Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Duchy, siły nadprzyrodzone - wierzycie?

Czy wierzysz w duchy?
Wierze, bo sama spotkalam/widzialam
26%
 26%  [ 9 ]
Wierze, ale nie spotkalam/nie widzialam osobiscie
26%
 26%  [ 9 ]
Spotkalam sie z czyms dziwnym, ale nie jestem pewna co to bylo
32%
 32%  [ 11 ]
Nie uwierze, dopóki nie zobacze?
11%
 11%  [ 4 ]
Nie wierze, duchy nie istnieja?
2%
 2%  [ 1 ]
Głosowań: 34
Wszystkich Głosów: 34

Autor Wiadomość
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
  Wysłany: Sob Lut 25, 2012 12:39 am   Duchy, siły nadprzyrodzone - wierzycie?

Czy uważacie, że duchy istnieją? Ankieta dotyczy duchów, ale temat jest znacznie szerszy :-) Miałyście do czynienia z siłami nadprzyrodzonymi lub ze zjawiskami, których nie umiałyście sobie wytłumaczyć? Przeżyłyście coś niespotykanego, na przykład śmierć kliniczną, byłyście 'po drugiej stronie'? Czy myślicie, że sny mogą ostrzegać? Może w snach przychodza do was osoby zmarłe? :wow: Korzystałyście z pomocy osób, które mają nadprzyrodzone zdolności (jasnowidzów, uzdrowicieli, bio(energo)terapeutów, szamanów)? Podzielcie się swoimi przeżyciami ...


Panów też zapraszam, mimo użytego rodzaju żeńskiego w pytaniach :mrgreen:

I przepraszam za brak polskich znaków w ankiecie, niestety zamiast nich same znaki zapytania mi się pokazują.
_________________
Ostatnio zmieniony przez skalimonka Sob Lut 25, 2012 12:42 am, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Misiak87 
Misiakomamusia:)


Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lis 2007
Posty: 1983
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 7:40 am   

skalimonka, no tak, kto mógł założyć taki wątek. :smile:

Ja wierzę w duchy, siły nadprzyrodzone, czemu nie. Tyle historii się nasłuchałam (szczególnie od Ciebie Kochanie:P) że ciężko wytłumaczyć niektóre rzeczy racjonalnie.

Mnie zdarzyło się kilka dziwnych sytuacji, jedną na przykład była sytuacja na 50. rocznicy moich dziadków (od strony mamy). Ciocia w ramach prezentu zrobiła ze swoimi dziećmi wielkie drzewo genealogiczne dla dziadków (moja mama ma 6 rodzeństwa, rodzeństwo ma już dzieci które mają dzieci... duże drzewo to było), takie fajne, ze zdjęciami, na początku drzewa było zdjęcie dziadków. W dniu rocznicy ciocia przywiozła to drzewo w pięknej, wielkiej szklanej antyramie (była naprawdę duża) z Łodzi, samochodem, w bagażniku. Gdy ciocia otworzyła bagażnik okazało się że antyrama pękła wzdłuż zdjęcia dziadka. Tydzień później dziadek zmarł... Może przypadek, może nie, kto wie...
_________________
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 11:14 am   

Misiak87 napisał/a:
skalimonka, no tak, kto mógł założyć taki wątek.

Sugerujesz, ze jestem nawiedzona? :smile:
Misiak87 napisał/a:
Tyle historii się nasłuchałam (szczególnie od Ciebie Kochanie

No tak, to już wszystko jasne ;)
_________________
 
 
klarysa 

Dołączyła: 01 Lut 2007
Posty: 895
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 12:23 pm   

W dziwne rzeczy - pewnie! Czasem mam sny, które potem się sprawdzają. Wiedźma jestem :smile: I lubię posłuchać czy poczytać straszne historie.

Ale w duchy nie wierzę. Jesteśmy tylko kupą mięcha, którą na koniec zjedzą robaki i nie ma co sobie do tego większych teorii dodawać. ;)
 
 
Gahanova 


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lut 2012
Posty: 454
Skąd: Miasto mostow
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 2:38 pm   

W cos tam wierze... Generalnie stasznie mnie te tematy rajcuja. :smile:

Osobiscie nie moge powiedziec bym spotkala sie z czyms nadprzyrodzonym "oko w oko", raczej byly to dziwne sytuacje, ale slyszalam kilka historii, w tym od bliskich mi osob.

Czytam na ten temat, troche buszuje po necie, kocham horrory (tylko ksiazki) i boje sie jak nie wiem. :razz:

Skalimonka, opowiesz cos?
_________________

Moje slubne perypetie
 
 
Hatifnatka 


Wiek: 34
Dołączyła: 10 Mar 2007
Posty: 947
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 10:00 pm   

mnie się niestety zdarzyło 'wyczuć' śmierć trzech bliskich mi osób. szkoda, że nie mam 'milszych' zdolności :|
i dwa razy wyśniłam kogoś, kogo później spotkałam w realnym świecie.
wierzę w różne niewyjaśnione zjawiska, owszem. czy w duchy? nie wiem sama :roll:
_________________
 
 
malinka1984 

Wiek: 34
Dołączyła: 07 Sie 2008
Posty: 987
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 10:06 pm   

No to ja mam sny prorocze, niestety przeważnie na śmierć i choroby bliskich. Już nie raz się to sprawdziło niestety. Miewam czasami de ja vu. Wiele razy miałam przeczucie że to co się dzieje już było. Moja ostatnia zmiana pracy i pobyt w stanach w podświadomości wiedziałam że coś pójdzie nie tak,nawet raz do osoby z USA mówię wiesz co ja pamiętam tą sytuację, ona się już zdarzyła a ona się popatrzyła i uśmiechnęła. Np. jak planowany był wyjazd do Indii to wszyscy mówili ee nie będzie itd. a ja wiedziałam że będzie i ja nawet tam pojadę i byłam...Wszyscy się dziwili skąd taka pewność. Mam też. tzw. przeczucia ale to długa historia i też wiele razy się sprawdziły moje przeczucia. Co do duchów hm....
_________________
malinka1984


Ostatnio zmieniony przez malinka1984 Sob Lut 25, 2012 10:07 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pepsi 


Wiek: 35
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 535
Skąd: Nibylandia
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 11:14 am   

A ja tam wierze w duchy, w zjawiska nadprzyrodzone i prorocze sny :mrgreen: właściwie to po kilku zdarzeniach. Jedno miało związek mamą mojego taty. Babcie wieczorem karetka odwiozła do szpitala. My siedzieliśmy w pokoju i oglądaliśmy wiadomości. To było lato, dzień bezchmurny i zero wiatru. Nagle coś uderzyło z ogromną siło w okno. Jakby masa powietrza. Pamiętam to bardzo dokładnie bo spojrzałam wtedy na zegarek. Była 21.40. Okazało się, ze dokładnie wtedy babcia zmarła. Teraz mieszkam w domu po dziadkach. Czasami mam wrażenie, że ktoś jest w pokoju mimo że nikogo nie widać. Kiedyś obudziłam się w środku nocy i na przeciwko mojego łózka "ktoś" stał. Zapaliłam światło. Pusto.
Bardzo, ale bardzo często miewam de ja vu. Coś sie dzieje, gdzieś jestem, coś robię i mam wrażenie że to już było, ze już to przeżyłam.
nawiedzona jestem???

Gahanova napisał/a:


Skalimonka, opowiesz cos?


właśnie
_________________
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
 
 
 
Gahanova 


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lut 2012
Posty: 454
Skąd: Miasto mostow
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 12:41 pm   

Pepsi, uau, az mi sie zimno zrobilo... Slyszalam tez takie historie.

Jak poczytalam co dziewczyny o snach pisza to mi sie cos przypomnialo. Kiedys snilo mi sie, ze bylam z kolega w wesolym miasteczku i jak skonczyla sie przejazdzka na rollercoasterze to on nie zyl. Dziwne bylo, ze w ogole mi sie snil, bo nie bylismy ze soba blisko. Niedlugo okazalo sie, ze jest bardzo chory. Zmarl po kilku tygodniach... :(
_________________

Moje slubne perypetie
 
 
szaraczarownica 
zgryźliwy tetryk


Wiek: 33
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1429
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 2:19 pm   

Ja miałam podobną sytuację co Pepsi. Moja babcia ze strony taty zmarła, jak byłam w 6 klasie. I tuż po jej pogrzebie zaczęłam mieć paranoję. Jak wchodziłam do domu, to sprawdzałam wszystkie pokoje, kąty, szafy, szafki, bo miałam wrażenie, że w domu ktoś jest - włamał się i się schował, jak usłyszał, że otwieram drzwi. Ciągle oglądałam się przez ramię, bo czułam się obserwowana. Trwało to pół roku i się skończyło tak nagle jak się pojawiło. Kilka lat temu rozmawiałam z moją mamą i okazało się, że ona miała to samo. I któregoś dnia jak była sama w domu stanęła w trakcie tego przetrząsania i powiedziała ni stąd ni z owąd "Mamo, daj spokój, poradzimy sobie. Nie musisz nas pilnować" I następnego dnia to wszystko zniknęło.
Przeraża mnie to do tej pory.

Oprócz tego wywróżyłam sobie nogę w gipsie.
W liceum mieliśmy takie stare, kamienne, wyślizgane schody. Takw rzeczywistości, to trzeba się było postarać, żeby z nich zjechać. Ale w pewnym momencie miałam 3 razy ten sam sen. W krótkim odstępie czasu. Śniło mi się, że chodzę po korytarzu i nagle decyduję się zejść piętro niżej. I od razu spadam z tych schodów. Tydzień później na judo kolega wybił mi palec u nogi i wsadzili mi to w gips.
Ogólnie miewam sny o spadaniu ze schodów, ale nigdy nie jest to ta sama sytuacja, a wtedy wszystkie sny wyglądały dokładnie tak samo.

Jak babcia była już w śpiączce i przenieśli ją do Tuszyna, śniło mi się, że wchodzimy z mamą na oddział, a tam babcia na korytarzu, chodzi uśmiechnięta. I jak nas zobaczyła to mówi "Wiecie, ja się obudziłam, ale dziadek nie żyje". Tydzień po tym śnie zmarła.

W nocy, w której było włamanie do naszego mieszkania (byliśmy na wakacjach), cały czas miałam wrażenie, że ktoś się próbuje dostać do naszego wynajętego pokoju. Wieczorem jak głupia sprawdzałam, czy wszystko jest zamknięte. O 4 obudziłam się z atakiem paniki, myślałam, że się uduszę ze strachu. Następnego dnia mama zadzwoniła, że się do nas włamali. A policja potem powiedziała, że zazwyczaj włamują się około 4 w nocy.

Zatem czy wierzę w rzeczy nadprzyrodzone. Ciężko powiedzieć. Jak oglądam program na Discovery o duchach, to zazwyczaj myślę sobie "bzdura". No ale z doświadczenia wiem, że jednak coś w tym jest.
_________________

 
 
martitka 


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Gru 2008
Posty: 441
Skąd: :-)
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 2:29 pm   

Ciężko powiedzieć czy wierzę.
Ale.. jak babcia umierała to mi się śniła na katafalku ale żegnająca się z całą zgromadzoną dookoła niej rodziną (babcia zmarła w okolicach 2-3 w nocy, a ten sen właśnie wtedy mi się śnił). Po śmierci taty, kiedy powiedziano nam, że nie będziemy mogli ubrać ciała, śniło mi się, że z mamą rozcinałyśmy metalową trumnę i ubierałyśmy tatę (tato został pochowany w ubraniu, ale ubrał go już zakład pogrzebowy), mama do tej pory wierzy, że tato chciał być ubrany, dlatego mi się to śniło. Z kolei mojemu mężowi śniło się, że mój tata umarł za granicą a my jechaliśmy zidentyfikować zwłoki, bo to było blisko nas (tato zmarł krótko po tym śnie, rzeczywiście za granicą i to dość blisko nas, ale nie jechaliśmy na identyfikację tylko czekaliśmy na przyjazd ciała po sekcji). Mąż powiedział mi o tym śnie już po śmierci taty.

Czasem mam wrażenie, że moje dziecko "kogoś" widzi, stoi, przygląda się, gada, jak pytam do kogo, pokazuje w eter i opowiada.. Może dziadek sobie na niego chociaż tak spogląda..
 
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 4:12 pm   

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


[ Dodano: Nie Lut 26, 2012 4:17 pm ]
szaraczarownica, trochę mi zajęło pisanie moich wypocin, teraz czytam Twoją wypowiedź i znowu nie dowierzam ile podobieństw! :o
martitka, próbujesz go wypytać co widzi?
_________________
 
 
Malwina_łódź 


Wiek: 31
Dołączyła: 30 Gru 2007
Posty: 1291
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 4:29 pm   

Ja proroczych snów nie miewam, ale mam chyba jakiś 6 zmysł. Zawsze czuję, że za chwilę wydarzy się coś złego, ale dotyczy to tylko mojej osoby. Na początku to bagatelizowałam, ale teraz jak czuję się nieswojo, to pilnuję się przez cały dzień.
I zwykle wyczuwam po kilku chwilach z jaką osobą mam do czynienia, np. jak kogoś poznaję.
_________________

 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 4:39 pm   

Malwina_łódź napisał/a:
I zwykle wyczuwam po kilku chwilach z jaką osobą mam do czynienia, np. jak kogoś poznaję

Ja to samo. Do niektórych czuję niezwykłą antypatię od początku znajomości, mimo że pilnuję się by nie oceniać człowieka od razu, to jednak pierwsze wrażenie ma dla mnie zawsze znaczenie. Ktoś może sie nawet jeszcze nie odezwać,nie zrobić mi nic przecież złego, ale ja już czuję, że coś jest nie tak i staram sie trzymac dystans.
Mam podobne odczucia do miejsc, domów. Przechodząc ulicą potrafię jakby na odległość wyczuć dobrą lub złą 'energię' z domu, miejsca ... może ma znaczenie czy mieszkają tam dobrzy lub źli ludzie, nie wiem. Może to jakis
Malwina_łódź napisał/a:
6 zmysł
albo po prostu intuicja... ale nie wszyscy to czują.
_________________
 
 
Gahanova 


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lut 2012
Posty: 454
Skąd: Miasto mostow
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 5:19 pm   

Skalimonka, wlos sie jezy...

Piszesz o negatywnej energii w roznych miejscach. Pamietam, ze kiedy moja ciocia przeprowadzila sie do nowego mieszkania bylam tam raz zeby ich odwiedzic. Weszlam do domu i wszystko bylo ok, ale jak dotarlam do pokoju kuzynki poczulam sie doslownie tragicznie. Zrobilo mi sie slabo i tak strasznie sie balam tego miejsca, ze natychmiast wyszlam. Pomyslalam, ze za nic nie spedzilabym tam nocy.
_________________

Moje slubne perypetie
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 5:56 pm   

Gahanova, my jak szukaliśmy domu, obejrzelismy ich dosyć sporo. Wchodząc do środka, od razu wiedziałam, czy byłoby ok, czy nie. Był jeden, w którym się źle jakoś czułam i mimo, że miał dużo plusów i cena też nie była zła, od razu odrzuciliśmy tę propozycję. Nic na siłę, jesli ja już po kilku chwilach w tym miejscu źle się czuję, to jak mam tam mieszkać? :wink:
_________________
 
 
Balbina 

Dołączyła: 26 Paź 2006
Posty: 137
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 6:21 pm   

skalimonka napisał/a:
Do niektórych czuję niezwykłą antypatię od początku znajomości, mimo że pilnuję się by nie oceniać człowieka od razu, to jednak pierwsze wrażenie ma dla mnie zawsze znaczenie


a myślałam, że to tylko ja jestem taka "dziwna"
 
 
Misiak87 
Misiakomamusia:)


Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lis 2007
Posty: 1983
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 6:35 pm   

skalimonka, Kochanie, o tym mówiłam, o Twoich zainteresowaniach.:) Ty masz tyle do powiedzenia w tych kwestiach, ciekawych historii, bynajmniej nie nawiedzonych! Mieć taki 6 zmysł czy przeczucia to czasem dobra rzecz, mogą przed wieloma rzeczami ochronić, tak mi się wydaje... Ja intuicji nie mam za grosz; za to deja vu mam bardzo często, prawie zawsze wtedy mam przeświadczenie że zaraz wydarzy się coś złego albo za moment dostanę jakąś złą wiadomość, na szczęście ani razu się tak nie zdarzyło i oby tak dalej.

Moich rodziców znajomi stracili syna w wypadku, był wtedy młodszy niż ja teraz, mają wiele historii związanych z nim, jedna która zapadła mi dość mocno w pamięć to to, że w dzień kobiet ktoś do nich dzwonił dzwonkiem do domu a nikogo nie było przy furtce, i tak kilka razy- później mówili, że może ich syn przyszedł do mamy na dzień kobiet...
_________________
 
 
martitka 


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Gru 2008
Posty: 441
Skąd: :-)
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 6:43 pm   

skalimonka napisał/a:
martitka, próbujesz go wypytać co widzi?
Jak zaczniemy się dogadywać w bardziej zrozumiałym języku i to się nie skończy,to może się dowiem :)
 
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 7:34 pm   

martitka napisał/a:
skalimonka napisał/a:
martitka, próbujesz go wypytać co widzi?
Jak zaczniemy się dogadywać w bardziej zrozumiałym języku i to się nie skończy,to może się dowiem

Sorry, nie spojrzałam na suwaczek, jaki on mały jeszcze :razz: Pewnie nie będzie pamiętał...

Misiak87, dzięki :smile: Teraz mi sie jeszcze przypomniało, pamiętasz jak opowiadałam Ci o znajomej z collegu, która mieszka sobie z duchem pod jednym dachem :?: :o Nie mogłam w to uwierzyć, raczej nie byłabym tak spokojna jak ona w tej sytuacji... Mieszka kilka ulic ode mnie, to nie są nowe domy... mówi, że wie o tym "że nie są sami" właściwie od poczatku odkąd sie wprowadzili do tego domu, ale nie wchodza sobie w drogę. Czasem się przestraszy, ale lekko, nie robią złośliwości ani nic takiego. Rzecz polega na tym, że często czuje damskie perfumy (na pewno nie swoje) w livingu na dole, podczas gdy nie ma mozliwości, żeby skądś przedostał sie ten zapach (np. od sąsiadów). Opowiadała, że ostatnio trochę się zdenerwowała, gdy była pod prysznicem i widziała jakby ktoś ruszał jej zasłoną od natrysku z zewnątrz, jakby ją popychał w stronę wanny. Mimo wszystko mówi, że najgorsze jest słyszenie kroków w sypialni tak, jakby ktoś chodził wokół łóżka w te i z powrotem. No i dziewczynki (jej córki) się czasem boją bo tz juz zaobserwowały różne sztuczki :roll:
szaraczarownica napisał/a:
Jak oglądam program na Discovery o duchach, to zazwyczaj myślę sobie "bzdura".

Ja też ;) Może niektóre z tych opowieści mają ziarnko prawdy, ale generalnie czuje się, że program zrobiony jest komercyjnie dla nakrecenia, często postepowanie bohaterów nielogiczne... :roll: i wszystko jakimś dziwnym trafem dzieje się w Stanach! Nigdzie indzie na świecie się to nie zdarza, tylko tam :) Rozumiem, że program amerykański, ale mogliby się bardziej postarać ;)

Natomiast jeszcze mi sie teraz przypomniało (co chwila mi się coś przypomina)... mojej mamy znajomej córka miała powazny problem, bo przychodził do niej ktoś w nocy... i tylko do niej. Ja z nia nie rozmawiała, tylko mama mi opowiadała, że faktycznie wesoło nie było :? prosili księży, żeby przychodzili do domu pomodlić się i poświęcić, nie wiem jak to się w końcu skończyło...
_________________
 
 
Agu24 


Wiek: 32
Dołączyła: 13 Maj 2009
Posty: 323
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 8:00 pm   

Pepsi napisał/a:
A ja tam wierze w duchy, w zjawiska nadprzyrodzone i prorocze sny :mrgreen: właściwie to po kilku zdarzeniach



To tak jak ja :)
_________________


 
 
agulka1989 


Wiek: 28
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 2973
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 8:35 pm   

Pepsi, po Twojej historii to miałam normalnie ciary...

Ja wierzę w takie rzeczy choć nie przypominam sobie żeby mi się coś podobnego przydarzyło.
No chyba, że podciągnąć pod to kolegę, który zmarł dwa lata temu. Na początku odwiedzałam jego grób praktycznie co tydzień a później niestety coraz rzadziej. I od tego czasu Ł. śni mi się za każdym razem kiedy długo nie odwiedzam jego grobu. A jak tylko pójdę na cmentarz i zapalam znicz to sny ustają.
_________________
 
 
martitka 


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Gru 2008
Posty: 441
Skąd: :-)
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 8:36 pm   

skalimonka napisał/a:
znajomej z collegu, która mieszka sobie z duchem pod jednym dachem Nie mogłam w to uwierzyć, raczej nie byłabym tak spokojna jak ona w tej sytuacji... Mieszka kilka ulic ode mnie, to nie są nowe domy... mówi, że wie o tym "że nie są sami" właściwie od poczatku odkąd sie wprowadzili do tego domu, ale nie wchodza sobie w drogę. Czasem się przestraszy, ale lekko, nie robią złośliwości ani nic takiego. Rzecz polega na tym, że często czuje damskie perfumy (na pewno nie swoje) w livingu na dole, podczas gdy nie ma mozliwości, żeby skądś przedostał sie ten zapach (np. od sąsiadów). Opowiadała, że ostatnio trochę się zdenerwowała, gdy była pod prysznicem i widziała jakby ktoś ruszał jej zasłoną od natrysku z zewnątrz, jakby ją popychał w stronę wanny. Mimo wszystko mówi, że najgorsze jest słyszenie kroków w sypialni tak, jakby ktoś chodził wokół łóżka w te i z powrotem. No i dziewczynki (jej córki) się czasem boją bo tz juz zaobserwowały różne sztuczki
To jest masakra jaka :o
 
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 8:43 pm   

martitka napisał/a:
To jest masakra jaka

martitka, najlepsze, że ja jej wierzę, to nie jest osoba, która by zmyślała czy gadała coś, żeby zwrócić na siebie uwagę... sama byłam w szoku i miałam taką właśnie minę :o
_________________
 
 
martitka 


Wiek: 32
Dołączyła: 12 Gru 2008
Posty: 441
Skąd: :-)
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 8:45 pm   

skalimonka napisał/a:
martitka napisał/a:
To jest masakra jaka

martitka, najlepsze, że ja jej wierzę, to nie jest osoba, która by zmyślała czy gadała coś, żeby zwrócić na siebie uwagę... sama byłam w szoku i miałam taką właśnie minę :o
Masakra to właściwie to, że mimo, że widzi co się dzieje to nie ucieka stamtąd, i jeszcze z dziećmi... Szok :o
 
 
 
caixa 

Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 1076
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:00 pm   

Wiecie co... miałam nie czytać tego wątku bo ja z zasady nie lubię horrorów. :lol: I oczywiście teraz nie będę mogła zasnąć. Większość historii jednak mam wrażenie, że to kwestia podświadomości. Np to co opisała Agulka. Może podświadomie wiesz, że dawno nie byłaś na grobie kolegi i dlatego mózg śni o nim...
Deja vu to nic innego jak opóźniona praca jednej półkuli względem drugiej. Mnie też to się zdarza i też jestem wtedy niespokojna.
 
 
misiao1983 
To sem ja


Wiek: 35
Dołączyła: 12 Lut 2009
Posty: 1365
Skąd: To tu, to tam...
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:00 pm   

martitka napisał/a:
Masakra to właściwie to, że mimo, że widzi co się dzieje to nie ucieka stamtąd, i jeszcze z dziećmi... Szok
dokładnie, ja na samą myśl się boję.
_________________


 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 40
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:08 pm   

caixa, ja horrorów też nie lubię, ale...

jak mieszkałam jeszcze z rodzicami to nie raz słychać było jak ktoś chodzi po mieszkaniu, słychać też było jakby woda się lała do wanny. Jak sama wiesz wanny tam nie ma.
Co do miejsc też mam pewne przeczucia.. Kiepsko się czułam w dawnym mieszkaniu taty, później sie dowiedziałam, że syn zabił w nim matkę.

Wierzyć wierzę, ale się tym tematem zbytnio nie ekscytuję i staram się nim nie interesować za bardzo bo się boję :D
_________________
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:18 pm   

caixa napisał/a:
ja z zasady nie lubię horrorów.

Ja horrorów w ogóle nie oglądam, a to co opisujemy to 'życie jest' :lol: A tak na poważnie, to nie wiem dlaczego te tematy same do mnie wracają... :roll: Ludzie często mi opowiadaja o takich rzeczach sami z siebie, nie wiem dlaczego, często schodzą na ten temat... mają jakies skojarzenia jak mnie widzą czy co? :twisted:
mietka napisał/a:
jak mieszkałam jeszcze z rodzicami to nie raz słychać było jak ktoś chodzi po mieszkaniu, słychać też było jakby woda się lała do wanny. Jak sama wiesz wanny tam nie ma.

mietka, co wtedy robiliście? Sprawdzaliście skąd te odgłosy? Po czasie przeszliście z tym do porządku dziennego? Zastanawiam się jak się żyje w takim domu... udaje się że nie słyszy, czy wręcz przeciwnie... :?:
_________________
 
 
paulinkaaMU 


Wiek: 31
Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1509
Skąd: Pabianice/Wrocław
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:20 pm   

Mi co prawda do tej pory nic "nadzprzyrodzonego" się nie zdarzyło, ale to nie znaczy, że nie wierzę w istnienie takich sił.

Mojej mamie przydarzyło się coś "dziwnego" - W nocy kiedy zmarł mój dziadek, mama się obudziła - talerz w szafce w kuchni się potłukł. :o

A deja vu miewam często i to okropne uczucie :roll:
_________________


 
 
 
Pepsi 


Wiek: 35
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 535
Skąd: Nibylandia
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:29 pm   

mietka napisał/a:
tym tematem zbytnio nie ekscytuję i staram się nim nie interesować za bardzo bo się boję :D


to tak jak ja :roll:
dobra, a teraz już nie czytam tego wątku, bo mąż za parę dni wybiera się w delegacje i zostajemy same na 3 dni :zly: A wolałabym jednak nocować w domu :smile:
_________________
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
 
 
 
suzarek 


Wiek: 35
Dołączyła: 26 Cze 2008
Posty: 248
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 11:25 pm   

caixa napisał/a:
miałam nie czytać tego wątku
ja też, ale się skusiłam...Powiem tylko, że duchów się boję jak jasna cholera, choć nigdy żadnego nie spotkałam (albo o tym nie wiem). A boję się przez mojego brata, który mnie straszył duchami jak byłam dzieckiem :evil:
_________________

Jedyne czego zazdroszczę mojemu mężowi to żona...
 
 
Gahanova 


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lut 2012
Posty: 454
Skąd: Miasto mostow
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 12:02 am   

Ja w zyciu nie obejrzalabym horroru! Najgorsze sa dla mnie momenty gdy cos sie dzieje nagle. Masakra.

Musze poszukac pewnej fotki sprzed lat, na ktorej ktos zaglada nam przez okno wieczorem. Ciekawa jestem czy komus udaloby sie to racjonalnie wytlumaczyc, bo ja nie wiem co to moze byc... Skonczyly mi sie pomysly. :roll:
_________________

Moje slubne perypetie
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 8:23 am   

caixa napisał/a:
I oczywiście teraz nie będę mogła zasnąć
Wczoraj czytałam ten wątek przed pójściem spać, w efekcie kiedy w nocy się obudziłam nie mogłam zasnąć (a raczej nie mam problemów ze snem :wink: ) i jedyne myśli, które przychodziły mi do głowy to historie z tego wątku.

skalimonka napisał/a:
Czy uważacie, że duchy istnieją?
Szczerze mówiąc nie mam jednoznacznego zdania w tej sprawie. Z jednej strony sama nigdy nie spotkałam się z takimi zjawiskami, jakie tu opisujecie (i mam nadzieję, że nigdy mi się takie coś nie przydarzy), a z drugiej strony takie niewytłumaczalne rzeczy naprawdę się zdarzają.

U mnie czasami jak u większości z Was pojawia się efekt deja vu, ale tak jak napisała caixa
caixa napisał/a:
Deja vu to nic innego jak opóźniona praca jednej półkuli względem drugiej
W związku z tym, że jest to wytłumaczone naukowo nie powoduje to u mnie żadnego niepokoju :wink:

Typowe prorocze sny miałam dwa, ale to było ponad 10 lat temu i dotyczyło mniej poważnych spraw. Natomiast częściej przed stresującymi wydarzeniami mam sny, które sprawdzają się na opak, np. na studiach często dzień przed egzaminem śniło mi się, że dostałam 2 (a potem w rzeczywistości dostałam 5). Ostatnio moja siostra, która szukała pracy przez pół roku, szła w końcu na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną - dzień przed śniło mi się, że pracy nie dostała, a jednak udało jej się :smile:

skalimonka napisał/a:
Może w snach przychodza do was osoby zmarłe?
Do mnie raczej rzadko, ale za to do siostry mojego Męża baaardzo często. Ale ona się ich nie boi, raczej wykorzystuje te sny na "rozmowę" z nimi.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 8:37 am   

Mam zbyt wybujałą wyobraźnię, żeby oglądać horrory czy słuchać tego typu opowieści i obiecałam sobie, że tu nie zajrzę, no ale ... Osobiście nigdy mi się nic nadzwyczajnego nie zdarzyło, ale mieszkam na przeciwko cmentarza i gdy jestem sama w domu, szczególnie późnym wieczorem/nocą, to mam zbyt dużo różnych schiz :roll:

Po Twoich opowieściach skalimonko muszę sobie obiecać, że tu więcej nie zajrzę :wink:
_________________


 
 
Ambrozja 


Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 1434
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 8:54 am   

Pepsi napisał/a:
A wolałabym jednak nocować w domu :smile:


No właśnie ja się zastanawiam jak po przeczytaniu tego wszystkiego dzisiaj będę spała, jako że mieszkam sama :smile: a ja strachliwa z natury :smile:
_________________
Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom - Bolesław Prus
 
 
 
martula_87 

Wiek: 30
Dołączyła: 06 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 9:04 am   

Ambrozja napisał/a:
jak po przeczytaniu tego wszystkiego dzisiaj będę spała,

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Ja mam parę takich niewyjaśnionych historii postaram się je później opisac.
_________________

 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 40
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 9:11 am   

skalimonka napisał/a:
Sprawdzaliście skąd te odgłosy?


a pewnie, że sprawdzałam. na początku założyłam, że to parkiet odskakuje, ale ciężko było sobie to wmówić.
No a potem to się przyzwyczaiłam i się śmiałam "o Wacek się idzie kąpać".

aaaa... po jakims czasie sie dowiedziałam, że w naszym mieszkaniu, albo u sąsiadów (mała kamienica, tylko dwa mieszkania), ktoś się w wannie utopił :)
_________________
 
 
kochecka 
żona i mama


Dołączyła: 16 Mar 2007
Posty: 1652
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 9:34 am   

sama nie wiem czy wierzę czy nie w takie rzeczy ale faktycznie raz zdarzyło mi się coś dziwnego, coś w rodzaju snu.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
Ostatnio zmieniony przez kochecka Pon Lut 27, 2012 9:34 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PaulinaS 

Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 529
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 10:37 am   

Mnie się raz przytrafił proroczy sen. Mianowicie dwa miesiące po śmierci babci, przyśniła mi się z różowym zawiniątkiem na rękach. Opowiadałam o tym wszystkim, jedynie siostra ciut podejrzanie się zachowała. A tydzień później oznajmiła, że jest w ciąży i mamy teraz Zuzię :) Do dziś mówimy, że babcia wiedziała pierwsza i nawet płeć znała :)
A jeśli chodzi o inne zjawiska nadprzyrodzone to jak najbardziej wierzę. Jako osobie, która bardzo interesuje się starymi, często zaniedbanymi cmentarzami, przytrafiało mi się doświadczać dziwnych sytuacji, tudzież słyszeć o takowych od osób, do których zwracam się po informację na temat danego miejsca.

edit: Jeszcze zapomniałam dopisać, że osoby zmarłe śnią mi się bardzo często, ale nie boję się tych snów. Traktuję to raczej jako informację od nich, że w jakiś sposób są ze mną i czuwają.
_________________
Ostatnio zmieniony przez PaulinaS Pon Lut 27, 2012 10:42 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
poison_moon 


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Lut 2008
Posty: 221
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 10:38 am   

caixa napisał/a:

Wiecie co... miałam nie czytać tego wątku bo ja z zasady nie lubię horrorów. :lol: I oczywiście teraz nie będę mogła zasnąć. Większość historii jednak mam wrażenie, że to kwestia podświadomości. Np to co opisała Agulka. Może podświadomie wiesz, że dawno nie byłaś na grobie kolegi i dlatego mózg śni o nim...
Deja vu to nic innego jak opóźniona praca jednej półkuli względem drugiej. Mnie też to się zdarza i też jestem wtedy niespokojna.

Podpisuje się pod tym w 100% :)

A na dodatek mój mąż często wyjeżdża w delegacje, a ja mam bujną wyobraźnie więc nie powinno mnie w tym wątku być :)
_________________
 
 
Gahanova 


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lut 2012
Posty: 454
Skąd: Miasto mostow
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 10:57 am   

Jak juz jestesmy przy snach... Mnie sie snia czasem zmarle osoby, ale nie zawsze mnie to niepokoi. Raz mialam tylko sen, z ktorego obudzil mnie maz, bo podobno strasznie plakalam. Snilo mi sie, ze bylam na weselu i siedzialam przy stole, gdy nagle miedzy mna a Mama usiadl Dziadek (ktory od kilku lat nie zyje). Bylam w szoku i nie moglam w to uwierzyc. Zaczal rozmawiac z Mama i powiedzial jej, ze faktycznie zmarl, ale wrocil, po co - nie wiem. Na dowod tego, ze jest martwy zaczal platami oddzierac sobie skore na szyi, slyszalam we snie te dzwieki. Pozniej po przebudzeniu chodzilam po mieszkaniu jak pijana i pytalam sie go co sie dzieje. Do dzis mam ciarki jak sobie to przypomne.
_________________

Moje slubne perypetie
 
 
tulipan87 
w pełni rozkwitu...


Wiek: 30
Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 827
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 11:02 am   

Czy wierzę w tego typu rzeczy? W duchy może niekoniecznie, bardziej w te "siły nadprzyrodzone".
Generalnie też jestem z tych strachliwych, nie oglądam horrorów( jak miałam 12 lat obejrzałam "Candymana" - do dziś boję się przejść po ciemnku obok lustra :? jak wstaję w nocy zapalam wszystkie światła jakie mam pod ręką).
Raczej nie zdarzają mi się takie dziwne historie, ale kiedy przyśni mi się małe dziecko to w niedługim czasie w rodzinie pojawia się maluch :)Sprawdziło mi się 4 razy. Nawet moje mi się wyśniło :smile:
Natomiast moja babcia zawsze powtarzała, że kiedy śni jej się jej zmarła mama( czyli moja prababcia) to zdarza jej się coś złego. I mówiła do mojej mamy: "Obym ja po śmierci Ci się nie śniła". Niestety kilka razy przyśniła się mojej mamie i zawsze miało potem miejsce jakieś negatywne wydarzenie :roll: Nie wiem, może to przypadek...
_________________
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 12:41 pm   

Ja tam horrorów nie oglądam bo sie boję, w duchy wierzę średnio, ale raz mieliśmy sytuacje taką, że oboje z mężem dostaliśmy stracha, że hej. To było kilka dni po pogrzebie wujka, wtedy praktycznie codziennie ktoś był u babci po południu, bo nie chcieliśmy żeby sama była (pierwsze kilka dni była u teściowej). Rozmawialiśmy o wujku, że to tak prędko było, że nie zdążyliśmy się z nim nawet pożegnać... Babcia wstała i poszła zapalić świeczkę przed zdjęciem wujka i chwilkę po tym jak wróciła, to poczuliśmy oboje z Mackiem taki zimny powiew po plecach, a potem usłyszeliśmy jak otwierają się i zamykają drzwi (to bardzo charakterystyczny odgłos, którego nie można pomylić z innym) wejściowe do mieszkania, Maciek natychmiast wstał i podszedł do nich, ale były zamknięte na zamek (gdyby nie to uznałabym to za przeciąg po prostu). Brrr, do tej pory mi ciarki po plecach chodzą....
_________________

 
 
 
Pepsi 


Wiek: 35
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 535
Skąd: Nibylandia
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 4:33 pm   

mojemu mężowi przyśniły się kiedyś numery w totka. Na drugi dzień je zakreślił i wygrał, szkoda, ze nie była to szóstka :smile: niestety zdarzyło się to tylko raz :wink:
_________________
"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
 
 
 
skalimonka 
żona skalimona


Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2003
Skąd: UK
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 5:11 pm   

Gahanova napisał/a:
Musze poszukac pewnej fotki sprzed lat, na ktorej ktos zaglada nam przez okno wieczorem. Ciekawa jestem czy komus udaloby sie to racjonalnie wytlumaczyc, bo ja nie wiem co to moze byc...

Gahanova, zapodaj tę fotke, jestem bardzo ciekawa :smile:

martula_87, czekamy na Twoje opowieści :D

mietka napisał/a:
ktoś się w wannie utopił

Jak miło... :wink:

PaulinaS napisał/a:
Jako osobie, która bardzo interesuje się starymi, często zaniedbanymi cmentarzami, przytrafiało mi się doświadczać dziwnych sytuacji, tudzież słyszeć o takowych od osób, do których zwracam się po informację na temat danego miejsca.

PaulinaS, opowiedz coś :razz:

Widze, że sporo z Was miewa sny, które niekoniecznie są reakcją na coś, a coś się Sni jeszcze przed jakimś wydarzeniem... ciekawe, że zwykle to kobiety częściej doznają takich sytuacji, mają takie sny, niż mężczyźni. To chyba wynika z tego, że jestesmy bardziej wyczulone i wrażliwsze. Mój mąż, nawet jakby coś mu sie takiego przysniło, to by nie pamiętał... No chyba, że byłoby to cos takiego, jak niektóe z Was opisały, że pamiętałby się do końca swoich dni :smile:
Smieję się (tak serdecznie i przyjaźnie), że wiele z was napisało, że boicie się zajrzeć do tego wątku, miałyście nie zaglądać, ale i tak zajrzałyście hihi :razz:
I nie myślcie sobie wcale, że ja jestem taka odwazna! O nie nie... same do mnie takie historie jakos trafiają zawsze, horrorów tez nie oglądam, nawet nie jestem w stanie wpisać w google 'duchy' i kliknąć na zdjęcia :roll: gdybym stanęła kiedys twarzą w twarz. boawiam się, że moje serce by tego nie wytrzymało :roll:
_________________
Ostatnio zmieniony przez skalimonka Pon Lut 27, 2012 5:13 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iva 

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 103
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 6:05 pm   

Ja tam wierzę w te tematy, chociaż nic strasznego mi się jeszcze nie przydarzyło :wink:
Zmarłe osoby z rodziny śnią mi się bardzo rzadko, ale jak już przyśnią... Zwykle są to sny ostrzegawcze, jakby te osoby (najczęściej babcia i dziadek) czuwały nad naszą rodziną, i jakby chciały ostrzec że coś może się wydarzyć.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Kiedyś też przyśnili mi się rodzice, kiedy przebywałam na koloniach nad morzem. Byli ubrani na czarno i bardzo poważni. Jak wróciłam, to zapytałam czy coś się stało - okazało się że zmarła moja ciocia, ale nie chcieli mi nic mówić żeby nie psuć mi wakacji.
_________________
 
 
martula_87 

Wiek: 30
Dołączyła: 06 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 6:10 pm   

Kurczę rozpisywałam się a tu wcieło mojego posta :-? Więc piszę od nowa
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---



Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

 
 
mimeczka 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Wrz 2010
Posty: 817
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 6:32 pm   

Ja tam wierzę, że na świecie jest "coś" oprócz tego co da się naukowo wytłumaczyć. Też miewam prorocze sny, tzn. nie śni mi się nic konkretnego, ale jak się budzę to wiem, że coś złego/ważnego się wydarzy i zawsze się to sprawdza.
I jeszcze historia z zegarem. Moi rodzice dostali w prezencie ślubnym zegar z życzeniami, aby wybijał im same szczęśliwe godziny. Zegar stanał o godzinie śmierci mojego taty, a poźniej babci. Po tym drugim razie zegar został wyrzucony, bo jak kiedyś stanął, bo się po prostu bateria wyczerpała to chodziłam po ścianach z nerwów, że coś się stało z moją mamą.
_________________

 
 
 
Emi 


Wiek: 33
Dołączyła: 25 Cze 2007
Posty: 524
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 6:38 pm   

A jednak ciekawość wygrała i zajrzałam do tego wątku ...
Sama przypominam sobie jedną sytuację. Moja starsza sąsiadka, z którą byłam bardzo blisko (jak babcia) wyjechała na wakacje do rodziny w innym mieście. Wieczorem nagle dzwoni komórka mojego taty a ja od razu mówię "ciocia Jadzia". Poczułam, że nie żyje choć nawet nie wiedziałam kto dzwoni. Faktycznie, zmarła tego dnia.
Moja mama też miała dziwną sytuację. W dzień kobiet tragicznie zmarła jej teściowa, moja babcia, ale przed śmiercią powtarzała, że nie może doczekać się Wielkanocy kiedy to cała rodzina spotka się na wsi. W Wielkanoc rodzice byli na wsi, mama została sama w domu z kuzynem i kuzynką (chyba), wszyscy byli w jednym pokoju. W nocy słyszała jak ktoś chodzi po domu, choć nikogo innego nie było. Powiedziała, że przeczuwała iż była to babcia, która przyszła się z nimi pożegnać.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

dekoracja światłem łódź

www.foto-sobieraj.com.pl