bezosobowo - przynajmniej na początku. Może z czasem mi się uda.
Dunia - Czw Maj 24, 2007 9:13 pm

Przed ślubem często mówiłam do rodziców R. Teściowa i Teściu. Ale teraz staram się przerzucić na Mama i Tata. Nie jest łatwo, a Teściowa (sorry) Mama zagroziła mi, że za każdy raz, gdy zwrócę się do Niej przez Pani daję 5zł. A ja staram się nie być zbyt rozrzutna :wink:
Aniadamowicz - Pią Maj 25, 2007 10:58 am

Jestem niecąły tydzień po slubie i wczoraj nastła ten moment kiedy piwrwszy raz powiedziałam do tesciow mamo, tato, a oni uznali mnie za drugie dziecko i mysle ze dam rade, przyzwyczaje sie i jeszcze kilka spotkan i bedzie łatwiej wypowiadac te słowa na głos.
jo - Wto Maj 29, 2007 10:36 pm

ja z moimi przyszlymi tesciami rozmawiam po angielsku wiec problemu nie ma i nic sie nie zmieni po slubie.

troche smiesznie bylo jak moj ukochany (anglojezyczny) sie zwrocil do mojego taty, po imieniu oczywiscie na samym poczatku znajomosci.
a jak do babci powiedzial "dziekuje babcia" po polsku :) ) to bylo slodkie

Jo

Agunia - Nie Cze 03, 2007 9:30 pm

Ja jestem juz tydzien po slubie i na razie jeszcze przez chwilke mieszkamy z moja tesciowa i jakos nie moge sie przestawic zeby mowic do niej mamo,musze sie jakos przestawic.
lmyszka - Pią Sie 24, 2007 4:13 pm

mnie teściowa jeszcze przed ślubem mówiła żebym mówiła do niej po prostu Ewa, ale ja tak nie mogę, wolę mówić mamo :)
klara76 - Pią Sie 24, 2007 6:52 pm

Jak zamieszkaliśmy razem, mama mojego Pawła zapropoowała mi żebym zwracałą się do niej albo po imieniu albo mamo, stwierdziła, że jak się orzyzwyczaję do Pani to trudno mi się będzie odzwyczaić po ślubie; no i zaczęły się schody bo za żadne skrby nie mogłam z siebie wydusić mamo albo Stasiu więc unikałam tego jak diabeł święconej wody; aż przyszedł dzień dziecka i się odwarzyłam, jeszcze trochę mi dziwnie ale jakoś zaczynam się przestawiać; Paweł pewnie nie będzie miał z tym problemu - on b. łatwo przychodzi takie zmiany
mietka - Pią Sie 31, 2007 11:14 am

juz na krotko przed slubem moja tesciowa zaproponowala, zebym mowila do niej mamo... hmmm... ciezko.. jeszcze mi sie to nie zdarzylo... mame mam swoja kurka.. nie wiem jak to bedzie, tym bardziej ze jest tylko 11 czy 12 lat starsza ode mnie... ciezko mowic mamo w takiej sytuacji ;/ ale do babci meza mowie babciu, on do mojej tez. ale do mojej mamy tez nadal mowi pani aniu :) moj tata mu powiedzial, zeby mowil do niego po imieniu, ale do ojczyma mowi panie andrzeju.. hehe.. smiesznie.. wlasnie zastanawiam sie jak bedzie mowil do mojej macochy ;d ja do niej tak czasem mowie, ale obie traktujemy to zartobliwie bo bardzo sie lubimy :)
Gabro - Pią Sie 31, 2007 11:43 am

Ależ macie skomplikowane układy rodzinne :)
mietka - Pią Sie 31, 2007 11:57 am

wiesz.. bywa tak, ze ludziom po prostu nie wychodzi.. smutne, ale sie zdarza. najwazniejsze to wziac rozwod w takim momencie, kiedy sie jeszcze choc troche ludzie lubia. wtedy jeszcze nie jest tak zle :) ja lubie macoche, moja mama nadal lubi mojego tate, a on ja, a ona ma swojego meza ktorego kocha i jest dobrze.. hahaha.. ale z boku to rzeczywiscie trudne :)

tylko jak teraz do nich wszystkich mowic?

Gabro - Pią Sie 31, 2007 12:10 pm

No właśnie, jak? :)
Martysia - Wto Wrz 18, 2007 10:55 am

ja będę mówić po imieniu bo taki jest zwyczaj we Włoszech i już mi to nawet zaproponowali. co najfajniejsze ci ludzie mają po 60 lat i nie mogę się jakoś przestawić!!! a mój przyszły mąż chyba też po imieniu będzie mówił do moich Rodziców bo jest tylko o 11 lat od nich młodszy, więc trudno żeby mówił "tato" do mojego ojca. hehe, śmieszne to:)
magda26 - Pią Wrz 21, 2007 11:17 am

Przed ślubem zwracałam się do nich na pan/pani. W dniu ślubu mama M poprosiła mnie bym mówiła im mamo-tato. Troszkę trudno było mi się przestawić, zresztą teraz też czasem "wymsknie" mi się pani...może to dlatego, że rzadko ich widuję. M nie ma z tym problemu, od samego początku z łatwością mu to przychodziło. Ostatnio fajnie zabrzmiało jak w rozmowie przez skype'a mówił do swojego taty: "A tata Janek to..." :)
EwaM - Nie Wrz 23, 2007 4:48 pm

Ja od zawsze jestem z moimi przyszłymi teściami po imieniu. I D z moimi rodzicami też. Ale to trochę inny układ :)
anuleczkam - Nie Gru 30, 2007 1:06 pm

Ja do teściowej mówię Pani, do teścia Pan. Rodziców to ja mam jednych i tylko Ci ludzie na świecie zasługują na to, żeby mówić do nich: mamo i tato.
Petitka - Wto Cze 03, 2008 2:09 pm

Mowie, a wlasciwie staram sie mowic "mamo", "tato", choc raczej uzywam formy "moze mama chce...itd", czyli takiej jakby 3-osobowej - jakos wtedy mi latwiej
słonko - Sro Cze 04, 2008 3:28 pm

Jak wyżej, ale myślę, że z czasem się przełamię i będę mówić wprost: mamo, tato.
tofee - Pon Cze 23, 2008 8:16 pm

A czy ktoś wam to zaproponował? Bo mi teściowie nie powiedzieli i nie wiem jak mam się do nich zwracać :zalamany:
Moja mama zaproponowała M. mówienie do niej mamo przy podziękowaniach na ślubie ... jemu jest głupio, ale przynajmniej dostał taką propozycję ...
Echhhhhhh słabe to jakoś :(

słonko - Pon Cze 23, 2008 8:31 pm

Nam nikt nie proponował, ale rodzice zwracali się do nas obojga jako do swoich dzieci, poza tym relacje między nami, a rodzicami jednymi i drugimi są bardzo dobre, więc naturalnie to wyszło :)
Paula-S - Pon Cze 23, 2008 10:05 pm

Ja z moimi teściami widuję się bardzo często. Używam formy takiej jak Petitka, czyli mama/tata, a nie mamo/tato. I tak już chyba pozostanie, bo dla mnie to jakby rozróżnienie sposobu zwracania się do rodziców i teściów.
mietka - Wto Cze 24, 2008 8:47 am

a ja juz mowie mamo tato, ale trwalo to dosyc dlugo... najpierw podobnie jak Petitka uzywalam formy 3 osobowej, ale sie platalo wszystko, no i naturalnie... po paru miesiacach... ;d jakos sie przelamalam...
klarysa - Nie Lip 06, 2008 7:00 pm

ja mowie po imieniu, tak jak przed slubem.

moj maz mowi do tesciow na mamo, tato. sam sie zapytal po slubie jak ma mowic i tak mu zaproponowali. dla niego to juz normalne, a ja sie do tego nie moge przyzwyczaic ;)

szept - Sro Lip 23, 2008 3:50 pm

Myślałam o tym. To dla mnie również duży problem. Może rzeczywiście zacząć od 3 osoby? :wink: Zobaczymy po ślubie.
sistermonn - Czw Lip 24, 2008 6:57 am

do Teścia mogę powiedzieć tato, choć jakoś bez szału, do Przyszłej Teściowej - Królowej chyba nigdy nie powiem mamo, przez gardło mi to nie przejdzie, więc będę się zwracać bez osobowo.
asia84 - Sro Lip 30, 2008 8:13 pm

Rodzice zaproponowali nam już na weselu formę "Mamo, Tato". Nie mieliśmy nic przeciw :razz:
cosola - Czw Lip 31, 2008 1:04 pm

Oj ciężka sprawa... moja teściowa na początku bardzo chciała mnie w pewnym sensie zmusic żebym mówiła do niej mamo :evil: co oczywiśce przyniosło odwrotny skutek, ale powoli zaczynam się przyzwyczajac, jednak i tak wolę mówic bezosobowo albo na ty. Teśc naromiast powiedział żebym mówiła do niego po imieniu i korzystam z tej możliwości :) choc pewnie z czasem będę mówi tato.
słonko - Czw Lip 31, 2008 3:09 pm

A ja nie wyobrażam sobie żebym mogła zwracać się do teściów po imieniu :? Byłoby to dla mnie tak samo dziwaczne jak gdybym miała mówić po imieniu rodzicom, czy jakiejś cioci albo wujkowi.
izunia_82 - Czw Lip 31, 2008 3:13 pm

Ja też bym nie mogła mówić po imieniu. Po ślubie będziemy się zwracać do teściów mama i tata.
gosc - Czw Lip 31, 2008 8:31 pm

izunia_82 napisał/a:
Po ślubie będziemy się zwracać do teściów mama i tata.

o ile wam to zaproponują

Moi teściowe wciąż milczą w tej kwestii a mnie jest to już teraz na rękę. Mówię im - Pani Mario, Panie Andrzeju i jest ok.
Natomiast mój mąż przeszedŁ swego czasu na Ty z moim tatą ale ponieważ niezręcznie mu mówić "Bogumile" :mrgreen: zwraca się do niego bezosobowo. Do mojej mamy również, bo ona z kolei nic nie zaproponowaŁa.
W każdym razie nasi rodzice dali plamę a my się przestaliśmy tym przejmować.

izunia_82 - Czw Lip 31, 2008 8:57 pm

Już nam proponowali. :)
słonko - Czw Lip 31, 2008 9:49 pm

Sajonara6 napisał/a:
izunia_82 napisał/a:
Po ślubie będziemy się zwracać do teściów mama i tata.

o ile wam to zaproponują


Nam nie proponowali - było to dla wszystkich naturalne :)

izunia_82 - Pią Sie 01, 2008 1:31 am

U nas kiedyś podczas wstępnych przygotowań ślubno-weselnych wyszła taka rozmowa, jak będziemy mówić do rodziców po ślubie. I po prostu rodzice stwierdzili fakt, że nie chcą żadnych zwrotów "pan, pani" ani mówienia po imieniu. I po tym było wszystko jasne :mrgreen:
miluka - Pią Sie 01, 2008 10:05 am

Do ślubu 2 tygodnie, ale juz sie czasem zastanawiam jak sie będa do teściów zwracać.
Moim zdaniem ma sie tylko jednych rodziców, podejrzewam że ciężko przejdzie mi przez gardło mamo, tato. O ile w ogóle. Na razie żadnych propozycji nie było.

Tajgete - Pią Sie 01, 2008 10:54 am

Ja się tak delikatnie zastanawiam, czy to nie jest troszeczkę niesprawiedliwe, że piszemy "rodziców ma się tylko jednych", a potem chcemy, żeby nas teściowie traktowali jak kolejne dziecko, byli sprawiedliwi itp. Jeśli my do tego podchodzimy tak, to może oni też na forum dla teściów pisaliby "dzieci ma się tylko swoje". ;)

Właśnie dlatego będzie "mamo" i "tato" już od dnia ślubu... ;)

gosc - Sro Sie 06, 2008 9:03 am

słonko napisał/a:
Sajonara6 napisał/a:
izunia_82 napisał/a:
Po ślubie będziemy się zwracać do teściów mama i tata.

o ile wam to zaproponują


Nam nie proponowali - było to dla wszystkich naturalne :)

no to fajnie, że macie takie świetne relacje. U nas naturalne to nie byŁo i jak widać nadal nie jest. Może coś się zmieni jak przyjdzie na świat Potomek. A jak nie to, jak już pisaŁam, wszystko jedno.

marysia - Sro Sie 06, 2008 10:38 am

Ja sobie nie wyobrażam żeby do przyszłych teściów po ślubie mówić mamo i tato :kwasny: nie ukrywając nie lubię ich bo na każdym kroku są denerwujący, wymądrzający sie i wtrącają we wszystko wiec raczej nie przejdzie mi to przez gardło. Poza tym oni i tak mi tego nie zaproponują bo 2 lata temu moje K brat sie ożenił i do tej pory ona mówi do nich na pan i pani bo jej nie poproszono o przejście na mamo i tato a tak wogole to też ich nie lubi i to chyba jej na rękę. A ja może będe mówić po imieniu albo teść i teściowa :twisted:
Agha - Pią Sie 29, 2008 1:10 pm

Ja już w trakcie życzeń powiedziałam im mamo i tato. Wolę od razu się przestawić. A jest to miłe mieć drugą mamę i drugiego tatę :-)
podrozniczka - Sob Sie 30, 2008 10:42 pm

Moja tesciowa jest Angielka wiec mowie do niej po imieniu. Nie wyobrazam sobie mowic mamo do innej osoby niz moja mama.
justinaa - Czw Paź 30, 2008 9:55 pm

ja na razie zwracam się bezosobowo :D czyli w sumie tak, jak już od jakiegoś czasu przed ślubem, ale sądzę, że teściom będzie miło jak będę do nich mówiła mamo, tato ...
zastanawiam się natomiast co z resztą rodzinę męża, czy jego ciotki i wujkowie są dla mnie też wujami i ciociami?

Debussy - Czw Paź 30, 2008 9:55 pm

justinaa napisał/a:
ja na razie zwracam się bezosobowo czyli w sumie tak, jak już od jakiegoś czasu przed ślubem, ale sądzę, że teściom będzie miło jak będę do nich mówiła mamo, tato ...

Ale to od nich powinna wyjść propozycja byś tak do nich mówiła :cool:

justinaa - Czw Paź 30, 2008 9:59 pm

no może masz rację ... ;)
zobaczymy, w sobotę jedziemy do nich po raz pierwszy jako małżeństwo, ciekawe, czy poruszą tą kwestię :)

Agnieszka19 - Czw Paź 30, 2008 10:19 pm

ja wiem... Jak dla mnie to jest oczywsite i ani moi rodzice nie proponowali tego mojemu mężowi ani mnie jego mama. Po prostu zawsze tak jest i tyle.
Nie znam osobiscie zadnej rodziny w ktorej byłoby inaczej. A jak już to wtedy właśnie powinno sie o tym mówić( jak ktoś sobie tego nie życzy)- bo to jest dość dziwne.
Mój mąż zwraca sie do moich rodziców mao, tato i ja do jego mamy też.
Fakt ze do tej pory sie mylę ale winika to z tego że bardzo żadko widujemy się z jego mamą i raczej nie jest mi bliska.

555 - Czw Paź 30, 2008 10:54 pm

justinaa napisał/a:
czy jego ciotki i wujkowie są dla mnie też wujami i ciociami?

ja do wszystkich ciotek i wujkow mowie per "ciociu", "wujku", ale nie na ty, tylko: czy ciocia chce herbatki..?
Debussy napisał/a:
Ale to od nich powinna wyjść propozycja byś tak do nich mówiła

nie bylo oficjalnie takiej propozycji, ale wieki temu, sto lat przed naszym slubem, moja Tesciowa powiedziala, ze chcialaby, zebym tak do niej mowila.. i chyba mowilam jeszcze przed slubem..

MalaJu - Sob Lis 01, 2008 12:16 am

oj bedzie "dramat", bo o ile maz bez problemu przeszedl na Mamusiu z moja Mama, to ja bede miec pod gorke, gdyz najzwyczajniej w siwecie nie znam tesciow za dobrze - zbyt daleko mieszkaja. a glupio do obcych ludzi mowic tak czule...
=MiLi= - Sob Lis 01, 2008 8:18 am

Mnie Teściowa jest bliska i traktuje mnie jak własną Córkę, jest kochana i zawsze staje po mojej stronie... ale mimo to nie potrafię się przełamać, żeby powiedzieć tak wprost "Mamo"... dla mnie Mama jest tylko jedna... a to już ponad rok po ślubie :?
Kati - Sob Lis 01, 2008 9:26 am

Ja ponad 3 lata po ślubie a nadal nie mówię mamo... i chyba się to nie zdarzy... Jedynie nieraz, niewyraźnie, w przelocie. Ale tak od serca- wątpię :roll:
juta79 - Sob Lis 01, 2008 9:30 am

Nie mówię do teściów mama,tato i jeszcze bardzo długo nie będę tak mówić o ile w ogóle.
Widzę ich 2 może 3 razy do roku a to zbyt mało żeby się tak przestawić :(

Ela_i_Adam - Sob Lis 01, 2008 6:58 pm

Ja nie miałam problemu zeby zacząć mówić do Teściowej Mamo za to mój Mąż miał duży problem żeby przejść na Mamo Tato i czasem nadal ma chociaż to już ponad rok po slubie :razz:
EwaM - Sob Lis 01, 2008 7:04 pm

Już pisałam przed ślubem, że jesteśmy z teściami na ty. Myślałam, że po ślubie czasem powiem mamo lub tato do teściów, ale okazuje się, że mówimy tak tylko żartobliwie. Nadal jesteśmy na ty.
izunia_82 - Nie Lis 02, 2008 2:10 pm

My zwracamy się do teściów mamo i tato.
MałaMi1 - Nie Lis 09, 2008 11:17 pm

my takze mowimy mamo, tato-choc zdarza sie jeszcze zapomniec ;)
mietka - Pon Lis 17, 2008 1:17 pm

a ja ostatnio staram sie w ogole mowic jak najrzadziej.. :zly:
gosc - Pon Lis 17, 2008 4:38 pm

ja muszę przyznać, że mam naprawdę fajnych teściów. Widać, że są mnie i naszemu związkowi bardzo życzliwi i przychylni. Lubię ich odwiedzać. Teściowa się troszczy o mnie, dzwoni, pyta jak się czuję i pociesza. No i co najważniejsze stara się obiektywnie spojrzeć na nasze problemy i często staje po mojej stronie :lol:
Tak sobie myślę, że po urodzeniu Hani zacznę do nich mówić mamo i tato

szaraczarownica - Pon Lis 17, 2008 10:19 pm

mietka napisał/a:
a ja ostatnio staram sie w ogole mowic jak najrzadziej.. :zly:


To ciekawe, bo ja jeszcze teściów nie mam, a ostatnio robię to samo :lol:

I na pewno nie powiem "mamo, tato", jeżeli mi tego nie zaproponują. A i tak nie będzie to w formie "mamo, wiesz, że...", a raczej "czy mama wie, że...". Mama na "ty" jest tylko jedna na świecie. Tata też.

Tajgete - Pon Mar 02, 2009 2:18 pm

Ja mówie "mamo, tato". Nikt mi tego nie proponował, ale wydawało mi się to oczywiste. Staram się mówić wprost, bez formy "mama powie", ale to przychodzi jeszcze z trudem... ;)
Ambrozja - Pon Mar 02, 2009 2:45 pm

Ja wolałabym mówić na ty. Nie wyobrażam sobie mówić do teściów mamo i tato. Wcale też nie chcę, żeby traktowali mnie jak swoje dziecko. Mogliby trochę szanować...
niesia2708 - Pią Mar 06, 2009 10:43 pm

Moja teściowa po ślubie nie zaproponowała nic,więdz mówię do niej "proszę pani" i mi to odpowiada.Mame mam jedną-mojego MAMUTKA :smile: Natomiast mam wrażenie,że teściowa nasz ślub cywilny traktuje jako kaprys.I nawet w dniu ślubu rzuciła takie hasło,że do kościelnego to jeszcze ona nim "rządzi".Ale mam ją w nosie.W lipcu mam nadzieję,zamieszkamy razem z dala od niej.
Natomiast mój tata powiedział P. w dniu ślubu,żeby mówił mu po imieniu a do mojej mamy może mówić "Przyszła babciu" :mrgreen: :mrgreen: Ale widzę,że P. na razie bezosobowo zwraca się do mamy

EwaM - Pią Mar 06, 2009 11:06 pm

Czytam wasze wypowiedzi i odnoszę wrażenie, że szczęśliwi z nas ludzie (tzn ze mnie i męża). Mamy super kontakt o rodzicami z obu stron, jesteśmy z nimi w przyjacielskich, luźnych kontaktach. Dla mnie to nawet trudne do wyobrażenia, że kontakty z teściami nie są "bliskie" w szerokim znaczeniu tego słowa. Ale nasi rodzice to kochani ludzie i coraz częściej się o tym przekonuję. Jestem im coraz bardziej wdzięczna (całej czwórce) za ich troskliwość, życzliwość i miłość. Jesteśmy 7 miesięcy po ślubie i gdybyśmy nie byli z teściami na ty to nie miałabym najmniejszych oporów, żeby mówić do nich "mamo" i "tato".
gosc - Pią Mar 06, 2009 11:17 pm

niesia2708 napisał/a:
nawet w dniu ślubu rzuciła takie hasło,że do kościelnego to jeszcze ona nim "rządzi".

mój tato po naszym cywilnym stwierdziŁ, że do kościelnego to się jeszcze może dużo zmienić. Jak już byliśmy po kościelnym z kolei powiedziaŁ, że dzieci nie ma więc też się nie ma co przejmować. Teraz dopiero chyba zrozumiaŁ, że to maŁżeństwo to tak na poważnie byŁo :lol:

a żeby OT nie robić, jednak po porodzie nie zdecydowaŁam się na mówienie teściom "mamo" tato", wciąż zwracam się do nich per pani, pan. Mój Criss wciąż do moich rodziców bezosobowo. Ciekawe jak to będzie za 10 lat :smile:

dymocha - Sob Mar 07, 2009 10:25 am

Ja od razu po ślubie zaczęłam mówić do teścia "tato". Przez gardło mi to ledwo przechodziło, ale wiem, że im dłużej bym zwlekała tym gorzej by było. Mojemu mężowi było trudniej, zwłaszcza z mówieniem "mamo", ale było mi przykro jak zwracał się do moich rodziców bezosobowo, rodzicom zresztą też, bo oni tłumaczyli to sobie inaczej. Teraz już jest dobrze :)
Maja_Kris - Wto Mar 10, 2009 11:12 am

ja tez mam problem z mowieniem MAMO TATO. bo rodzicow mam tylko jednych na swiecie.
Do tesciowej jest mi o tyle trudniej mowic gdyz ze swoja jestem bardzo zwiazana emocjonalnie , a teściowa to co to dla mnie za matka... chodzi i marudzi tylko...
a jak do niej raz powiedzialam to gadala o tym 30 min i mnie uprzedzila do tego od nowa. Staram sie jakos ładnie zwracac ale tylko i wylacznie dla mojego męża... on mówi do mojej mamy Mamuśka i napawa tym moja mame wielka dumą bo zdaje sobie sprawe jakie to musi byc dla niego trudne :)

basia80 - Czw Mar 12, 2009 11:09 am

ja też mam problem, więc zwracam się bezosobowo, to chyba najlepsze wyjście. Nie mogę się przełamać a tak jest mi wygodnie.
supersluby - Czw Mar 12, 2009 2:04 pm

Chyba nie ważne jak, byle z uśmiechem na ustach i kazdy bedzie zadowolony!
Audiolka - Nie Kwi 26, 2009 12:26 am

Na dzień dzisiejszy jestem w stanie stwierdzić,z e nie przejdzie mi przez usta słowo "mama" do teściowej...hym ja nawet nigdy "teściowa" do niej nie powiedziałam. Wogule staram się z nią rozmowy ograniczać do minimum.
madzialenka - Nie Kwi 26, 2009 7:55 pm

a ja jeszcze przed ślubem mówię mamo, tato do teściów, kiedyś mama F w jednej sytuacji powiedziała mi, że traktuje mnie jak córkę zawsze jest po mojej stronie i w niektórych sytuacjach czułam więcej troskliwości niż od mojej mamy rodzonej, a w dzień dziecka to złożyła nam życzenia, wycałowałai na moje ręce złożyła wspólny prezent, czyłam się fantastycznie, tata F też jest kochany, kiedyś tak rozmawialiśmy że bardzo się cieszy że jesteśmy razem i mówi na mnie synowa albo dzieci jak przemawia do nas :)
agunia84 - Pią Maj 22, 2009 1:45 pm

Ja mówię mamo, tato, jak do nich tak mam nie mówić jak są tacy cudowni dla mnie. ;)
Agguniaa - Pią Cze 19, 2009 1:43 pm

Pan/ Pani albo bezosobowo.... Kubusia Mama/Tata..... nie wyobrażam sobie opcji mamo, tato :? :oops:
Martuś i Jaruś - Pon Cze 22, 2009 12:08 pm

Aguniaa ja tek samo...
Tissaia - Pon Cze 22, 2009 9:05 pm

A ja mówię mamo/tato. Teściowa już na długo przed ślubem okazywała mi mnóstwo życzliwości i traktowała jak członka rodziny, opowiadała wszystkim, że teraz nareszcie doczekała się córki (ma dwóch synów). Byłam zapraszana na rodzinne imprezy, po oficjalnych zaręczynach i ustaleniu daty ślubu także na Wigilię i przejście do "mamo, tato" było właściwie formalnością. Teść jest z natury bardziej powściągliwy w uczuciach, ale on także przyjął mnie bardzo ciepło w rodzinie. Owszem, ciężko było się przełamać po pięciu latach na pan/pani, ale zaczyna mi to wchodzić w nawyk. Podobnie mówimy "babciu" do naszych babć. A ponieważ moi rodzice też już od jakiegoś czasu traktowali mojego męża jak syna (tu z kolei brak potomków męskich, więc był ich rodzynkiem, zwłaszcza mojego taty), to nie ma zgrzytów na tej linii.

Generalnie to ja życzę każdej pannie młodej takiej serdeczności ze strony teściów, z jaką ja się spotykałam i spotykam cały czas. Zdaję sobie sprawę, że konflikty kiedyś się pojawią, ale nigdy im nie zapomnę, że traktowali mnie jak córkę wtedy, gdy startowaliśmy we wspólne życie.

ava - Pią Paź 16, 2009 8:33 pm

Staram się unikać mówienia "mamo,tato", jak już jestem zmuszona, to powiem te słowa, ale w trzeciej osobie, "np. może mama to wziąć". Do swoich rodziców mówię zawsze w pierwszej osobie :smile: No i prawie nie przechodzi mi przez gardło wymówienie tych słów w stosunku do teściów w obecności moich rodziców :roll:
Malwina_łódź - Nie Paź 18, 2009 8:05 am

Ja myślałam, że bez problemu wymówię mamo/tato, ale mi się nie udaje... :oops: Od ślubu ani razu jeszcze nie powiedziałam do nich mamo/tato... nie to, że nie chcę, ale nie umiem się przełamać (w koncu 5,5 roku byliśmy na Pan(i))... Myślicie, że przyjdzie to z czasem?
Audiolka - Nie Paź 18, 2009 9:01 am

Malwina to zalezy tylko od Ciebie :)
Mnie jeszcez słowo mam w stosunku do tesciowej przez gardło nie przeszło...zresztą mój malz do moich rodziców mówi tesciowa i tesc :P

Debussy - Nie Paź 18, 2009 9:33 am

Audiolka napisał/a:
zresztą mój malz do moich rodziców mówi tesciowa i tesc

A mnie się wydaję, że mówienie w ten sposób brzmi jakoś tak pejoratywnie.
Tzn. jeżeli mówimy do kogoś innego, no to wiadomo "moja teściowa była u nas wczoraj". Ale zwracanie się bezpośrednio do nich, no to już ładniej brzmi mama/tata. :)

Ja mówię do teściowej. Nie "mamo", tylko "mama". Oczywiście nie nadużywam tego i nie klepię cały czas. Ale np. "Czego się mama napije? "
I jest miło, warto się przełamać, bo potem już jest łatwiej i jakoś tak mniej oficjalnie. A w końcu jesteśmy rodziną, prawda ? :)

Emi - Nie Paź 18, 2009 9:43 am

Ja na początku zwracałam się bezosobowo. Teraz mówię "mamo", "tato" i dobrze mi z tym :-) Widać, że sprawia im to przyjemność.
Mój mąż natomiast o wiele szybciej się przyzwyczaił. Nawet częściej tak się zwraca do moich rodziców niż do swoich :smile: Zawsze jak dzwoni np. moja mama to mówi "cześć mamo", a do swojej mamy tylko "cześć".

Audiolka - Nie Paź 18, 2009 10:53 am

Jeśli im to nie przeszkadza , nie widzę powodu żeby tak nie mówił :)

Debussy napisał/a:
A w końcu jesteśmy rodziną, prawda ? :)

Nad tym bym polemizowała :smile: ....czasem bliższe są mi przyjaciółki niż moja teściowa. Ile teściów/teściowych/synowych/zięciów tyle różnych zdań na ten temat.

Moja teściowa nigdy mi nie zaproponowała, nie zwróciła na to uwagi, że nie mówię do niej per mamo...wiec chyba dobrze jej z tym.
Ja mam opory-pewnie dlatego że tyle razy miałyśmy i będziemy miały ze sobą spięcia.

gosc - Nie Paź 18, 2009 1:27 pm

Malwina_łódź napisał/a:
Myślicie, że przyjdzie to z czasem?

u mnie przyszło po 2 latach małżeństwa
Audiolka napisał/a:
Moja teściowa nigdy mi nie zaproponowała, nie zwróciła na to uwagi, że nie mówię do niej per mamo...wiec chyba dobrze jej z tym.

u mnie było tak samo aż doszło do rozmowy między teściami a moim mężem i oni powiedzieli, że to ja powinnam wyjść z inicjatywą. Dla mnie to szok bo zawsze myślałam, że to starszy proponuje zmianę sposobu zwracania się do niego ale potem jeszcze od kilku innych osób usłyszałam że to nie prawda.

Tak czy siak ja mówię już mamo i tato i jakoś idzie. Nie jest mi z tym źle.

Tissaia - Nie Paź 18, 2009 3:20 pm

Sajonara6 napisał/a:
Dla mnie to szok bo zawsze myślałam, że to starszy proponuje zmianę sposobu zwracania się do niego ale potem jeszcze od kilku innych osób usłyszałam że to nie prawda.


Ja też tak zawsze uważałam. Trochę dziwnie tak przeskoczyć bez zachęty. Moja mama na szczęście wyszła z propozycją do mojego męża już na weselu, a potem to wszystko już samo poszło :) Ale jak go znam, to sam z siebie by nigdy nie zaczął "mamować" teściowej. Nie to wychowanie... :)

Ambrozja - Pią Paź 30, 2009 3:12 pm

Audiolka napisał/a:

Debussy napisał/a:
A w końcu jesteśmy rodziną, prawda ? :)

Nad tym bym polemizowała :smile: .


Ja też :) dla mnie teściowie to nie moja rodzina tylko rodzina mojego męża. Na początku tym poglądem wywoływałam oburzenie mojego męża, teraz już się przyzwyczaił.

Co do zwracania się do teściów to mówię nijak. Dzień po ślubie było małe spięcie, bo powiedziałam do teścia "pan". No więc teść razem z teściową zaczęli naciskać "no powiedz tato, powiedz tato". Powiedziałam, że nie jestem gotowa na takie zmiany a takie naciski tylko pogorszą sytuację. Temat zniknął, a ja żeby go nie wywoływać znów nie mówię już pan/pani, ani też mamo/tato. Robię kombinacje językowe i zwracam się bezosobowo.

Klaudynka - Pią Paź 30, 2009 3:53 pm

Mój mąż i ja od samego początku zwracaliśmy się do rodziców mamo/tato. Rodzice bardzo miło to przyjęli. Myślę że ogromny wpływ ma nasz dobry kontakt z rodzicami. Z teściową miałam drobne spięcia przed ślubem, ale były one raczej wynikiem stresu przedślubnego, i nie miały tak znaczącego wpływu na nasze stosunki.
Weira - Sob Paź 31, 2009 10:46 am

Mój przyszły teściu zaproponował abym mówiła do niego po imieniu. Powiem szczerze że ciężko mi to przejdzie przez gardło. Na chwilę obecną mówię pan/pani.

A mój P. do mojej mamy mówi "pani mamo" :D

Malwina_łódź - Sob Paź 31, 2009 1:37 pm

A ja się przełamałam i dobrze mi z tym, że mówię do nich mamo/tato ;)
rene244 - Wto Lis 03, 2009 9:12 pm

ja od pierwszego spotkania mówię do teściowej po imieniu, a mój mąż mówi moim mamo-tato.
Mroweczka - Nie Lis 08, 2009 4:38 pm

Hm ja nie mówie do teściów mamo, tato nie czuje takiej potrzeby narazie a zreszta tylko tesc od slubu raz powiedzial zeby moze nie mowic na Pan i Pani bo tak mowie a moja tesciowa nic nie mowi wiec chyba jej pasuje.Szczerze mowiac moja mama zaproponowala mezowi zeby mowil mamo albo na ty bo skoro jestesmy rodzina i ona sie stara bo czasem sie zapomni a mnie niekt o to nie poprosil jego dziadkowie poprosili zeby nie mowic na pan a moi tesciwie nie wiec narazie nic sie nie zmienia dla mnie lepiej bo jakos jakbym miala do mojej tescioej powiedziec mamo chybabym sie udławiła:D
Tissaia - Sob Lis 14, 2009 10:37 pm

Mroweczka napisał/a:
moja tesciowa nic nie mowi wiec chyba jej pasuje.


Jesteś pewna? Moja mama spodziewała się, że zięć dużo szybciej przeskoczy na "mamo" i nawet jej było przykro, że trudno mu to przychodziło i parę razy wymsknęło się "pani", ale się nie odzywała. Może niesłusznie, bo jakby mi od razu powiedziała, tobym na męża wpłynęła, żeby mówił "mamo".

Cytat:
jego dziadkowie poprosili zeby nie mowic na pan


Ja do dziadków i cioć mówię per "babciu/dziadku", "ciociu", czasem trochę w trzeciej osobie, czyli np. "mogę ciocię prosić o dokładkę?" :)

A największy problem ma moja siostra, jak mówić do mojej teściowej - na "pani" jakoś jej nie wypada, na "ty" także nie, "mamo" odpada... no chyba tylko po imieniu zostaje :D

Mroweczka - Nie Lis 15, 2009 10:40 am

wiesz moim zdaniem oni powinni bo sa starsi zaproponowac zeby mowic inaczej niz Pani moja mama meza prosila oni mnie nie wiec narazie nic nie zmienia sie i zostaje Pan /Pani.
Kamelija - Sob Lis 21, 2009 10:15 am

Też myślę, że teściowie powinni wyjść z inicjatywą. W mojej sytuacji niby powinno być łatwiej, bo jestem z teściami bardzo zżyta. Mimo wszystko jakoś mi trudno, choć bardzo chcę mówić im "mamo" i "tato". Dopiero wczoraj jakoś się przemogłam, ale to chyba ze względu na rozmowę telefoniczną, a nie twarzą w twarz. :oops:
narka20 - Nie Lut 21, 2010 10:27 pm

My mieszkamy z mama mojego meza czyli niestety z moja tesciowa.Nic nie powiedziala jak mam do niej mowic a ja wcale nie chce mowic do niej mamo bo nia nie jest dzieki Bogu.a mąż ma spoko bo do moich rodziców może mówic po imieniu albo jak chce chociaż moja mama powiedziala że nie chche zeby mowil mamo do niej bo nie jest jego matka.przewaznie jest tak ze do tesciowych zwracamy sie 'babciu' albi bezosobowo.juz dlugo po slubie zdazylo mi sie powiedziac pani do tesciowej i nic mi na to nie powiedziala czyli wiadomo jak mam mowic tak naprawde. ;)
faellivrin - Wto Kwi 20, 2010 11:43 am

Mi z trudem, ale jakos przyszlo mowienie do tesciow: Mamo, Tato. Najgorszy pierwszy raz, a potem juz lepiej i latwiej:)
Agnesia - Wto Kwi 20, 2010 6:17 pm

My tradycyjnie do swoich teściów mówimy mamo/tato.
Mój mąż zaraz po ślubie zapytał się moich, czy może się w ten sposób do nich zwracać. a moi teściowie sami powiedzieli, żeby się do nich zwracać mamo/tato.
Choć na początku było trudno, bo byliśmy ze sobą ponad 7 lat zanim się pobraliśmy, więc po tak długim czasie mówienia pan/pani, ciężko było przejsć na mniej oficjalną formę zwracania się do nich.

syylwunia - Sro Maj 05, 2010 10:14 am

mamo i tato.
risonia - Sob Maj 22, 2010 7:06 pm

Ja mam bardzo fajnych teściów i bez najmniejszego wahanie mówie do nich mamo i tato zresztą dla teściowej jestem jak córka krórej nie miała . Mój mąż do moich rodziców mówił przec ślubem po imieniu znali się jeszcze z pracy ale teraz też mówi mamo i tato.
aggar - Sro Maj 26, 2010 2:23 pm

Ja mówię bezosobowo. Ciężko mi się przełamać.
Nie wyobrażam sobie mówić do nich w trzeciej osobie, ma to dla mnie takie służalczo - poddańcze nacechowanie. A poza tym zwrot typu - "może się mama napije herbaty" kojarzy mi się z mówieniem o kimś do kogoś, chodzi mi o to, że tak samo mogę się zwrócić do męża mając na myśli osobę siedzącą w drugim pokoju.
Najbardziej by mi odpowiadało mówienie im po imieniu, ale to chyba nie przejdzie. Chociaż moi rodzice zaproponowali to już mojemu mężowi jak widzieli, że mu to mamo/tatowanie tak opornie idzie.

justinaa - Sro Maj 26, 2010 2:29 pm

ja to ja, raz mówię bezosobowo, raz mamo, tato, ale mój mąż kompletnie nie może się przełamać, żeby mówić do mojej mamy mamo i często się "zapomni" i mówi per pani, w takiej sytuacji nie wiem czy nie lepsze byłoby nawet takie śmieszne dla mnie "niech mama" :)
Audiolka - Czw Maj 27, 2010 10:24 am

Ja już wiem, że nigdy nie powiem "mamo" do mojej teściowej. Na to trzeba sobie zasłużyć, a ona...cóż wręcz przeciwnie.
niesia2708 - Czw Maj 27, 2010 10:29 am

Audiolka napisał/a:
Na dzień dzisiejszy jestem w stanie stwierdzić,z e nie przejdzie mi przez usta słowo "mama" do teściowej...hym ja nawet nigdy "teściowa" do niej nie powiedziałam. Wogule staram się z nią rozmowy ograniczać do minimum.

Audiolka napisał/a:
Moja teściowa nigdy mi nie zaproponowała, nie zwróciła na to uwagi, że nie mówię do niej per mamo...wiec chyba dobrze jej z tym.
Ja mam opory-pewnie dlatego że tyle razy miałyśmy i będziemy miały ze sobą spięcia.

Audiolka napisał/a:
Ja już wiem, że nigdy nie powiem "mamo" do mojej teściowej. Na to trzeba sobie zasłużyć, a ona...cóż wręcz przeciwnie.



Audi, o mnie to pisałaś :?: :?: jakbyś mi to z ust wyjęła....... :D :D

Audiolka - Czw Maj 27, 2010 10:45 am

Mam na nią takiego wqurwa ze idę do KOT-a :evil:
kasia_m85 - Sro Cze 23, 2010 5:15 pm

Ja mówię bezosobowo,podświadomie unikam "mamo,tato" (albo i świadomie), jeszcze ani razu nie zwróciłam sie tak do teściów, ale wiedziałam,że bedę miała z tym problem... Bartek natomiast bez problemu mówi do moich rodziców "mamusia i tato" (a mój tata który zawsze chciał mieć syna jest dumny jak paw :) )
malu86 - Sro Cze 23, 2010 5:29 pm

Zgadzam sie w 100% z Audiolka. Tak naprawde rodzice pana mlodego to dla nas obce osoby, pojawiaja sie w naszym zyciu kiedy mamy juz uksztaltowany swiatopoglad,jestesmy po okres buntu itd. To nasi rodzice towarzyszyli nam od samego poczatku,byli na dobre i na zle (oczywiscie sa czasem wyjatki). Mój Ł zawsze od moich rodziców na imieniny,urodziny,swieta dostaje prezent. Przyszla tesciowa kiedys na poczatku znajomosci zaprosila nas na obiad, po czym zamowila pizze bo miala tysiac innych powodow i wymowek. Tak sie nie szanuje gosci,tym bardziej przyszlej rodziny. Ostatnio doszly jeszcze inne kwestie... Nie wyobrazam sobie odwrotnej sytuacji. Moi rodzice potrafia czasem sami zadzwonic do Ł porozmawiac,zapytac sie co slychac. Z przyjemnoscia jedziemy tez do nich na niedzielny obiad czy swieta. Ciesze sie ze Ł tak dobrze zadomiwol sie w mojej rodzince. Nie wyobrazam sobie mowic mamo,tato do moich tesciow.
Yoanna - Sro Cze 23, 2010 5:53 pm

Pierwszy miesiąc po ślubie mówiliśmy do swoich "nowych" rodziców bardziej bezosobowo..ale jak przełamaliśmy się pierwszy raz to już nie stanowi to dla nas większego problemu.
Wiadomo, że swoich rodziców traktujemy inaczej, bo nas wychowali ale szanujemy wzajemnie teściów i ze względu na ten szacunek zwracamy się do nich "mamo, tato".

ewex - Czw Cze 24, 2010 7:57 pm

Ja niestety nie mam teściów :( a mój mąż ma tylko teściową i mówi do niej "mamuśka"
a moja mama do niego "synuś" :) wszystko wyszło bardzo naturalnie i mnie to cieszy.

Kociadło - Sob Cze 26, 2010 6:05 am

ja nie umiem się jeszcze przestawić
raz wychodzi mi pan/pani raz mamo /tato:)

katrina - Sob Cze 26, 2010 8:37 pm

my jeszcze przed slubem podeszliśmy do tematu bardzo humorystycznie i stwierdziliśmy ze skoro do września zostało niewiele czasu to już będziemy mówić do nich mamo/tato ... rodzice strasznie sie cieszyli ...a ponieważ wyszedł jeden ślub wcześniej to widać tak miało być :D

nie mamy żadnych oporów aby się do rodziców zwracać tak a nie inaczej :smile:

Elaska - Nie Sie 08, 2010 11:36 pm

Mama Przemka po weselu zapytala czy chce zwracac sie do niej po imieniu. Nie zdziwilam sie, ale powiedzialam, ze to przemysle. Wygladamy jak siostry, ale wybralam jednak tradycyjna forme. Mowie Mamo. Przemek tylko czasami, wznoszac kieliszek wina przy wspolnej kolacji mowi do mojego Taty "Szanowny Tesciu", ale wszystcy biora to za zartobliwa forme. Na codzien mowi do moich Rodzicow tez Mamo i Tato.
anula86 - Sob Lis 13, 2010 10:43 pm

Mamo/ tato, choc niezbyt potrafie sie przełamać by tak mówić..szybciej uczynił to mój maż w stosunku do moich rodziców.
kasia_m85 - Sob Lis 13, 2010 10:48 pm

Ja już prawie pół roku po ślubie i jeszcze ani razu nie powiedziałam mamo/tato (i jest mi do tego coraz dalej niż bliżej,przede wszystkim względem teścia)...
szaraczarownica - Sob Lis 13, 2010 10:51 pm

kasia_m85 napisał/a:
Ja już prawie pół roku po ślubie i jeszcze ani razu nie powiedziałam mamo/tato (i jest mi do tego coraz dalej niż bliżej,przede wszystkim względem teścia)...

Kasia, ja prawie 1,5 roku, a mogę się pod tym podpisać wszystkimi czterema kończynami. No tylko, że mnie bardziej powstrzymuje teściowa :wink:
A mój mąż powiedział dzisiaj do mojej mamy "mamo". Poprosili go o to tuż po ślubie, ale kiepsko mu szło. A dzisiaj tak znienacka :)

kakonka - Sob Lis 13, 2010 11:59 pm

na początku - przez kilka dni po ślubie miałam problem, ale wiem, że mój mąż bardzo chciał, żebym jego rodziców honorowała "mamo, tato" i zrobiłam to ze względu na niego. teraz się przyzwyczaiłam i przychodzi mi to automatycznie :)
Magdzik - Pon Lis 29, 2010 8:14 pm


tulipan87 - Pon Lis 29, 2010 8:46 pm

U nas 2 miesiące po ślubie i
kasia_m85 napisał/a:
jeszcze ani razu nie powiedziałam mamo/tato

Nie mogę się przełamać :? mimo iż teściów mam nie najgorszych :roll:

Hatifnatka - Pon Lis 29, 2010 11:18 pm

ja mówię 'mamo', 'tato', choć nie powiem żeby było to dla mnie proste... :roll:
skalimonka - Wto Lis 30, 2010 12:28 pm


niesia2708 - Wto Lis 30, 2010 12:35 pm

U nas za miesiąc miną 2 lata od ślubu a ja do tej pory mówię do teściowej "per pani" :roll: :roll: I nie zamierzam inaczej...
skalimonka - Wto Lis 30, 2010 12:56 pm


Pepsi - Wto Lis 30, 2010 1:08 pm

teściu nie żyje, a do teściowej mówię......po imieniu ;P
niesia2708 - Wto Lis 30, 2010 1:13 pm

skalimonka, nic się na ten temat nie odzywa :wink: A ja się też nie wychylam.... Nigdy nie zaproponowała mi innej formy a ja osobiście nie mam wobec niej żadnych uczuć rodzicielskich....
ola88 - Wto Lis 30, 2010 2:38 pm

Ja mówię bezpośrednio.
akarolka - Wto Lis 30, 2010 3:13 pm

Malwina_łódź napisał/a:
Ja myślałam, że bez problemu wymówię mamo/tato, ale mi się nie udaje... Od ślubu ani razu jeszcze nie powiedziałam do nich mamo/tato... nie to, że nie chcę, ale nie umiem się przełamać


mam tak samo i z dnia na dzień coraz bardziej się przełamuję, ale to jeszcze nie ten czas, choć moją teściową bardzo lubię

Elwirka1 - Wto Lis 30, 2010 3:18 pm

dziewczynki, może wiecie czy teściowie powinni zaproponować przejście na ewentualne mamo/tato?
skalimonka - Wto Lis 30, 2010 4:11 pm

Elwirka1 napisał/a:
dziewczynki, może wiecie czy teściowie powinni zaproponować przejście na ewentualne mamo/tato?

Ja myslę, ze jak najbardziej to lezy w inicjatywie tesciow taka propozycja... a Ty mozesz z niej skorzystac lub nie ;)

yennefer - Wto Lis 30, 2010 4:38 pm

Hmmm, chyba po 16 miesiącach wypowiem te magiczne słowa. Kiedyś trzeba się przełamać, więc niech to będzie w Wigilię. Ot, taki prezent pod choinkę...
fiona83 - Wto Lis 30, 2010 5:42 pm

Od początku mówię mamo/tato. Mąż również. I nie jest to forma "czy mama mogłaby" itp., tylko normalnie np. "mamo spróbuj/tato usiądź" :)
caixa - Wto Gru 07, 2010 1:35 pm

Elwirka1 napisał/a:
dziewczynki, może wiecie czy teściowie powinni zaproponować przejście na ewentualne mamo/tato?


Zależy jakie macie relacje. Ja jestem dość bezpośrednia i teścia od razu zapytałam jak chce żebym się do niego zwracała. Powiedział że tato więc tak jest :-) A nie było to łatwe po 8 latach per Pan... :roll:

Moi rodzice sami mówili, że ma być mama tata (do mojego męża). I tak jest.

beatusia - Wto Gru 07, 2010 1:42 pm

teścia nie mam... a do teściowej mówię mamuśka ;)
Brinka - Sro Gru 08, 2010 12:26 pm

Ja się przełamałam zaczynam mówić mamo i tato, a własciwie to bardziej mama i tata, dziwne to, nie ma tego ładunku emocjonalnego i tej czułości, mimo że moi teściowe to są super ludzie. Może emocje przyjdą z czasem. Widzę, że sprawiłam im tym dużą przyjemność.
Malena - Pią Gru 10, 2010 1:33 pm

fiona83 napisał/a:
nie jest to forma "czy mama mogłaby" itp., tylko normalnie np. "mamo spróbuj/tato usiądź"


Ja np juz mowie tak troche bezosobowo, ale wlasnie "niech mama coś tam", po 7 latach razem glupio mi mowic per "pani". Po slubie przejde na bezposrednia forme, choc sadze tak jak Brinka, ze
Brinka napisał/a:
nie ma tego ładunku emocjonalnego i tej czułości, mimo że moi teściowe to są super ludzie

wamaba - Pon Gru 13, 2010 8:10 pm

Ja co prawda po slubie jeszcze nie jestem, ale nie wyobrazam sobie mowic do przyszlych tesciow mamo i tato, mimo ze sa oni bardzo milymi i cieplymi ludzmi, ale mame ma sie TYLKO JEDNA i to samo z tata.
W dzisiejszym swiecie ludzie maja po kilka zon, po kilka mezow, to samo z tesciami i pozniej co kilkoro rodzicow? Jakos tak glupio i dziwnie :?
Dla mnie mama zawsze bedzie ta jedyna i ukochana, tak samo i tata i przez usta by mi nie przeszlo powiedziec tak do obcych osob, ktore sie mna nie opiekowaly i mnie nie wychowaly.

skalimonka - Wto Gru 14, 2010 12:44 pm


Bian - Wto Gru 14, 2010 1:25 pm

Do teściowej mówię "mamo", a do teścia po imieniu, bo tak się w rodzinie przyjęło. Dokładnie tak samo jest u mnie w domu.

Fakt, że ładunek emocjonalny w słowach "mama" i "tata" w stosunku do własnych rodziców jest nieporównywalny. Jednak muszę przyznać, że cały czas się zachwycamy swoimi teściami (w obie strony to działa :D ), muszę przyznać, że przez nasz cały związek dużo nam pomagają i wspierają nas, także przestawienie się z "pan"/"pani" było łatwe :)

madzia85 - Czw Gru 16, 2010 12:25 am

ja bardzo lubię moich teściów i myślę, że ze wzajemnością i staram sie do nich mówić "mamo, tato" ale dla mnie jest to bardzo trudne, wymówienie tych słów dlatego staram się jakoś bezoosobowo ale czasami mi nie wychodzi;)
Amira - Pią Mar 25, 2011 5:12 pm

dzisiaj na onecie pojawił się artykuł na ten temat :)

Jak zwracać się do teściowej?
Mamo, proszę pani czy może Dzidka? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie dla większości świeżo poślubionych wciąż nie jest prosta ani oczywista.


Mamusiu, tatusiu
W polskiej tradycji przyjęło się, że synowa lub zięć zwracają się do swych teściów per mamo, tato. I to powinno być głównym punktem wyjścia dla niniejszych dywagacji.

Tak więc, choć wiele młodych osób często zżyma się na powyższe rozwiązanie, to właśnie ono jest tym najrozsądniejszym i koniec końców - najbardziej popularnym.

By łatwiej było nam wdrożyć je w nasze życie - wystarczy wytłumaczyć sobie, że są to przecież formy umowne, coś w rodzaju tytułów "honorowych". Nie odbierają rodzicielstwa właściwym rodzicom, nie wymuszają tego samego poziomu uczuć i oddania dla jednych i drugich. W dodatku nie brakuje przecież osób, które ze strony swych teściów odczuwają znacznie więcej oznak miłości, zainteresowania i wszelkiego rodzaju pomocy, niż od swoich biologicznych rodziców. Ponadto, posiadanie "dodatkowej" ich pary może się okazać szczególnie cenne w chwili, gdy utracimy tych prawdziwych.

Mamy profesorów w szkołach, będących magistrami, do wicedyrektora zwracamy się dyrektorze, nie jedna rodzina uznaje w swym zestawie przyszywanego wujka i ciocię, czemu więc nie mielibyśmy mieć przyszywanych rodziców?

Nie ulega wątpliwości, że większość teściów liczy na taki właśnie obrót sprawy. Sami jednak nie mogą o to zabiegać. Takie uhonorowanie ich przez ślubnego partnera syna bądź córki stanowi nie tylko miły wobec nich gest, ale jest też wyrazem jego stosunku do nowej rodziny, dowodem chęci nawiązania w niej serdecznych i bliskich relacji.

Ponieważ słowa mamo, tato zawierają w sobie spory ładunek emocjonalny i wiążą się z pewnego rodzaju podporządkowaniem, z inicjatywą zwracania się do teściów w takiej formie winni wyjść synowa i zięć.*

Dla jasności sytuacji wystarczy zapytać o zgodę rodziców partnera na nazywanie ich mamą i tatą i problem zniknie. Będzie to grzeczność, która zostanie doceniona i której nigdy za wiele. Jeśli obawiamy się odmowy lub po prostu jesteśmy nieśmiali, można sprawę załatwić za pośrednictwem współmałżonka (-ki).

Wyjątek: Sprawa powinna przyjąć z goła innym obrót w przypadku, gdy zięć jest w wieku swoich teściów, jest od nich starszy lub niewiele młodszy. Używanie tradycyjnych form okazałyby się tu co najmniej dziwne i niezręczne dla obydwu stron. W takich okolicznościach mówienie sobie przez całą trójkę po imieniu może się okazać najwłaściwsze.

Niech się częstuje
Za wyborem form mamo, tato, przemawia ten prosty fakt, że nie wymyślono dotychczas nic mądrzejszego. Trudno bowiem, uznać za lepsze rozwiązanie bezosobową formę zwracania się do teściów, mówienie im po imieniu, czy też używanie zwrotów proszę pana, proszę pani.

Oczywiście, że inteligentna teściowa, słysząc z ust zięcia zdanie oznajmujące w stylu:
- Nastawiłem wodę! - usłyszy dodatkowo:
- Może mama napije się herbaty? Chętnie zrobię.

Ale czy tak powinna wyglądać rozmowa członków najbliższej rodziny? To rodzaj relacji, których istotę najlepiej oddają słowa jednej z bohaterek polskiego serialu: "Oni ze mną nie rozmawiają, oni do mnie mówią".


Szkoda, że większość świeżo upieczonych zięciów, zamiast zwyczajnie zastosować się do wymogów tradycji, gotowych jest do końca, co nierzadko znaczy - do samego rozwodu, tworzyć najdziwniejsze figury stylistyczne, byleby tylko nie nazwać teściowej mamą. Tymczasem, w większości przypadków rodzice ich samych otrzymują bezwarunkowo ten przywilej ze strony ich żon od pierwszych chwil trwania małżeństwa. Czy to nie wystarczy, by poczuć się w obowiązku gest ten odwzajemnić?

Przydałaby się tu świadomość, że manifestowanie swojej niechęci do symbolicznego uznania rodziców małżonka (-ki) za swoich, to nienajlepszy początek związku. Takie zachowanie może sprawić im przykrość, przyczynić się do licznych rodzinnych konfliktów. A przecież przełamanie tego oporu przynosi korzyści wszystkim trzem stronom.

Pani, pan
Taka forma zwracania się do teściów wydaje się kompletnie nienaturalna, ale też bardzo wymowna. Zdecydowanie źle świadczy o stosunkach w rodzinie, usztywnia wszystkie relacje w niej. Wywołuje na ogół szok i niezrozumienie wśród krewnych, znajomych i sąsiadów. Tym bardziej, że kiedy jedna ze stron obstaje przy formalnych zwrotach pan, pani, druga może postąpić podobnie.**

Opowiadając się za tą formą zwracania się do teściów, należy się zastanowić nad tym, jak w tym wszystkim odnajdą się dzieci. Czy na pewno zrozumieją, dlaczego one nazywają babcią i dziadkiem osoby, do których ich rodzice mówią per pan, pani. Czy będą umiały to zjawisko wytłumaczyć swoim kolegom?

Lidka, odbierz z przedszkola Dawidka
Jeśli zięć, zwracając się do teściów, konsekwentnie unika słowa mamo, tato, to znaczy, że ma z tym problem. W tej sytuacji rodzicom przyjdzie zapewne pogodzić się z formą bezosobową w kontraltach z mężem córki lub po prostu wyrazić zgodę na zwracanie się do nich po imieniu.***

Jedno jest pewne, niezależnie od tego, jak zięć będzie tytułował swoich teściów, oni i tak, mówiąc o nim i swojej córce, zawsze powiedzą: Dziś na obiad przychodzą do nas nasze dzieci.

_______________________

* Pojawienie się prośby ze strony samych rodziców o stosowanie wobec nich zwrotów mamo, tato mogłoby zostać odebrane, jako pewnego rodzaju wymuszenie, a co za tym idzie - wywołać podświadomy sprzeciw. To niewątpliwie nienajlepiej wróżyłoby przyszłym rodzinnym stosunkom.

** Słowo może należy zastąpić słowem powinna, w sytuacji, gdy teściowie nie otrzymali nigdy oficjalnego pozwolenia od synowej lub zięcia na zwracanie się do nich po imieniu.

*** Z propozycją mówienia sobie po imieniu wychodzi zawsze strona ważniejsza, starsza itp.

niesia2708 - Pią Mar 25, 2011 6:03 pm


agulka1989 - Pią Mar 25, 2011 6:10 pm


malinka1984 - Pią Mar 25, 2011 7:55 pm

Po imieniu poprostu Ewa

[ Dodano: Pią Mar 25, 2011 7:58 pm ]
ale oczywiście teściowa sama zaproponowała żebym mówiła do niej po imieniu

555 - Sob Mar 26, 2011 1:09 pm

ja sobie nie wyobrażam mówienia "pan, pani".. wolałabym już bezosobowo..
Audiolka - Sob Mar 26, 2011 1:38 pm


misiao1983 - Sob Mar 26, 2011 1:44 pm

Ja jak na razie mówię bezoosobowo.

[ Dodano: Sob Mar 26, 2011 1:47 pm ]
Elwirka1 napisał/a:
może wiecie czy teściowie powinni zaproponować przejście na ewentualne mamo/tato?
a co do tego, to zaproponowali już w trakcie naszego wesela. A ja się chyba zablokowałam :) więc jak na razie bezosobowo.
olivka_ja - Sob Mar 26, 2011 2:25 pm


Audiolka - Sob Mar 26, 2011 3:47 pm

misiao1983 napisał/a:
Elwirka1 napisał/a:
może wiecie czy teściowie powinni zaproponować przejście na ewentualne mamo/tato?

z tego co wie, to do synowej/zięcia należy wyjście z taką inicjatywą.

martitka - Sob Mar 26, 2011 5:41 pm

Mamo/Tato ale raczej w formie "Czy mama napije się kawy?" niż "Napijesz się kawy mamo?"
Karola5 - Nie Mar 27, 2011 12:08 pm

Ja to mam dobrze, teściową poznałam na bardzo wczesnym etapie, zanim tak naprawdę zaczęła być teściową i od razu zaproponowała żebyśmy mówiły sobie po imieniu. Tak zostało i fajnie :)
chudzielec7 - Sro Mar 30, 2011 3:22 pm

do teściów zwracam się mamo, tato; ale zanim zaczęłam tak mówić zapytałam się czy mogę bo jakoś głupio było mi tak powiedzieć bo może nie życzyliby sobie. ale wszystko jest dobrze :wink:
Aga1986 - Pią Kwi 01, 2011 12:27 pm

a mi teściowa już na weselu powiedziała: Agnieszko, już nie "Pani" mów mi albo po imieniu albo "mamo". Na co ja uradowana powiedziałam: naprawdę mogę po imieniu ? :smile: nigdy nie powiem do niej "mamo"... Teść też zaproponował mi po imieniu albo "tato" i z trudem, ale mówię na Ty (z trudem bo nie widuję ich za często i pierwsza myśl to Pan/Pani), nie wyobrażam sobie mamo/tato...
wiolancia - Pią Kwi 01, 2011 12:43 pm

Ja mówię mamo,tato,mieszkamy z teściami już od roku i jakoś tak nie wypadało inaczej.
M4rcysi4 - Pią Kwi 01, 2011 3:40 pm

Póki co jeszcze nie teściowie więc mówię na Pan/Pani. Jednak kiedy przyjdzie ten dzień myślę, że nie będę miała problemów mówić do nich mamo/tato. Teściu to się będzie pewnie wzbraniał że jaki tato, bo to jajcarz jest :D Teściowej myślę będzie bardzo miło, bo ona taka opiekuńcza i dla mnie i P. chce jak najlepiej.
Zastanawiam się tylko jak to będzie jak się razem spotkamy przy moich rodzicach mówić do nich mamo/tato? Po imieniu jest mi totalnie niezręcznie, bo przecież są starsi i z szacunku do nich tak ciężko. Myślę, że to wyjdzie w praniu ;)

madzik_86 - Nie Kwi 03, 2011 2:21 am

fiona83 napisał/a:
Od początku mówię mamo/tato. Mąż również. I nie jest to forma "czy mama mogłaby" itp., tylko normalnie np. "mamo spróbuj/tato usiądź" :)

dokładnie tak samo jest u nas :) tylko ja do moich rodziców nie mówię mamo, tato..zawsze była mamusia i tatuś i tak już zostanie :)

malapipi84 - Nie Kwi 03, 2011 10:38 am

JA będę po imieniu !!na pewno nie mama-tata!!
klawdia - Wto Kwi 05, 2011 8:06 am

martitka napisał/a:
Mamo/Tato ale raczej w formie "Czy mama napije się kawy?" niż "Napijesz się kawy mamo?"


jak wyżej :) druga forma jest dla tych właściwych rodziców.

szoszenka - Wto Maj 24, 2011 9:57 am

ja nadal "per pani" jakoś się nie mogę przestawić :P
kasialenarczyk - Pią Lip 08, 2011 6:41 pm

ja z moim mężem mówimy do rodziców mamo tato i szczerze mówiąc łatwo to dosyć przyszło ale póki co mam naprawdę fajnych teściów
sloneczkoo - Wto Lip 12, 2011 9:54 am

mamo/tato ;) nie przyszło łatwo ale już się przyzwyczailiśmy ;)
anooleczka - Pią Sie 26, 2011 9:56 pm

Ja zadko widuje tesciow, mieszkaja w Skierniewicach. Raz do tescia powiedzialam Tato, a do tesciowej narazie bezosobowo :)

Moj Maz nie ma problemu, juz sie przestawil, choc bylo ciezko. Do mojego Taty mial mowic po imieniu, ale mowi Tato :)

[ Dodano: Pią Sie 26, 2011 11:01 pm ]
martitka napisał/a:
Mamo/Tato ale raczej w formie "Czy mama napije się kawy?" niż "Napijesz się kawy mamo?"

Dokladnie tak mowi moj Bartosz.

juta79 - Sob Sie 27, 2011 9:45 am

Po trzech latach małżeństwa mówię Pan, Pani :roll:
kariczeq - Sob Sie 27, 2011 8:50 pm


niem - Nie Sie 28, 2011 7:14 pm

juta79 napisał/a:
Po trzech latach małżeństwa mówię Pan, Pani :roll:
a sami nie zaproponowali nigdy innej formy?
juta79 - Nie Sie 28, 2011 7:29 pm


evelinka - Pon Sie 29, 2011 8:02 am

Ja nie potrafię powiedzieć do teściów mamo/tato. Uważam, że mam jednych rodziców. Ale może gdybym miała innych teściów, byłoby inaczej? Mój mąż za to nie ma z tym problemu.
ppola - Pon Sie 29, 2011 9:48 am

Ja mówię niestety bezosobowo, nie mogę się przemóc a teściów mam ok ;) Chociaż jak np rozmawiam przy teściowej przez telefon to mówię ża mama przyszła/ mama przyniosła. Za to mój mąż mówi do mojej mamy teściowo :lol:
ewa.krzys - Pon Sie 29, 2011 1:11 pm

Jakoś dziwnie będzie mi mówić do teściów "mamo, tato". Chociaż podobnie jak ppola, gdy z kimś rozmawiam to mówię, że jestem u mamy. Zobaczymy jak to będzie po ślubie :)
e_linka2 - Pon Sie 29, 2011 7:38 pm

Ja również mówię mamo/tato. Tak samo jak mój mąż do moich rodziców. Wszyscy się lubimy, więc raczej nie mieliśmy większych problemów. Choć na pewno trzeba się trochę przyzwyczaić.
momo - Wto Sie 30, 2011 12:41 pm

Ja jestem na Pan/Pani. Też uważam, że rodziców mam jednych. Poza tym rodzice mojego męża są w wieku mojego dziadka. Dodatkowo mój teść kazał do siebie mówić "Dziadek", co utwierdziło mnie w przekonaniu, że Pan/Pani jest idealnym rozwiązaniem.
marciami - Czw Wrz 01, 2011 10:04 am

ja na razie bezosobowo...nie mogę się przemóc...za to mój mąż do moich rodziców od razu zaczął mamo/tato i teraz już śmiga :D
promyczek_mm - Czw Wrz 01, 2011 10:56 am

mamo/tato, mając tak wspaniałych teściów jak mam byłoby mi wstyd mówić inaczej- za to jakimi są ludźmi im się taka forma należy.
Elaes_87 - Czw Wrz 01, 2011 11:46 am

ja jestem juz 2,5 roku po slubue, mieszkam z tesciami ale ciezko mi mowic do nich mamo, tato. zazwyczaj uzywam formy bezosobowej...
agulka1989 - Wto Wrz 06, 2011 6:36 pm

Tak jak przypuszczałam- ja mówię do teściów "pan", "pani".

Natomiast Zbyszek do mojego taty mówi po imieniu a do mojej mamy "mamuśka", albo bezosobowo.

martula_87 - Wto Wrz 06, 2011 7:00 pm

Ja niestety nie umiem powiedziec do teściowej mamo.
Chodź zwracała mi uwagę że powinnam zacząc tak mówic.
Albo zwracam sie na pani albo bezosobowo.
Natomiast moja mama zaproponowała żeby Michał mówil do niej po prostu po imieniu.

Malena - Sro Wrz 07, 2011 10:09 am

Przed śłubem mówiłam długo "niech mama", "niech tata", trochę bezosobowo, teraz mówię "mamo" i "tato".
mała9364 - Sro Wrz 07, 2011 9:17 pm

ja jakoś nie umiem powiedzieć do swoich teściów mamo,tato.Więc mówię po imieniu
mysza83 - Wto Wrz 20, 2011 6:40 pm

mamo/tato są super. nie mogę narzekać (przynajmniej na razie)
Miguela - Sro Wrz 21, 2011 4:58 pm

a ja jak już widzę się z teściową choć są to rzadkie spotkania :smile: to nie mówię do niej mamo, jakoś mi to nie przechodzi przez gardło, staram się zwracać bez osobowo :)
Magdzik - Sob Wrz 24, 2011 8:03 pm

Dzisiaj mąż po raz pierwszy powiedział do moich rodziców mamo tato ale zobaczymy jak dalej będzie, bo przy wódce łatwiej :D
niesia2708 - Sro Gru 28, 2011 9:37 pm

W święta moja teściowa po prawie 3 latach małżeństwa powiedziała mi żebym mówiła do niej Teściowo lub po imieniu.... z trojga złego już bym chyba to "mamo" wolała bo powyższe wersje mi ni jak nie pasują. Po imieniu nie wypada....a teściowo....ehhhh :roll: :roll:
Karolina1984 - Sro Gru 28, 2011 9:39 pm

Ja chyba po ślubie dalej będę mmówić "Proszę Pana/Pani" Jakoś nie wyobrażam sobie absolutnie mamo, tato...... po imieniu tym bardziej, skoro są po 60tce ludzie...........
ava - Czw Gru 29, 2011 8:35 am

niesia2708 napisał/a:
powiedziała mi żebym mówiła do niej Teściowo
Moim zdaniem to chyba najwłaściwsze określenie tego kim dla nas są, a nie "mamo, tato"... Do ciociu mówię "ciociu", do wuja "wujku" itp., więc dlaczego by do teściów nie zwracać się w ten sposób? Tyle, że wydaje mi się, że słowa "teściowa" czy "teść" skierowane bezpośrednio do tych osób mają trochę negatywny wydźwięk. A szkoda...

Kiedy rozmawiam z moimi teściami staram się tak manewrować, żeby mówić bezosobowo. Kiedy tak się nie da, mówię w trzeciej osobie, w stylu
Malena napisał/a:
"niech mama", "niech tata",

niesia2708 - Czw Gru 29, 2011 7:02 pm

ava napisał/a:
Tyle, że wydaje mi się, że słowa "teściowa" czy "teść" skierowane bezpośrednio do tych osób mają trochę negatywny wydźwięk. A szkoda...

No właśnie... generalnie nie mam nic przeciw zwracaniu się w ten sposób, ale tak jakoś to dziwnie brzmi :roll: :roll:

M4rcysi4 - Czw Gru 29, 2011 7:15 pm

Problem może też być natury takiej, że rodzice naszych mężów to nie są dla nas teść i teściowa tylko świekr i świekra.
ava - Czw Gru 29, 2011 8:30 pm

M4rcysi4, no widzisz, nie wiedziałam, forum uczy :)
Aga1986 - Czw Gru 29, 2011 11:52 pm

M4rcysi4, haha nigdy nie słyszałam tych określeń :D
niesia2708, powinnaś spróbować powiedzieć "Moja "droga" Świekro :!: " ale by się zdziwiła, pewnie by jeszcze pomyślała, że ją obrażasz :twisted:

atomooffka - Nie Cze 17, 2012 10:12 am

ja do taty mojego męża mówię "tato" lub bezosobowo - ciężko mi sie przestawić

do matki P.... hmmm - bezosobowo - albo w ogóle do niej się nie odzywam

taja - Pon Cze 18, 2012 7:38 am

:cool:
atomooffka napisał/a:
albo w ogóle do niej się nie odzywam
:cool:

na przestawiła się na przytakiwanie.
a ponieważ mam mamę i tatę, i póki co nie wyobrażam sobie mówic do kogos inaczej, zwracam się bezosobowo :)

monic_pawlak - Sro Lip 18, 2012 6:17 pm

hmm mnie niestety zdarza sie ze mówic pan / pani - ponad 6 lat takiego zwracania sie do nich robi swoje ....
justine81 - Sro Lip 18, 2012 9:09 pm

A ja mówię 'mamo, tato', na początku było dziwnie ale się przyzwyczaiłam :) myślę, że by się obrazili, gdybym im mówiła Pan/Pani
Karolina1984 - Pią Lip 20, 2012 8:50 am

Ja mówię Pan/ Pani. Nie wyobrażam sobie mówić inaczej- raz ,żę niewiele mamy ze sobą wspólnego, rzadko rozmawiamy- mimo, że przecież mieszkamy w ich domu.... NAsze rozmowy to "dzień dobry" i ewentualna odpowiedź na pytanie- zwykle zresztą pytanie "czy jest Piotrek" ;]
Deco-Strefa - Pon Lip 23, 2012 8:58 am

Mamo/Tato... ale muszę przyznać, że nie lubię tego bardzo. Czasami więc unikam tego i zwracam się do nich w formie bezosobowej.
Tak mówię tylko zwracając się do nich. Kiedy rozmawiam o nich z kims innym zawsze jest mama M. lub tata M. czasami teść/teściowa

Przez jakiś czas po ślubie mówiłam Pan/Pani - ale dotarło do mnie, że mama M. płacze, że tak mówię - taki emocjonalny szantażyk z jej strony. Zagryzłam zęby i jakoś idzie.

Ale to mamo/tato skierowane w ich stronę nigdy nie będzie znaczyło to samo co mamo/tato w stronę moich rodziców. To pierwsze jest takie "suche", zwykła słowo. W drugim przypadku pod słowem mama/tata skrywa się cała fala uczuć.

Szarlotka - Czw Sie 02, 2012 6:48 am

Mamo/Tato - już się przyzwyczaiłam ;)

na początku były żarty - Pani Mamo, Panie Tato :D

All-me - Czw Sie 02, 2012 2:25 pm

Jak tylko mogę to w formie bezosobowej.....jak nie da się inaczej to mamo/tato
olivka_ja - Nie Sie 05, 2012 10:10 am

mój mąż już na drugi zień powiedział do teściowej mamo, ale ja się jakoś nie mogę przełamać....
marciami - Nie Sie 05, 2012 10:38 am

chyba kobietom generalnie jest ciężej się przełamać, bo bardziej się emocjonalnie identyfikujemy z naszymi mamami. Ja przez rok się nie przemogłam i chyba się nie przemogę, po tych wszystkich "akcjach" to tylko pan/pani albo bezosobowo ...
madziula13893 - Wto Sie 07, 2012 4:05 pm

My przed ślubem zwracaliśmy się wzajemnie do swoich rodziców "pan, pani", po ślubie niby to się powinno zmienić ale jakoś "mamo" mi przez gardło nie przechodzi... może kiedyś...na razie unikam takich bezpośrednich konfrontacji.
PaulinaS - Pią Wrz 07, 2012 2:29 pm

Do teścia już na weselu zaczęłam mówić tato i nie miałam z tym problemu, bo to fantastyczny człowiek, natomiast do teściowej mówiłam zawsze po imieniu (poznałam ją zanim poznałam D.) i teraz po ślubie też tak się do niej zwracam i nie wyobrażam sobie powiedzieć do niej mamo...
olivka_ja - Pią Wrz 07, 2012 8:43 pm

ja miałam nadzieję że będę mogła mówić do teściów po imieniu ale nic z tego bo powiedzieli mojemu mężowi, że sobie tego nie życzą......
ostatnio powiedziałam do teściowej "...może pani...." a ona nie zareagowała. mąż to usłyszał i zapytał się wprost jak chcą żebym do nich mówiła, teściowa zaczęła się jąkać i odpowiedziała, żebym zwracała się go nich tak jak Ł do moich rodziców. Przyjęłam, pozostawiłam bez komentarza, i zostanę chyba przy formie bezosobowej albo na Pan-Pani

Patrycja11 - Pią Wrz 07, 2012 9:04 pm

Ja do mojej teściowej zazwyczaj zwracam się bezosobowo, chyba że tak niefortunnie sformułuje zdanie że muszę wtrącić tam mama :evil:
Suelen - Pią Wrz 07, 2012 9:13 pm

Ja do teściów mówię ''mamo'' i ''tato'', nie w formie mamusi i tatuś. Skoro mój mąż zwraca się tak do mojej strony to i Ja mogę. Na początku było mi ciężko, ale przez 3 lata się rozkręciłam ;) tak sobie myślę, że chyba nie chciałbym, aby kiedyś synowa, matka moich wnuków mówiła mi ''Pani''.

Co do formy ''po imieniu'' nie miałabym śmiałości, wydaje mi się to nie za ładne.

M4rcysi4 - Pią Wrz 07, 2012 11:30 pm

Od dziś będzie mamo i tato :wink:
Fijołkowa - Sob Wrz 08, 2012 11:44 am

Ja mówię "mamo", "tato", chociaż za każdym razem jakoś tak mnie ściska w gardle ;)
Na szczęście do swoich rodziców od zawsze mówiłam "mamunia" i "tatuś" :D Poza tym moja teściowa ostatnio sama stwierdziła, że matkę ma się tylko jedną, więc absolutnie nie mam poczucia winy.

ava - Sob Wrz 08, 2012 4:01 pm

Suelen napisał/a:
tak sobie myślę, że chyba nie chciałbym, aby kiedyś synowa, matka moich wnuków mówiła mi ''Pani''.
I to jest jeden z powodów dlaczego nie używam tego sformułowania wobec moich teściów. Choć czasem mnie korci. Poza tym chcąc nie chcąc formalnie jesteśmy rodziną, no i niedługo urodzi się dziecko, które w jakiś sposób połączy na zawsze :roll:
A skoro nie pani/pan to
Patrycja11 napisał/a:
zazwyczaj zwracam się bezosobowo, chyba że tak niefortunnie sformułuje zdanie że muszę wtrącić tam mama
Przy czym to"mama,tata" w 99% przypadków jest w trzeciej osobie, np. zrobić mamie herbaty, itp. Do swoich rodziców mówię inaczej.


Suelen napisał/a:
Co do formy ''po imieniu'' nie miałabym śmiałości, wydaje mi się to nie za ładne
A mnie się to nawet podoba, jak ktoś ma tzw. "równych" teściów to czemu nie. U mnie by to nie przeszło, bo moim teściom wyglądem, mentalnością, sposobem myślenia bliżej jest do moich dziadków, niż do moich rodziców :roll:
Patrycja11 - Sob Wrz 08, 2012 5:13 pm

ava napisał/a:
Przy czym to"mama,tata" w 99% przypadków jest w trzeciej osobie, np. zrobić mamie herbaty, itp. Do swoich rodziców mówię inaczej.
to tak jak ja :)
Paolina - Sob Sie 09, 2014 9:39 pm

Do teściów zwracam się w formie bezosobowej... Nie zaproponowali mi "oficjalnie" mówienia do siebie per "mamo/tato" a mnie "pan/pani" się nie podoba. Rozmawiamy głównie przez Skype'a, więc nie muszę się zbytnio wysilać lingwistycznie. :wink:
Catylyn89 - Sob Sie 23, 2014 10:38 pm

ja mówię czasami per "tato" i "mamo", ale zastanawiam się czy nie mówić bardziej po imieniu, bo mój J. tak mówi do moich :)
Juska - Nie Sie 24, 2014 5:12 pm

A u nas właściwie idzie już "mamo" i "tato" naturalnie. Szybciej przyszło to chyba mojemu T., bo częściej widujemy moich rodziców, z racji tego, że mieszkają w Łodzi. Mama T. mieszka pod Warszawą stąd widuję teściową rzadziej - ale "mamo" wychodzi mi już coraz lepiej :)
ithanielle - Pon Wrz 22, 2014 9:08 pm

Paolina napisał/a:
Do teściów zwracam się w formie bezosobowej... Nie zaproponowali mi "oficjalnie" mówienia do siebie per "mamo/tato" a mnie "pan/pani" się nie podoba.


Mam tak samo - a nie potrafię jakoś się przemóc i mówić "mamo", "tato" bez wyraźnej propozycji z ich strony... choć ta bezosobowa forma mnie męczy...

karolina84 - Pon Wrz 22, 2014 9:43 pm

ithanielle napisał/a:
Paolina napisał/a:
Do teściów zwracam się w formie bezosobowej... Nie zaproponowali mi "oficjalnie" mówienia do siebie per "mamo/tato" a mnie "pan/pani" się nie podoba.


Mam tak samo - a nie potrafię jakoś się przemóc i mówić "mamo", "tato" bez wyraźnej propozycji z ich strony... choć ta bezosobowa forma mnie męczy...


Mam to samo..i myślałam,że tylko ja mam z tym problem.. :roll:

Pani Misiowa - Sob Lis 01, 2014 2:18 pm

Ja jestem jeszcze przed ślubem, ale już mówię w formie bezosobowej. Myślę że po ślubie przejdziemy na "mamo" a z "tatą" może być większy problem :)
emiiskaa - Sob Lis 01, 2014 6:10 pm

ja bede mowic bezosobowo, na pewno nie mamo i tato.
przybylskairena - Wto Lis 04, 2014 9:49 am

Kiedyś Pan/Pani. Teraz już mamo/tato. Z czasem nie robi to problemu ;)

Usunęłam link z podpisu. Moderatorka Asiek

herbatnik - Wto Lis 04, 2014 1:10 pm

już teraz, tyle czasu przed ślubem, zdarza mi się wtrącić "mamę i tatę" w rozmowie o teściach(np zamiast "kochanie, Twoja mama Cię woła" mówię "kochanie mama Cię woła" ;) ) mój narzeczony póki co nazywa moich rodziców pan/pani, ale po ślubie będziemy i jednych i drugich nazywać mama i tata, tak jest u nas w rodzinie
Catylyn89 - Wto Lis 04, 2014 2:23 pm

U nas już zostało "mamo" i "tato". Teraz jest walka jak odróżnić rodziców. Ja mówię, "moi" lub "Twoi", a mąż się uparł na "nasi". Teraz jak chcemy jechać do rodziców, to mówimy nazwę miasta :razz:
ZoltyTulipan - Sob Lis 08, 2014 7:36 pm

Mi na początku było mi głupio i dziwnie mówić "mamo" i "tato", ale teraz to już jest dla mnie normalnie i nie stanowi żadnego problemu. :)
Mój mąż ma z tym problem i zauważyłam, że do mich rodziców mówi w formie bezosobowej.

olgaberek - Wto Maj 19, 2015 9:50 am

Ja mówię mamo jak juz naprawde musze, tak staramsie unikac tego sformułowania zwlaszcza ze nie przepadam za tesciowa:)
kamila12345 - Czw Lip 23, 2015 10:31 am

My się zwracamy do siebie po imieniu. Rzadko się widujemy, wszystkim pasuje ten układ :)

Usunęłam reklamę u podpisu. Odsyłam do regulaminu forum. Moderatorka Asiek

Julia_ja - Czw Lip 23, 2015 3:54 pm

Ja mówię Mamo, Tato, mąż zazwyczaj też, choc czasem zdarza mu się przejmować moje nazewnictwo na moich rodziców, jak np. do Taty mówi Tatko, albo do Mamy mówi Mamuś :-)
Smerfetkaa - Sro Cze 15, 2016 8:58 am

My przed ślubem zwracaliśmy się bezosobowo, co jest bardzo męczące bo zanim coś powiesz musisz sobie dobrze sformułować zdanie w głowie... :/
Na szczęście mamy wyluzowanych rodziców i jakieś dwa dni po ślubie wyszła rozmowa na ten temat przy stole (byliśmy my, moi rodzice i moja teściowa) i przeszliśmy oficjalnie na Mamo, Tato. Na początku trudno było zachować powagę, trochę zaczynaliśmy w formie żartu, ale po malutku bariera jest przełamywana ;)

domi45 - Czw Lip 07, 2016 9:18 am

Teraz mówię mamo, tata ale na początku nie chciało mi to przez gardło przejsć... Mój mąż nie miał z tym problemu,od razu zwracał się do nich - mamo, tato.
Gomigo - Pią Paź 28, 2016 5:03 pm

Nie przechodzi mi przez gardło. Mąż nie ma z tym problemu.
herbatnik - Wto Lis 08, 2016 6:39 pm

My bez problemu przeszlismy do zwrotów mama/tata już na swoim weselu.
dzwoneczek3 - Wto Lis 08, 2016 7:36 pm

Ja mimo że od mojego ślubu minęło ponad 3 lata to nadal do moich teściów nie mogę przejść do słów mamo/tato może dlatego ze ich nie znoszę
Koko65 - Pon Sie 21, 2017 8:58 am

Ja najczęściej zwracam się mamo, tato;-)
balbina8 - Pią Lis 24, 2017 8:25 pm

mam naprawdę super teściów i nie mogę powiedzieć na nich żadnego złego słowa. Jednak nie zdecydowałabym się do nich mówić mamo czy tato bo przecież nie są moimi rodzicami. Mówimy sobie na ty albo po prostu po imieniu
pre_Beatka - Czw Gru 21, 2017 10:12 am

Chociaż na początku jest to nieco dziwne i nawet ciężkie no to trzeba się przełamać do tego: mamo, tato. Nie ma innego wyjścia.
Rusałka_Maja - Sro Gru 27, 2017 10:45 pm

pre_Beatka napisał/a:
Chociaż na początku jest to nieco dziwne i nawet ciężkie no to trzeba się przełamać do tego: mamo, tato. Nie ma innego wyjścia.

Jest mozna mowic bezosobowo :lol:

U nas na szczescie ;) obecnie mowimy babcia i dziadek

Janka93 - Czw Sty 04, 2018 12:12 pm

Ja nie miałam większych problemów żeby mówić mamo i tato :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group