Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Mycie naczyń
Autor Wiadomość
Majaa 


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 93
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:20 pm   Mycie naczyń

A kto niby ma myć naczynia jak nie facet? Jak się nie ma zmywarki - urządzenia to pozostaje tylko mąż. :lol:
 
 
Madlen_ 


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 515
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:25 pm   

Mój P. niestety tego nienawidzi i albo jest sterta naczyń albo ja się biorę do roboty...mąż pewnie jest stworzony do innych celów!
Tylko ciekawe jakich??
 
 
Majaa 


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 93
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:30 pm   

A mój nie ma wyjścia po obiedzie zakasuje rękawy i za mycie się zabiera.
 
 
Madlen_ 


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 515
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:34 pm   

Powiedz jak to zrobiłaś???
 
 
Majaa 


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 93
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:40 pm   

Ruszyły go wyrzuty sumienia. Stwierdził sam bez mojej pomocy, że jak ja gotuję, to on po obiedzie będzie zmywał.
 
 
Madlen_ 


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 515
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 1:54 pm   

Zapytaj Go co zrobić z takim "ananasem", który w tej materii nie ma wyrzutów sumienia.
 
 
Majaa 


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 93
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 2:00 pm   

Zapytam się. Może mi coś podpowie. Zanczy się z tymi wyrzutami sumienia to moja teoria i może zapytam się męża o powody jego aktywności zmywakowej.
Boże jakby on widział ten nasz dialog to bym dostała po uszach.
 
 
Sisi 

Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 278
Skąd: Nijmegen
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 5:47 pm   

Qrcze, przecież przy zmywaniu niszczą się dłonie :roll: toż to robota dla faceta, może to ruszy Twojego męża-galionka? Chyba nie chce, abyś miała zniszczone ręce??? :roll:
_________________
 
 
@ice 
Administrator
Pan i Władca


Wiek: 39
Dołączył: 08 Paź 2003
Posty: 332
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 10, 2003 9:48 pm   

A co jak maz tez gotuje ??
W takiej sytuacji kobitki do zmywania !!

Jestem za i jeszcze raz za. :)
_________________

Admin czuwa, Admin radzi , Admin NIGDY Was nie zdradzi :)
Zanim zadasz pytanie skorzystaj z wyszukiwarki - to nic nie boli.
Lekcja używania opcji szukaj
 
 
 
Majaa 


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 93
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Paź 11, 2003 10:52 am   

Jak on gotuje obiad (co się raczej bardzooooooo rzadko zdarza) to niestety ja zmywam.
 
 
gosia 

Wiek: 40
Dołączyła: 11 Paź 2003
Posty: 1008
Skąd: własnego M.
Wysłany: Nie Paź 12, 2003 7:41 pm   

mój mąz nie zmywa zawsze coś wymysli nawet woli zrobic obiad tylko zeby nie zmywac :x tak sie własnie miga wszystko aby nie zmywać :)
_________________
31 sierpnia 2002
9 stycznia 2006 - Mati
 
 
Madlen_ 


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 515
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Paź 13, 2003 10:00 am   

gosia napisał/a:
mój mąz nie zmywa zawsze coś wymysli nawet woli zrobic obiad tylko zeby nie zmywac :x tak sie własnie miga wszystko aby nie zmywać :)


Witaj w klubie!

Na mojego męża nie podziała to, że dłonie się niszczą-mam rękawiczki!!! :lol:
 
 
J 


Wiek: 38
Dołączyła: 05 Gru 2003
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 05, 2003 10:18 pm   

a u nas jakoś tak się utarło, że zmywa to z nas, które akurat zniesie do kuchni talerze/kubki po obiedzie/kolacji :wink:
mam model meżczyzny niemal samoobsługowy :D

zresztą, naczynia lubię myć znacznie bardziej niż np. odkurzać... :shock: ale to takie moje zboczenie, że lubię wszystko co jest związane z wodą, więc mycie naczyń mi nie przeszkadza 8)
_________________
Pozdrawiam serdecznie :-)
 
 
 
gosia 

Wiek: 40
Dołączyła: 11 Paź 2003
Posty: 1008
Skąd: własnego M.
Wysłany: Sob Gru 06, 2003 1:42 pm   

to dobrze bo mój mąz wogóle nie lubi zmywać :)
_________________
31 sierpnia 2002
9 stycznia 2006 - Mati
 
 
Ania 


Wiek: 37
Dołączyła: 18 Lis 2003
Posty: 416
Wysłany: Pon Gru 08, 2003 11:27 am   

No to chyba ja jestem największą szczęściarą, wprawdzie mamy wszelkie możliwe urządzenia wspomagające i podtrzymujące nasze życie w porządku, ale mój miś wszystkim się zajmuje sam, sam zmywa (w zmywarce :mrgreen: , ale sam wkłada do niej naczynia bo ja podobno źle wkładam) i sam pierze (też w pralce, ale ja jej nie potrafię obsługiwać i on ma to na swoich barkach) no i jeszcze robi najlepszą jajecznicę i żurek na świecie!! :lol:

A ja tylko gotuję i robię porządki. :D
 
 
Madlen_ 


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 515
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 09, 2003 11:08 am   

Ania.....Ty to jesteś szczęściara......

Ja niestety mogę tylko....
 
 
Ania 


Wiek: 37
Dołączyła: 18 Lis 2003
Posty: 416
Wysłany: Wto Gru 09, 2003 1:04 pm   

Nawt nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale zrobiłam to trochę podstępem specjalnie wybierałam najbardziej skomplikowane w obsłudze urządzenia i teraz mój miś się boi że coś popsuję i sam sie tym zajmuje :lol:
 
 
kryszka 
z doskoku ;)


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 4844
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 09, 2003 5:53 pm   

Spryciara :wink:
_________________

"Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
 
 
Kiwax 


Wiek: 42
Dołączyła: 02 Mar 2004
Posty: 324
Skąd: Łódź/Zgierz
Wysłany: Pią Cze 18, 2004 2:17 pm   

U nas nie ma podziału ról. Myszak jak trzeba zrobi jedzenie, pozmywa, pozamiata, zawiesi firanki, umyje okno, pozamiata. Staramy się dzielić obowiązaki. Ciekawe jak będzie, gdy już pójdziemy zupełnie na swoje?? :roll:
_________________
Kiwax zamężny :)
---------------------
 
 
 
Magdzia 


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Maj 2004
Posty: 347
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Cze 18, 2004 3:38 pm   

U nas jest podzial. Ja nie pracuje wiec zajmuje sie domem, zreszta wole sama wszystko posprzatac, pozmywac, wyprac i wyprasowac bo jedynie wtedy wiem ze jest to wykonane idealnie bo jestem perfekcjonistka. Maz czasami ugotuje cos ze swojej kuchni. A jego zadaniem jest zarabianie pieniedzy.
 
 
 
krzys 

Dołączył: 06 Wrz 2004
Posty: 17
Skąd: poznań
Wysłany: Pon Wrz 06, 2004 3:57 pm   

a mnie tam jakos nigdy zmywanie naczyn nie martwilo, nie zebym szalal za ta czynnoscia ale bez przesady, przeciez to nic takiego :lol: , a moze ja jestem jaki inny hehe :mrgreen:
 
 
Artek1977 

Wiek: 40
Dołączył: 28 Sie 2004
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 06, 2004 7:37 pm   

Hm, jako jeszcze nie mąż :D mogę powiedzieć, że mycie naczyń nie sprawia mi problemów. Nielubię tylko myć garnków. Po ślubie pewnie z garnkami się zaprzyjaźnię :mrgreen:
 
 
 
shima 

Dołączył: 02 Sie 2004
Posty: 14
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 07, 2004 1:46 pm   

Nie mam nic przeciwko zmywaniu o ile nie muszę gotować.
 
 
just_Kate 

Wiek: 41
Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 722
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 07, 2004 8:38 pm   

Mój mąż nie lubi zmywać, ale podzieliliśmy obowiązki, i zgodziliśmy się, że skoro ja gotuję, to on zmywa. Czasem tylko okazuje się, że pewne rzeczy należy umyć ponownie :wink:
_________________
Życzę miłego dnia Gość ;)
 
 
shima 

Dołączył: 02 Sie 2004
Posty: 14
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 07, 2004 8:43 pm   

just_Kate napisał/a:
Mój mąż nie lubi zmywać, ale podzieliliśmy obowiązki, i zgodziliśmy się, że skoro ja gotuję, to on zmywa. Czasem tylko okazuje się, że pewne rzeczy należy umyć ponownie :wink:

Jeżeli JA! coś robię, to robię porządnie. Zmywam lepiej od zmywarki, tylko wolniej :lol:
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 3:29 pm   

ice napisał/a:
A co jak maz tez gotuje ??
W takiej sytuacji kobitki do zmywania !!

Ice, niby racja... ALE.

Po pierwsze - ręce. Niszczą się.

A po drugie - kobiety i tak zazwyczaj bardziej dbają o dom ;) więc nic Wam się nie stanie, jak czasem pozmywacie poza kolejką :30:

PS. W związku z moim krnąbrnym charakterem i nieprzejednaną postawą w kwestii zmywania Ł. nabył w ubiegłym tygodniu zmywarkę - spryciarz ;)
_________________
chez alma |
 
 
bajeczka 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 4:34 pm   

A ja uwielbiam zmywać. Nie pytajcie czemu - nie wiem :)
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 4:42 pm   

Bajeczko :shock:

Dla mnie niepojęte...
_________________
chez alma |
 
 
Filomena 

Dołączyła: 31 Sie 2004
Posty: 365
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 7:13 pm   

Zmywarka :jumpingmrgreen: A jak coś się nie nadaje, to małżonek. Ja się zabieram, jeżeli mi wizualnie nie odpowiada w kuchni zlew pełen naczyń nie nadających się do zmywarki. Ale staram się powstrzymać :wink: .
 
 
Edi 

Wiek: 34
Dołączyła: 24 Cze 2005
Posty: 430
Skąd: sprzed komputera
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 7:19 pm   

Ja też lubie zmywać. W każdym razie wole zmywanie od gotowania.
:wink:
_________________
Ja chce powtórki z 23 września 2006 !! !

 
 
bajeczka 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 8:43 pm   

Edi napisał/a:
Ja też lubie zmywać. W każdym razie wole zmywanie od gotowania.
:wink:


A ja lubie i to i to. :)
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Mika 


Wiek: 38
Dołączyła: 19 Mar 2005
Posty: 1034
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 10:07 pm   

Jak trzeba pozmywać to nie ma to dla mnie problemu choć nie powiem, żebym tą czynność uwielbiała :wink:
_________________
http://www.biurotassa.pl
 
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 16, 2005 10:19 pm   

Filomena napisał/a:
Zmywarka :jumpingmrgreen: A jak coś się nie nadaje, to małżonek. Ja się zabieram, jeżeli mi wizualnie nie odpowiada w kuchni zlew pełen naczyń nie nadających się do zmywarki. Ale staram się powstrzymać :wink: .


My jestesmy jeszcze przed remontem kuchni więc kwestia zmywarki jest wciąż otwarta. Pozostaje więć małżonek :mrgreen:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lis 26, 2005 4:11 pm   

Nas na szczescie wyrecza zmywarka, ale jak jej jeszcze nie bylo, to moj przyszly :) czasem..zmywal, nie wiem co sie w nim dzialo, ale zawsze po jakiejs wiekszej imprezie, gdy ja juz nie mialam sily i szlam spac :) to on szedl wtedy do kuchni zakasywal ;) rekawy i zmywal...wpadal w wir zmywania..ale tylko po imprezach.. ;)
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
karmelcia 


Wiek: 38
Dołączyła: 07 Lis 2005
Posty: 177
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lis 28, 2005 4:44 pm   

[Mała ilośc naczyn zmywa moj T. a duza zmywarka:)
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Gru 06, 2005 11:40 am   

W niedzielę przyjechała do nas zmywareczka, więc problem prawie z głowy :banan:
_________________
chez alma |
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 06, 2005 12:06 pm   

Alma_ czemu prawie? a nie całkowicie?
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Gru 06, 2005 12:17 pm   

Kot, bo jeszcze niepodłączona :roll:
_________________
chez alma |
 
 
Filomena 

Dołączyła: 31 Sie 2004
Posty: 365
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 06, 2005 5:03 pm   

U nas stała niepodłączona 3 miesiące. Dostawałam piany na ustach, bo zajmuje miejsce, a pożytku nie ma żadnego. Czekaliśmy na przysłanie dokumentów gwaracyjnych. Ale teraz już zmywa dzielnie. Tylko trzeba mieć odpowiednią ilosć naczyń, które można myć w zmywarce.
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 06, 2005 8:49 pm   

Jesli moge cos doradzic w sprawie zmywareczki , to aby nie oszczedzac na tabletkach czy plynach czy solach , jest naprawde duza roznica:) niestety na poczatku chcialam zaoszczedzic i teraz niektore rzeczy takie zmatowione..:(
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
Kati 


Dołączyła: 23 Lut 2004
Posty: 3263
Skąd: :)
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 6:13 pm   

My mamy miejsce na zmywarke, ale jej nie kupimy - uważam, że nie jest nam porzebna. Wolę umyć kilka sztućców i talerzy od razu, niż czekać kilka dni z tym brudem :? Wiem, że to może oszczędniej, ale trudno. No i poza tym musiałabym przy dwóch osobach mieć masę naczyń.
_________________

 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 6:15 pm   

U nas i tak czasem leżą w zlewie, że wstyd :oops:

To lepiej już niech czekają w zmywarce ;)
_________________
chez alma |
 
 
pipi 


Wiek: 40
Dołączyła: 11 Lut 2004
Posty: 904
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 9:48 am   

Ja powiem tylko tyle że u mnie duża zmywarka przy dwóch osobach zapełnia się w dwa dni.
Jemy tylko dwa posiłki codziennie w domciu śniadania i obiady.

Ale fakt faktem trzeba mieć sporo naczyń i sztućców :wink:
 
 
*lmyszka 
Moderator
EL jak elmyszka :P


Wiek: 34
Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2330
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 24, 2007 4:11 pm   

Zmywaniem zajmuję się ja :) nie opłaca nam się zmywarka dla 2 osób a zresztą nawet nie miała bym gdzie jej postawić :) aktualnie zmywa mąż bo ja mam akryle i przeszkadzaja mi przy zmywaniu ( mówie wam dobry sposób na facetów :) ) ale w poniedziałek je zdejmuje więc przjmę ten obowiązek :)
_________________
 
 
 
=MiLi= 


Wiek: 31
Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 897
Skąd: Rtk, ale z Bałut
Wysłany: Pią Sie 24, 2007 7:55 pm   

My nie mamy zmywarki i nie planujemy, nie jest nam potrzebna :) ja lubię zmywać a te ilka talerzy czy garnków, które zabrudzimy raz dwa się zmywa ;)
_________________
 
 
kochecka 
żona i mama


Dołączyła: 16 Mar 2007
Posty: 1652
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią Sie 24, 2007 9:25 pm   

u nas zmywanie zależy od tego kto gotuje - jedno gotuje a drugie zmywa :D
_________________
 
 
Gabro 

Dołączyła: 15 Mar 2007
Posty: 699
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 10:51 am   

U nas jest tak jak u Kocheckiej :)
 
 
cosola 
full-time mum


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sty 2007
Posty: 730
Skąd: Łódź/Leicester, UK
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 1:03 pm   

U nas też :) to chyba znaczy, że wywalczyłyśmy równouprawnienie :wink:
_________________
 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 40
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Wto Wrz 04, 2007 9:38 am   

tez tak mamy :) tylko ze to oznacza, ze zawsze ja zmywalam... gotowaniem zajmuje sie moj maz, a ja... wlasnie.... teraz to ja leze i odpoczywam :) moje slonce stwierdzilo, ze jak jestem w ciazy to on sie moze poswiecic i wyreczyc mnie czasem. ostatnio nawet probowal zrobic pranie. na szczescie w pore weszlam do lazienki, zanim wlaczyl pralke :) zdecydowanie lepiej idzie mu gotowanie :)
_________________
 
 
ma3ekldz 

Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 5
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 2:46 pm   

Trzeba będzie się poświecić i kupić zmywarkę :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
fotograf wesele łódź

wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

torty weselne łódź

dekoracja światłem łódź

www.foto-sobieraj.com.pl