Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Nastoletnie "ciężarówki"
Autor Wiadomość
Meerkat 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 245
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:53 am   Nastoletnie "ciężarówki"

http://portalwiedzy.onet....czasopisma.html

Artykuł trochę przydługi, ale dla mnie mimo wszystko szokujący.
Zastanawiam się, już abstrahując od wszystkich nasuwających się myśli dotyczących wychowania i edukacji seksualnej, czemu natura sama sobie z tym nie radzi. Przecież jeśli zarodek jest poważnie uszkodzony, to dochodzi do poronienia. Jeśli matka jest za "stara", co również w sposób biologiczny jest regulowane spadkiem ilości komórek jajowych i rzadziej dochodzi do zapłodnienia, a dlaczego nie ma takiego mechanizmu w drugą stronę?? Co jeśli matka ma 12 lat?!?!?!
_________________
 
 
słonko 
projektant - amator


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 2226
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 11:30 am   

Meerkat, przecież to właśnie natura tak zaprojektowała kobiety, że zaczynają miesiączkować w wieku między 10, a 17 rokiem życia, przeciętnie ok 12-13. I wówczas stają się płodne. Pamiętajmy, że z biegiem lat wiek rodzenia pierwszego dziecka bardzo się przesunął, ale kilka wieków temu normą była prokreacja 14/15-latek.
A dziś, cóż - jak rodzice nie wychowują odpowiednio, to taki jest efekt :kwasny:
_________________
 
 
 
Meerkat 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 245
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 11:43 am   

słonko, no niby tak, ale no właśnie - natura mogłaby trochę podążać za "postępem" czasu... Co może taka 13.letnia matka? Pod żadnym względem nie dojrzała do macierzyństwa i związanej z tym odpowiedzialności?! Nawet szans na przyspieszone dojrzewanie nie ma, tak naprawdę... I tak jestem w szoku :?
_________________
 
 
evelinka 


Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lut 2008
Posty: 554
Skąd: ja to mogę wiedzieć?
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 2:17 pm   

Czytałam podobny artykuł w Dzienniku Łódzkim w zeszłym tygodniu. Miałam podobne odczucia, jak Meerkat. Tak sobie myślę, że w dzisiejszych czasach wszystko stanęło na głowie. Nastolatki uprawiają seks i zachodzą w ciążę (rodzą zdrowe dzieci), a dojrzałe kobiety często odkładają ciążę "na później" i albo mają problem z zajściem, albo ciąże są zagrożone...

W ogóle ciężarna 11 czy 12-latka, to dla mnie abstrakcja. Mam w rodzinie dzieci w takim wieku i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Takie dziecko na pewno nie jest w stanie poradzić sobie psychicznie z samym faktem bycia w ciąży, a już na pewno nie z wychowaniem dziecka. No właśnie "dziecko wychowujące inne dziecko", jak to w ogóle brzmi?!
 
 
ola88 
Żona ;)


Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 2025
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 3:02 pm   

Dużą odpowiedzialność ponoszą za to rodzice i to jak wychowują swoje pociechy.

Np. wczoraj w markecie widziałam rodzinę z dziewczynką, góra na ok. 10-11 lat. Oczy miała umalowane na fioletowo (pod kolor kurtki) i dodatkowo jeszcze róż na policzkach... jak ja ją zobaczyłam... to :o ja jedynie mocniej byłam umalowana na ślubie.. :roll:
_________________
 
 
olivka_ja
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lut 09, 2011 3:52 pm   

myślę że to zależy od naszej kultury, wychowania i pewnych "norm" do których jesteśmy przyzwyczajeni; w różnych kulturach np afrykańskich nikogo nie dziwi to że dziewczynka 14 letnia wychodzi za mąż i wychowuje dzieci
ja sobie nie wyobrażam, żebym mając 23 lata miała 3 dzieci a najstarsze z nich miało 10 lat, ale wynika to z tego, że myślę (pewnie tak jak większość z nas), że najpierw powinnam zdobyć wykształcenie i pracę która zapewni mi stabilność w życiu, znaleźć partnera oraz własny kąt a potem dopiero zacznę myśleć o dzieciach
 
 
słonko 
projektant - amator


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 2226
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 4:35 pm   

Ja też nie uważam, że nastolatki powinny zostawać mamami i jaki pisałam dużo winy ponoszą wg mnie rodzice za brak odpowiedniego wychowania swoich dzieci.
Ale słusznie zauważa olivka_ja - są miejsca na świecie, gdzie nikogo nie dziwią dzieci rodzące dzieci. Choć tam z reguły też inny jest styl życia - plemienny, zatem dzieci wychowywane są przez całą rodzinę, czy nawet wioskę, a nie tylko rodziców, czy dziadków.
_________________
 
 
 
Meerkat 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 245
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 5:06 pm   

nie no - doskonale wiemy, że to otoczenie i środowisko, w jakim się wychowujemy determinuje nasze zachowania i poglądy. Ani my nie przetrwałybyśmy w buszu, ani dziewczynki z afrykańskich plemion u nas.
Nikogo nie dziwi też, że one w wieku 12 lat mają dzieci - ani ich, ani nas. No ale Łodzi jeszcze trochę do "buszu" brakuje :razz:

Szczerze, to ja żyłam w przekonaniu, że takich sytuacji jest w naszych realiach coraz mniej. Ja naprawdę wierzyłam, że ta dzisiejsza młodzież jest jednak lepiej wyedukowana i bardziej świadoma, niż nawet nasze pokolenie... Moja naiwność jednak nie zna granic :?
_________________
 
 
Laura-1984 

Wiek: 33
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 54
Skąd: Rawa Mazowiecka
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 5:37 pm   

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach mamy swoisty paradoks z jednej strony seks przestał być tematem tabu, do czego w dużej części przyczynił się internet a z drugiej strony wiedza nastolatków na temat seksu i antykoncepcji jest znikoma. Polsce do "buszu" jeszcze troszkę brakuje ale może stać się drugą Wielką Brytanią, gdzie ciągle rośnie liczba młodych matek.
 
 
Malena 
dziennikarzynka:)


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 4130
Skąd: Lódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 6:07 pm   

ola88 napisał/a:
Dużą odpowiedzialność ponoszą za to rodzice i to jak wychowują swoje pociechy.


nie do konca, rodzice nie zawsze maja wplyw na to co internet i koledzy robią z ich dziećmi..czasem dzieci z dobrych domów popadają w patologie, więc samo wychowanie nie gwarantuje, że nastolatka nie zajdzie w ciążę.
 
 
 
podrozniczka 


Wiek: 41
Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 393
Skąd: UK
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 6:41 pm   

Laura-1984 napisał/a:
Wielką Brytanią, gdzie ciągle rośnie liczba młodych matek.


Dla mnie to jest nieprawdopodone - w kraju gdzie tabletki anty sa beplatne a edukacja seksualna w szkolach jest obecna od lat.
_________________
 
 
 
słonko 
projektant - amator


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2007
Posty: 2226
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 6:43 pm   

Malena, nikt nie pisał, że to wyłącznie wina rodziców. Ale w pewnym stopniu. Pewnie, że człowiek nie jest w stanie kontrolować dziecka, pilnować non stop itd., ale jeżeli dzieciak ma dobrze w głowie poukładane, to raczej ustrzeże się przed presją rówieśników, czy ogłupieniem przez telewizję, czy internet. W to w każdym razie chcę wierzyć, jako że sama już jestem rodzicem i wszystko przede mną. Zwłaszcza, że póki co mam córkę :roll:
_________________
 
 
 
Laura-1984 

Wiek: 33
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 54
Skąd: Rawa Mazowiecka
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 7:03 pm   

mały artykuł na temat Wielkiej Brytanii http://wyborcza.pl/dzienn...nieletnich.html , swego czasu mocno interesował mnie ten temat bo mój znajomy był pracownikiem socjalnym w Wielkiej Brytanii i dzieliliśmy się swoimi refleksjami i tym jak wygląda pomoc takiej nastoletniej matce u nas w Polsce i na wyspach.
 
 
ola88 
Żona ;)


Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 2025
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 8:14 pm   

Malena, wiadomo, że to zależy też od otoczenia w jakim się przebywa. Ale np. ja dużo zawdzięczam rodzicom i wiem, że to po części dzięki nim jestem taka a nie inna i to że w odpowiednim czasie potrafili zapanować nad "młodzieńczym buntem"
_________________
 
 
Meerkat 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 245
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:00 pm   

słonko napisał/a:
człowiek nie jest w stanie kontrolować dziecka, pilnować non stop itd., ale jeżeli dzieciak ma dobrze w głowie poukładane, to raczej ustrzeże się przed presją rówieśników, czy ogłupieniem przez telewizję, czy internet

podpisuję się pod tym obiema rękami :)
_________________
 
 
asimi 


Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2010
Posty: 408
Skąd: łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:05 pm   

Ja myślę, że edukacja seksualna nie jest dobra dla dzieci poniżej 15 roku życia i nie powinno się promować antykoncepcji wśród nich. Takim dzieciom należy mowić, że seks jest dla ludzi bardziej dojrzałych i w ogóle trzeba nakłaniać do szacunku do siebie samych! Ja mając lat 13 wstydziłam się z chłopakiem publicznie chodzić za rękę! Buziak w policzek? Ostatecznie! I nie byłam wyjątkiem, bo po prostu żadne z moich koleżanek nie miały większych przygód z płcią przeciwną w tak młodym wieku.
_________________


Nie rań osoby, której nie możesz zabić
 
 
ola88 
Żona ;)


Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 2025
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:09 pm   

Dokładnie np. w moim kręgu znajomych, byłam jedyna która nie paliła, która wracała w normalnych porach z dyskoteki do domu, (a koleżanka, wracała w niedzielę popołudniu... i to nie że u kogoś nocowała, tak dyskoteka się "przedłużyła")

wiadomo, parę różnych występków z których rodzice pewnie by nie byli zadowoleni, było... ale robiło to się "z głową"
_________________
 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:23 pm   

dziewczyny, ale edukować trzeba od małego. Wśród moich uczniów są 10 latki, ktore się całują na dyskotekach.... a o ilu rzeczach nie wiem!! A ich rodzice!! :smile: rodzic dowiaduje się ostatni...
 
 
asimi 


Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2010
Posty: 408
Skąd: łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:38 pm   

No i co mówić takim dzieciom? Jak będziecie chcieli coś więcej prócz pocałunków to najpierw kupcie w aptece gumki? Im więcej będzie się o tym mówić stanie się to normalnością, czymś akceptowalnym. kiedy będzie się raczej mówić, że to jest coś niedobrego w tym wieku, wstydliwego to może będzie to rozsądniejsze wyjście, które odwiedzie dzieci od takich głupich pomysłów...
_________________


Nie rań osoby, której nie możesz zabić
 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:41 pm   

asimi napisał/a:
kiedy będzie się raczej mówić, że to jest coś niedobrego w tym wieku, wstydliwego to może będzie to rozsądniejsze wyjście, które odwiedzie dzieci od takich głupich pomysłów...

dzieci i tak pomysły będą miały. nie chodzi o edukacje stricte seksualną w stylu "jak założyc gumkę". Wystarczy pokazać im, do czego seks prowadzi. Do tego oczywiscie podać powody, dla ktorych warto sie kochac, czyli prawdziwa miłość a nie czysta przyjemnosc fizyczna. Ale chocbyśmy nie wiem, co robiły, to i tak decyzja należy do naszych dzieci.
 
 
ola88 
Żona ;)


Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 2025
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 9:58 pm   

No to ja mam taką historię na swoim przykładzie :D
byłam w zerówce, wróciłam ze szkoły, mówię do mamy
"Karol chce mnie pocałować" na to mama " to pocałuj"

za parę dni wróciłam ze szkoły:

"Mamo, Karol chce mnie pocałować" na to mama " to pocałuj"
A ja na to "pocałowałam, a on chce jeszcze"

ciekawe jaką mama miała wtedy minę :D :D

teraz mamy z mamą co wspominać :smile:
_________________
 
 
Meerkat 


Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 245
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 10:12 pm   

MalaJu napisał/a:
10 latki, ktore się całują na dyskotekach
szczerze, to nawet mi by do głowy nie przyszło, żeby mając dziecko w tym wieku, trzymać rękę na pulsie właśnie pod kątem seksualności :o
Zgadzam się z asimi, że
asimi napisał/a:
edukacja seksualna nie jest dobra dla dzieci poniżej 15 roku życia i nie powinno się promować antykoncepcji wśród nich. Takim dzieciom należy mowić, że seks jest dla ludzi bardziej dojrzałych i w ogóle trzeba nakłaniać do szacunku do siebie samych!
myślę, że niejako "zniechęcenie" jest chyba lepsze niż tłumaczenie, choć to chyba zależy od dziecka i naszych relacji z nim...
_________________
 
 
EwaM 


Wiek: 35
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 2535
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 10:18 pm   

asimi napisał/a:
kiedy będzie się raczej mówić, że to jest coś niedobrego w tym wieku, wstydliwego to może będzie to rozsądniejsze wyjście, które odwiedzie dzieci od takich głupich pomysłów...


O tak, świetny pomysł. Wmawiajmy dzieciom, że seks jest zły, brudny, wstydliwy i niedobry. Dzięki temu 13-latka w ciążę nie zajdzie, ale jako 16-letnia dziewczyna nie będzie miała odwagi, żeby usta otworzyć do mamy, ginekologa, aptekarza czy nawet koleżanek żeby zapytać o seks czy antykoncjepcję i wpadnie przy pierwszym razie. Albo jeszcze lepiej zostanie starą panną - wieczną dziewicą, bo tak się w dorosłym życiu będzie bała seksu, że nie odważy się zbliżyć do żadnego faceta.

Mnie rodzice edukowali od bardzo małego dziecka (oczywiście edukacja była dostosowana do wieku) i jakoś mnie to nie skłoniło do próbowania seksu w wieku 14 lat. A doskonale wiedziałam co to jest seks, prezerwatywa i ciąża. Wręcz przeciwnie - pierwszy raz był późny i przemyślany.

Dzieciom trzeba mówić o seksie jak najwięcej. Ten temat jest tak obecny w naszych życiach, że się tego nie uniknie. 13 czy 14-latek jest już za mądry, żeby przed nim udawać, że ci państwo w telewizji to się tylko trochę mocniej przytulają. Ale tak jak napisała Ju, trzeba mówić o konsekwencjach przede wszystkim. No i moim zdaniem rozmowy o seksie to rola rodziców a nie szkoły.
_________________
 
 
olivka_ja
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lut 09, 2011 11:11 pm   

EwaM napisał/a:
Dzieciom trzeba mówić o seksie jak najwięcej. Ten temat jest tak obecny w naszych życiach, że się tego nie uniknie. 13 czy 14-latek jest już za mądry, żeby przed nim udawać, że ci państwo w telewizji to się tylko trochę mocniej przytulają. Ale tak jak napisała Ju, trzeba mówić o konsekwencjach przede wszystkim. No i moim zdaniem rozmowy o seksie to rola rodziców a nie szkoły.

Zgadzam się, nie można ukrywać przed dziećmi pewnych faktów a z seksu robić tematu tabu, tylko należy dostosować przekazywaną wiedzę do wieku dziecka
 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 11:48 pm   

Meerkat, uwierz, że niektórzy mają już na koncie pierwsze doświadczenia, kilka ex-chłopaków czy (o, dziwo, bo chłopcy w tym wieku powinni za piłką ganiać a nie spódnicami) ex-dziewczyn. Wszystko to wina telewizji i innych mediów. Ale czemu się dziwić, skoro jedną z ulubionych "bajek" dla dziewczynek w przedszkolu jest Hanna Montana...
 
 
kinix21 


Wiek: 28
Dołączyła: 07 Sty 2011
Posty: 474
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 09, 2011 11:53 pm   

mam identyczne przemyślenia co EwaM. robienie z seksu jakiegoś tematu tabu może zrobić więcej szkód niż wytłumaczenie o co w tym wszystkim chodzi. wybaczcie, ale uważam za głupotę mówienie 10letniemu dziecku pytającemu o seks "to nie dla ciebie. porozmawiamy za parę lat. a najlepiej to idź się uczyć. i nie garb się. pewnie znów nie ćwiczyłaś na WFie!" potem nie dziwmy się, że efektem są 12letnie matki. edukować od najmłodszych, oczywiście odpowiednio do wieku, a nie udawac, że nie ma tematu, bo to, że problem oddali się, nie znaczy, że został rozwiązany. chyba lepiej, żeby dziecko dowiedziało się o konsekwencjach płynących z seksu od rodziców, niż od kaśki z 6b, której maciek z pobliskiego gimnazjum wsadził rękę w majtki. jak czytam czasem pytania nastolatek czy od siadania na tym samym sedesie co chłopak można zajść w ciążę albo, że pierwszy raz jest 100% bezpieczny to mi ręce opadają. z całym szacunkiem, ale już większą wiedzę wyniosłam z obecnie demonizowanego "bravo", niż one teraz z internetu, gdzie podobno można wszystkiego się dowiedzieć :/
_________________
 
 
niesia2708 
Kociara :)


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 2700
Skąd: Piotrków/Tomaszów
Wysłany: Czw Lut 10, 2011 8:02 am   

EwaM napisał/a:
Mnie rodzice edukowali od bardzo małego dziecka (oczywiście edukacja była dostosowana do wieku) i jakoś mnie to nie skłoniło do próbowania seksu w wieku 14 lat. A doskonale wiedziałam co to jest seks, prezerwatywa i ciąża. Wręcz przeciwnie - pierwszy raz był późny i przemyślany.

Podpisuje się pod tym :!: :!:
Moja mama ze mną i moją siostrą rozmawiała bez ogródek o seksie i zabezpieczeniu. Zawsze mówiła.... jak będziesz chciała zacząć przyjdź do mnie to pójdę z Tobą do ginekologa po tabletki....Może to wynikało też z tego,że sama wpadła w wieku 18 lat.... Ale bynajmniej nie bałam się z nią rozmawiać na temat seksu...tabletek nie musiałam chować po kątach....
_________________

 
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Czw Lut 10, 2011 9:58 am   

MalaJu napisał/a:
podać powody, dla ktorych warto sie kochac, czyli prawdziwa miłość

Tylko jak wytłumaczyć to nastolatkom, dla których prawie każde zauroczenie to "prawdziwa miłość" :]
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

 
 
justinaa 


Wiek: 34
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1601
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Lut 10, 2011 8:29 pm   

asimi napisał/a:
Ja myślę, że edukacja seksualna nie jest dobra dla dzieci poniżej 15 roku życia i nie powinno się promować antykoncepcji wśród nich.


no chyba nie do końca, skoro w artykule jest mowa o dziewczynie, która została mamą w dniu swoich 14 urodzin, ale tak jak to już było wspomniane, to musi być przemyślana edukacja, żeby te dzieci, nie żyły w przekonaniu, że za pierwszym razem nie można zajść w ciąże i że alkohol zabija plemniki, w związku z czym nie ma obawy wpadki, jak chłopak wcześniej coś pił
_________________

www.boatmummy.blogspot.com
www.lodzkiemamy.pl
 
 
Karola5 


Wiek: 37
Dołączyła: 11 Maj 2010
Posty: 980
Skąd: Łódź/Wawa
Wysłany: Pią Lut 11, 2011 4:26 pm   

Jezu jaka ja stara jestem, jak mnie "mój chłopak" pod koniec podstawówki miał pocałować w policzek na dzień dobry to myślałam że padnę ze wstydu... :o
_________________

dzienniczek Basi
 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 3:41 pm   

http://edukacja.gazeta.pl...astolatka_.html
 
 
Agnieszka19 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 1715
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 4:59 pm   

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________


Nasz dzień 26.04.2008
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka19 Pon Lut 14, 2011 5:00 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Hatifnatka 


Wiek: 34
Dołączyła: 10 Mar 2007
Posty: 947
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 5:23 pm   

mimo, że wiem, że tak się dzieje to i tak mnie zszokował ten artykuł :eek: mam przed oczami taką scenę: byłam w siódmej klasie podstawówki i czekałam po szkole na tatę, bo się z nim umówiłam, mieliśmy coś załatwić. i ze mną czekał mój 'chłopak'. jak się tata pojawił, to 'chłopak' cmoknął mnie w policzek i... uciekł :smile: a ja byłam czerwona jak burak :lol:
także nie wyobrażam sobie takich sytuacji, o jakich mowa w artykule... :-?
_________________
 
 
martula_87 

Wiek: 30
Dołączyła: 06 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 9:29 pm   

kinix21 napisał/a:
mam identyczne przemyślenia co EwaM. robienie z seksu jakiegoś tematu tabu może zrobić więcej szkód niż wytłumaczenie o co w tym wszystkim chodzi. wybaczcie, ale uważam za głupotę mówienie 10letniemu dziecku pytającemu o seks "to nie dla ciebie. porozmawiamy za parę lat. a najlepiej to idź się uczyć. i nie garb się. pewnie znów nie ćwiczyłaś na WFie!" potem nie dziwmy się, że efektem są 12letnie matki. edukować od najmłodszych, oczywiście odpowiednio do wieku, a nie udawac, że nie ma tematu, bo to, że problem oddali się, nie znaczy, że został rozwiązany. chyba lepiej, żeby dziecko dowiedziało się o konsekwencjach płynących z seksu od rodziców, niż od kaśki z 6b, której maciek z pobliskiego gimnazjum wsadził rękę w majtki. jak czytam czasem pytania nastolatek czy od siadania na tym samym sedesie co chłopak można zajść w ciążę albo, że pierwszy raz jest 100% bezpieczny to mi ręce opadają. z całym szacunkiem, ale już większą wiedzę wyniosłam z obecnie demonizowanego "bravo", niż one teraz z internetu, gdzie podobno można wszystkiego się dowiedzieć

Zgadzam się z tą opinią.
Powiem tak ja w wieku 14 lat nie myślałam o seksie ale czasy się zmieniają.
Ja miałam lekcje przygotowanie do życia w rodzinie ale szczerze nic nowego się z nich nie dowiedziałam bo byłam edukowana przez rodziców.I tak powinno byc moim zdaniem w tych czasch należy jak najwcześniej edukowac dzieci.
_________________

 
 
martitka 


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Gru 2008
Posty: 441
Skąd: :-)
Wysłany: Wto Lut 15, 2011 10:30 am   

martula_87 napisał/a:
Powiem tak ja w wieku 14 lat nie myślałam o seksie ale czasy się zmieniają.

Wystarczy obejrzeć "Galerianki" - taka jest teraz rzeczywistość niestety. Jestem za uświadamianiem jak najwcześniej się da.
 
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 10:11 am   

Jak już powiedziałyście, wiele zależy od wychowania przez rodziców i nie jedno mnie zaskoczyło w czasie kiedy byłam w gimnazjum (koleżanki podczas szkolnej dyskoteki pilnowały łazienki, ponieważ ich znajomi akurat uprawiali seks) i liceum (podczas studniówki seks w kiblu to norma). Koleżanka, z którą chodziłam do podstawówki, ma już dwie córeczki (3 latka i 2 latka), każdą z innym facetem (tak, ona ma 21 lat w tym roku :P ). Moi rodzice nie rozmawiali za dużo ze mną na te tematy, ale nie zapomnę rozmowy, gdy moja 16-letnia sąsiadka wpadła, ja miałam wtedy ok. 6 lat i spytałam, jak to możliwe, że ona nie mając męża będzie mieć dzidziusia (?!), po czym mama stwierdziła, że tak się czasem zdarza, na co ja się poryczałam, bo tak być nie może i już! :P Ale pocieszę Was, moja Młoda ma obecnie 17 lat i jest w 1 klasie liceum i dzięki niej wierzę, że jest jeszcze duuuuuuuuużo młodych dziewczyn, które mają jasno określone zasady i się ich trzymają, a "13stki" z brzuchem to, na szczęście, sporadyczne przypadki.
_________________


 
 
niesia2708 
Kociara :)


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 2700
Skąd: Piotrków/Tomaszów
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 10:14 am   

ewa.krzys napisał/a:
Ale pocieszę Was, moja Młoda ma obecnie 17 lat i jest w 1 klasie liceum i dzięki niej wierzę, że jest jeszcze duuuuuuuuużo młodych dziewczyn, które mają jasno określone zasady i się ich trzymają, a "13stki" z brzuchem to, na szczęście, sporadyczne przypadki.

:?: :?: :?: :?:
Nie rozumiem tej części wypowiedzi :roll: :roll:
_________________

 
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 10:19 am   

niesia2708, moja Młoda = moja siostra młodsza :) To ona utwierdza mnie w przekonaniu, że warto wierzyć w młode pokolenie, które wcale nie jest takie najgorsze
_________________


 
 
ola88 
Żona ;)


Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 2025
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 10:26 am   

ewa.krzys napisał/a:
liceum (podczas studniówki seks w kiblu to norma).
ej no nie taka norma, bo dla mnie studniówka równała się z dużą ilością tańców z kolegami z klasy i koleżankami, tak aż nogi bolały przez parę najbliższych dni i dodatkowo trochę alkoholu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez ola88 Sro Mar 09, 2011 10:26 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 10:32 am   

ola88, ja akurat na swojej studniówce nie byłam, ale również myślę tak jak Ty, że studniówka to czas tańców i zabawy, a nie tego typu ekscesów. Choć wg moich niektórych koleżanek mam przestarzałe poglądy (seks z miłości, nie uznaję przypadkowych partnerów itp.)
_________________


 
 
ppola 
Birdwoman


Wiek: 35
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2189
Skąd: Kanzas
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 1:01 pm   

Ewa dlaczego piszesz
ewa.krzys napisał/a:
(podczas studniówki seks w kiblu to norma)
po czym
ewa.krzys napisał/a:
ja akurat na swojej studniówce nie byłam
no chyba trochę bez sensu jest pisanie niesprawdzonych informacji prawda?
Na mojej studniówce seksu nie było, przynajmniej ja się nie zetknęłam z żadną "kopulującą" parą co najwyżej ktoś przesadził z alkoholem :D Aje ja stuniówke miałam bardzo dawno.
A co do młodocianych matek, ja bylam tak wychowana że seks= konsekwencje, a nie tylko zabawa. Dlatego wszelkie decyzje z tym związane podjęłam zupelnie świadomie.
_________________

Obudź się Gość :D
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 1:09 pm   

ppola, napisałam tak, ponieważ moja przyjaciółka była na studniówce i miała wątpliwą przyjemność spotkania kopulującej pary w toalecie. Tak było w mojej szkole, ale u mnie w mieście jest to dość powszechne z tego co wiem i to nie są głupie plotki, tylko niestety fakty.

Cytat:
A co do młodocianych matek, ja bylam tak wychowana że seks= konsekwencje, a nie tylko zabawa. Dlatego wszelkie decyzje z tym związane podjęłam zupelnie świadomie

A tu się zgadzam z Tobą zgadzam w zupełności i uważam, że właśnie tego powinny być uczone dzisiejsze nastolatki.
_________________


 
 
kinix21 


Wiek: 28
Dołączyła: 07 Sty 2011
Posty: 474
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 1:23 pm   

niesia2708 napisał/a:
ewa.krzys napisał/a:
Ale pocieszę Was, moja Młoda ma obecnie 17 lat i jest w 1 klasie liceum i dzięki niej wierzę, że jest jeszcze duuuuuuuuużo młodych dziewczyn, które mają jasno określone zasady i się ich trzymają, a "13stki" z brzuchem to, na szczęście, sporadyczne przypadki.

:?: :?: :?: :?:
Nie rozumiem tej części wypowiedzi :roll: :roll:


ewa.krzys, ja, tak jak niesia przez chwilę zgłupiałam i az musiała jeszcze raz spojrzec na twój wiek, bo coś mi się nie zgadzało, że masz taka dużą córkę :smile:
_________________
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 1:41 pm   

kinix21, przepraszam za zamieszanie, po prostu nigdy nie mówie o niej tak konkretnie "siostra" tylko zawsze Młoda i przez przyzwyczajenie tak tez napisałam tutaj :P

Tak mi się przypomniało teraz, na mtv leci seria opowiadań o nastolatkach - młodych matkach "Licealne ciąże" i "Nastoletnie matki". Uważam, że tego typu programy mogą oddziaływać choć trochę na wyobraźnię nastolatek, ponieważ jest tam pokazane jak ciężko jest być matką, z jakimi wyrzeczeniami się to wiąże, że faceci w tym wieku są bardzo niedojrzali.
_________________


Ostatnio zmieniony przez ewa.krzys Sro Mar 09, 2011 1:45 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
niesia2708 
Kociara :)


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 2700
Skąd: Piotrków/Tomaszów
Wysłany: Sro Mar 30, 2011 11:06 am   

Odnośnie tematu:
Nastolatki w ciąży

Tego nie dałam rady obejrzeć do końca... nie ma cierpliwości do 13-letnich nastolatek.....

I jeszcze temat o tym co nastolatki wiedzą o seksie
_________________

 
 
 
Karola5 


Wiek: 37
Dołączyła: 11 Maj 2010
Posty: 980
Skąd: Łódź/Wawa
Wysłany: Pią Kwi 01, 2011 7:49 pm   

Niesia, to jest istna masakra skąd oni tych ludzi biorą????!!??? Wydawało mi się że programy Drzyzgi były na wyższym poziomie kiedyś..
_________________

dzienniczek Basi
 
 
Magdzik 


Wiek: 29
Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 1652
Skąd: Łódzkie
Wysłany: Pon Kwi 04, 2011 3:50 pm   

Dla mnie 12latki w ciąży to masakra. Ja miałam 15 lat to pierwszy raz mnie chłopak pocałował, a 12letnie matki to dla mnie jest jakieś nieporozumienie. Nawet trudno mi sobie to wyobrazić :o
_________________

 
 
Brinka 


Wiek: 36
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 05, 2011 3:45 pm   

Obejrzałam te rozmowy w toku i zastanawiam się czy ludzie naprawdę tacy są, czy im zapłacili za gadanie takich głupot.
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
niesia2708 
Kociara :)


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 2700
Skąd: Piotrków/Tomaszów
Wysłany: Wto Kwi 05, 2011 4:04 pm   

Karola5 napisał/a:
Wydawało mi się że programy Drzyzgi były na wyższym poziomie kiedyś..

Obejrzałam ostatnio kilka odcinków i wydaje mi się,że niestety poziom sie obniżył... same "dziunie", "różowe", "białe".....
_________________

 
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Wto Kwi 05, 2011 5:37 pm   

Obejrzałam wczoraj z Moim te programy i powiem tak - nie wiem czy śmiać się z ich głupoty i niewiedzy, czy płakać ...
_________________


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

dekoracja światłem łódź

www.foto-sobieraj.com.pl