Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Ile do koperty?
Autor Wiadomość
=MiLi= 


Wiek: 31
Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 897
Skąd: Rtk, ale z Bałut
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 10:12 am   

nie patrzę na to co wypada. Daje tyle na ile mnie stać i proste, nie mam zamiaru się zadłużać, pożyczać czy głodować, bo muszę dać do koperty... ile mogę tyle daje i w nosie mam to ile wypada. Różnie w różnych domach się powodzi, nie wymagajmy, żeby ludzie, którym ledwo co starcza do pierwszego dali tyle samo co ludzie kąpiący się w kasie dlatego, że tak wypada :/ chore. Liczy się gest a nie to ile ktoś dał. My wolelibyśmy kasę, bo zbieramy na mieszkanie. Gdy ktoś nas zapyta to po prostu tak powiemy, że najchętniej kasę, ale z prezentów jak najbardziej cieszyć się będziemy :) wszystko się przyda ;) tylko po 1 no może dwóch kompletach ;)
_________________
 
 
soseczka 

Dołączyła: 07 Lis 2006
Posty: 164
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 11:03 am   

=MiLi= napisał/a:
nie patrzę na to co wypada. Daje tyle na ile mnie stać i proste, nie mam zamiaru się zadłużać, pożyczać czy głodować, bo muszę dać do koperty... ile mogę tyle daje i w nosie mam to ile wypada. Różnie w różnych domach się powodzi, nie wymagajmy, żeby ludzie, którym ledwo co starcza do pierwszego dali tyle samo co ludzie kąpiący się w kasie dlatego, że tak wypada :/ chore. Liczy się gest a nie to ile ktoś dał. My wolelibyśmy kasę, bo zbieramy na mieszkanie. Gdy ktoś nas zapyta to po prostu tak powiemy, że najchętniej kasę, ale z prezentów jak najbardziej cieszyć się będziemy :) wszystko się przyda ;) tylko po 1 no może dwóch kompletach ;)

bardzo mądrze powiedziane,zgadzam sie z tym
_________________
...:::21.07.07:::...

.. :::GDYBY NIE TY.....
 
 
 
Maja_Kris 


Wiek: 34
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 1020
Skąd: Łódż/Kanzas
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 9:09 am   

My zawsze sie podpytujemy ile para placila za talerzyk i zawsze im dajemy tyle zeby im sie zwrocilo chyba ze sa nam naprawde bliscy np rodzina to wtedy wiecej.ale tez uwazam ze jak sie nie ma nie ma co szalec.bo to sie tak mowi ale to jest duzy wydatek..
_________________
najszczęśliwsza żona na świecie :)
 
 
asia84 
żonka

Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 819
Skąd: Łodź
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 5:46 pm   

według mnie nie można być materialistą, najważniejszy jest sam gest...
_________________


19 lipiec 2008 nasz dzień :)


Magia, która nas otacza sięga gwiazd...
 
 
Agnieszka19 


Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 1715
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 7:08 pm   

Uważam że najważniejsze jest żeby w tym dniu byli z nami wszyscy nasi bliscy. Jeżeli kogoś nie stac na prezent to trudno. Grunt żeby był na ślubie. Dla mnie to jest najważniejsze :D
Nie uważam żeby musem było dawać tak żeby za talerzyk się zwróciło :? Ja np. nie wiem ile wyjdzie za talerzyk bo my bierzemy kucharki :smile:
_________________


Nasz dzień 26.04.2008
 
 
 
MałaMi1 

Dołączyła: 08 Paź 2007
Posty: 5375
Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie Lut 03, 2008 3:46 pm   

jesli chodzi o dawanie pieniażków na prezent , to my bylismy w zeszłym roku dokładnie we wrześniu na weselu i dawalismy 300zł od pary (tyle podobno sie teraz daje ;) ). ale pisze ile my dalismy, a nie ile bede "wymagać" od moich gości-uwazam, że dadza tyle ile moga i ile uwazają za stosowne :) poza tym jesli to jest jakaś bliższa rodzina typu brat siostra, to uważam, że powinno sie dać więcej...
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 2:48 pm   

w mojej rodzinie daje sie najczęściej ok.300 zł (mam na myśli wesele z poprawinami)
ale zgadzam sie że liczy się głównie to, że ktoś przyszedł, bawił sie, a nie ile czy co dał... daje sie tyle na ile nas stać, a nie ile powinno sie dać
nie lubię sytuacji typu zastaw się a postaw się
 
 
Niebieskooka 

Wiek: 33
Dołączyła: 14 Lut 2008
Posty: 1983
Skąd: Bełchatów
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 12:32 am   

u nas w rodzinie daje się 400zl, i ogólnie znajomi też tyle dają...do tej pory wydawało mi się ,że to taki standard... :? chyba,że ktoś nie pracuje to wtedy 300zl... nie słyszałam jeszcze żeby ktoś dał mniej, generalnie powinno się (wg mnie) robić tak żeby młodym się zwróciło..tzn. dawać tyle ile płacą za parę w lokalu.
My np. płacimy 450zl za parę z poprawinami...i nie ukrywam,że miło by było jakby się zwróciło.. :roll: choć to oczywiście nie jest najważniejsze ;)
_________________

 
 
jpuasz 


Dołączyła: 17 Maj 2006
Posty: 1210
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 10:04 am   

Hmmm no ja się tutaj nie zgodzę. Przeciez to młodzi wybierają salę a goście nie mają nic do tego. No i czy gdyby młodzi wybrali Pałac Poznańskiego czy jakiś dworek i płaciliby 300 zł od osoby, to goście "musieliby" dać 600 zł od pary?? :roll: Wg mnie bez sensu... Każdy daje tyle ile może i tyle... I rzeczywiście wydaje mi się, ze zawyczaj o slubie jest się informowanym na tyle wczesniej, ze można uzbierać trochę pieniędzy, ale myślę, że standard 300 zł za parę jest wystarczający. Chyba, ze ktoś chce albo może dać więcej, to daje.
_________________
Pozdrawiam :)
Paulina



 
 
MałaMi1 

Dołączyła: 08 Paź 2007
Posty: 5375
Skąd: łódzkie
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 10:07 am   

zgadzam się z jpuasz- każdy daje ile może, a jak może więcej to ok. Z tymże ja też za standard uważam 300zł od pary.
 
 
Dalija 

Wiek: 33
Dołączyła: 21 Lut 2008
Posty: 25
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 1:45 pm   

Zgadzam sie olcia z Toba....kazdy daje tyle na ile moze sobie pozwoilic...to osobisty wybor...my idac na wesele bierzemy tez pod uwage wieź jaka nas łaczy z mlodymi...mysle ze 300 zł to odpowiednia kwota...ale jak ostatnio bylismy na weselu u przyjaciela mojego T to dalismy 500 zł...moje Kochanie uwazalo sie to jego najlepszy przyjaciel i czuje ze chce dac wlasnie tyle...uwazam ze to osobity wybór kazdy ma swoj standard:)
_________________
 
 
 
MałaMi1 

Dołączyła: 08 Paź 2007
Posty: 5375
Skąd: łódzkie
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 1:57 pm   

Dalija, dokonale rozumiem Twojego narzeczonego... sama mojej najblizszej przyjaciolce dalabym wiecej, bo wiele jej zawdzięczam... za to dodam jeszcze iż byliśmy w tym roku na dwóch weselach, na jednym daliśmy prezent (mojej kuzynce), zasna drugim znajomym 200zł, może ktoś uważać , że to może zbyt mało,ale... tu własnie wzięliśmy pod uwage to iż są to tylko znajomi (nie rodzina) i nie łaczy nas z nimi jakaś specjalna więź emocjonalna... taką mięliśmy potrzebę i tak daliśmy... poza tym jestesmy studentami-a to uważam też warto wziąść pod uwage-w końcu studenci nie zarabiają tak jak normalnie pracujący ludzie po studiach... dlatego od swoich znajomyhc-studentów tez nie będę wymagac zbyt dużych kwot , a nawet będę się cieszyc gdy zamiast pieniążków dostaneimy jakis rpezent (specjalnie dla tych osób zrobiliśmy krótką listę prezentów)
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 9:59 pm   

Skądś znam ten argument pt. jesteśmy studentami- słyszę go czasami od mojego S., kiedy zastanawiam się np. czy nie powinniśmy kupić czegoś droższego na prezent jego chrześnicy :) I zawsze jest to dla mnie mocny argument :)

Poza tym przyznam się, że też czasami "różnicujemy" pary młode pod kątem naszego związania z nimi, naszych relacji itd. Ale najczęściej chodzi tu o kwoty rzędu ok.100 zł. Choć oczywiście, gdy ślub bedzie brać nasze rodzeństwo stawki na pewno ostro pójdą w górę :lol:
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

 
 
aglucia 


Wiek: 34
Dołączyła: 07 Lut 2008
Posty: 87
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 1:06 pm   

Jeszcze studiuję, więc rzecz jasna, że z pieniążkami jest u mnie różnie. Jeżeli jednak osoba odpowiednio wcześnie mnie poinformuje, że mam się szykować na wesele, to nie ma takiej możliwości, żebym nie odłożyła przynajmniej 300 zł, bo tyle wynosi mniej więcej koszt jednej pary
Zdaję sobie sprawę, że jedni zarabiają mniej, inni więcej, nie podoba mi się jednak zachowanie ludzi, co dają puste koperty!!! Przecież każdego stać na włożenie chociażby symbolicznej kwoty
_________________


życzę miłego dnia Gość !
 
 
Agha
[Usunięty]

Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 5:35 pm   

My też w zeszłym roku we wrześniu na weselu koleżanki daliśmy 300zł. Stwierdziliśmy, że jak na studentów to sporo - równowartość bądź dokładna bądź zbliżona talerzyka. A na większy gest czeka się od rodziny.
 
 
marta_s3 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 185
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 6:42 pm   

Witam,
ja i mój M. idziemy na wesele w sierpniu i myślimy aby do koperty włożyć 300-350 złotych.
 
 
 
justinaa 


Wiek: 35
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1601
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Kwi 21, 2008 10:50 am   

my na weselu w tamtym roku także włożyliśmy 300 zł do koperty, to chyba taki standard, zwłaszcza jak na studentów :)
natomiast na ostatnim weselu w marcu dalisy 500 zł ale to po pierwsze bliska rodzina D. a po drugie oboje już pracujemy, więc było nas na to stać :) aa no i poza tym wesele było z poprawinami więc to też jakoś wpłynęło na tą kwotę w naszym przypadku
_________________

www.boatmummy.blogspot.com
www.lodzkiemamy.pl
 
 
Agha
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 21, 2008 3:50 pm   

My byliśmy w ten weekend u rodziny i daliśmy 300zł. Zastanawialiśmy się czy nie dać więcej, ale jednak mamy własne wesele do opłacenia.
 
 
dalenka 


Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sie 2007
Posty: 70
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 7:03 am   

Wydaje mi się że 300zł to standard, ale wolałabym, żeby ktoś nie dał nic, tylko np kwiatka, niż wręczył pustą kopertę. Znajomi opowiadali ostatnio, że u nich co trzecia koperta była pusta :? Smutne...
_________________
 
 
agunia84 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2007
Posty: 3627
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 9:24 am   

My mamy za 2 tygodnie wesele i dajemy 300 zł. Słyszałam, że większość młodych daje taką kwotę do koperty.
 
 
magda26 
Żona i mama :)


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Lut 2007
Posty: 338
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 1:02 pm   

A my jak byliśmy teraz na weselu daliśmy 400 zł, było to wesele przyjaciół i były też poprawiny.
Ale słyszałam też,że właśnie standardowo daje się 300 zł od pary.
Wg mnie ważne jest czyje jest to wesele, i jaką mamy aktualnie sytuację materialną i od tego uzależniać ile dać do koperty.
My (mieliśmy wesele w zeszłym roku) od "zwykłych gości" (chodzi mi o znajomych, dalszą rodzinę) dostawaliśmy właśnie 300 zł, były też dwie koperty po 200 zł, ale te osoby akurat były w trudniejszej sytuacji i wiem,że dla nich ta kwota była dużym wydatkiem. I nigdy nam nie przyszło do głowy, by mieć do nich żal czy pretensje,że nie dali nam tyle by zwróciło się za salę.
Wiadomo też,że babcie, rodzeństwo czy chrzestni dają więcej.
Zresztą dla nas było ważne by goście przyszli i byli z nami w ten dzień a nie ile nam dadzą.
Smutne jest właśnie to,że ludzie potrafią dać puste koperty czy włożyć pociętą gazetę do środka.
_________________


 
 
 
555 


Dołączyła: 02 Lis 2006
Posty: 1486
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lip 09, 2008 5:19 pm   

u nas najczesciej pojawiala sie kwota 200 zlotych, zarowno u starszych, jak i mlodszych gosci.. ale sporo kopert bylo po 500 zlotych, a kilka prezentow trafilo do nas w formie czterocyfrowych przelewow na konto..
_________________
 
 
Yoanna 
mamuśka


Wiek: 34
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 1441
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Sie 18, 2008 11:02 am   

dalenka napisał/a:
wolałabym, żeby ktoś nie dał nic, tylko np kwiatka, niż wręczył pustą kopertę. Znajomi opowiadali ostatnio, że u nich co trzecia koperta była pusta :? Smutne...


Potwierdzam :kwasny: Też słyszałam już o takich przypadkach :evil:


edit: poprawiłam cytat
kryszka
_________________
Ostatnio zmieniony przez kryszka Pon Sie 18, 2008 8:46 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Malwina_łódź 


Wiek: 31
Dołączyła: 30 Gru 2007
Posty: 1291
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Sie 18, 2008 11:16 am   

My też ostatnio na weselu daliśmy 300. Teraz idziemy w październiku i do koperty też leci 300.
_________________

 
 
agniesia22 


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Lip 2008
Posty: 268
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 12:03 am   

Każdy daje ile może i na ile go stac. Nie ma jakieś kwoty. Ale tak jak piszecie średnio dają od 200zł do 400zł
_________________


 
 
 
Tajgete 
żona swojego męża :)


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Mar 2008
Posty: 833
Skąd: Kolumna
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 1:03 am   

My przyjeliśmy 250 jeśli wesele jest bez poprawin i 300 jeśli jest z poprawinami... ;)
_________________
 
 
MałaMi1 

Dołączyła: 08 Paź 2007
Posty: 5375
Skąd: łódzkie
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 7:58 am   

my teraz mięlismy wesele swoje (bez poprawin), nie licząc chrzestnych i innych bliskich nam osób typu dziadek,babcia czy rodzeństwo, to goście dawali nam po 400zł jeśli była to para z rodziny , a 300zł jesli to byłi znajomi. Oczywiście były wyjątki, kilka kopert po 200zł ale też i sporo po 500 a nawet 700zł... tak wiec myślę, że rozbieżnośc spora... ale tak 300-400 zł to teraz standard wydaje mi się....

choć nadal przystaje przy stwierdzeniu-każdy da tyle ile ma i na ile może sobie pozwolić :]
Powiem jednak, że zazwyczaj ten kto może sobie pozwolić daje duzo mniej niż ten, który faktycznie nie ma tych pieniążków...
 
 
fiona83 

Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 2952
Skąd: skądinąd
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 8:01 am   

Cytat:
ten kto może sobie pozwolić daje duzo mniej niż ten, który faktycznie nie ma tych pieniążków..


Potwierdzam, u nas też ta zasada się sprawdziła :)
 
 
Emi 


Wiek: 33
Dołączyła: 25 Cze 2007
Posty: 524
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 8:47 am   

Na weselu mojej kuzynki, kilka lat temu, goście dawali średnio 200-300zł w kopercie. Oczywiście zdarzały się większe kwoty, ale to sporadycznie.
_________________

 
 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 40
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 9:50 am   

hmmm... jak to teraz obliczylam to u nas wyszlo srednio 600 zl od pary, ale to dlatego, ze rozne sumy trafialy do nas w kopertach. najmniej 300, najwiecej... no coz... dostalismy w torebce na prezent, bo sie do koperty nie zmiescilo...
poza tym dostalismy jeszcze od babc w sumie 15 tys.

w ubieglym roku, na weselu mojej przyjaciolki, (bez poprawin). bylismy z moimi rodzicami i mlodszym bratem i w sumie do koperty trafil 1000 zl, (po polowie z rodzicami, bo mlody jeszcze nie zarabia).
w pazdzierniku idziemy na wesele siostry mojego meza (2 dni) i mysle, ze "zaladujemy" kolo 400-500 zl. chociaz wolalabym jej kupic jakis prezent bo urzadzaja dom...
_________________
 
 
EwaM 


Wiek: 35
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 2535
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 8:16 pm   

U mnie rozbieżność była bardzo duża. Prezenty kopertowe od dziadków i chrzestnych całkowicie powaliły nas na kolana. Generalnie dostaliśmy bardzo dużo kasy i kopery były grube. Nawet wielu gości, o których wiedzieliśmy, że na dużo ich nie stać bardzo nas zaskoczyli. Było też kilka niemiłych niespodzianek. Szczerze mówiąc jakbym miała włożyć w kopertę 200 zł nie mając problemów finansowych to wolałabym kupić prezent, bo byłoby mi wstyd, a z drugiej strony dostaliśmy sporo takich kopert od ludzi, których po prostu na więcej nie stać. Zauważyłam również taką prawidłowość - jak ktoś dawał kasę zgodnie ze swoimi możliwościami to podpisywał kopertę, nawet jeśli było w niej 10 czy 200 zł. Natomiast nie podpisali kopert ci z gości, którzy dali zdecydowanie poniżej swoich możliwości.
Myślę, że ja na dzień dzisiejszy idąc na wesele dalszej rodziny lub znajomych dałabym 400 zł.
 
 
Malwina_łódź 


Wiek: 31
Dołączyła: 30 Gru 2007
Posty: 1291
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 9:02 pm   

My ostatnio podpisaliśmy kartę, w którą włożyliśmy pieniądze. Póki co studiujemy i udało nam się odłożyć 300 zł w prezencie. Podpisałam, bo na więcej nie było nas stać. Nie wstydziliśmy się tego, a wręcz przeciwnie byliśmy z siebie dumni, że daliśmy od siebie, a nie żerowaliśmy na rodzicach. Ja troszkę pracuję, ale ile mogę zarobić na studiach dziennych? ;/
_________________

 
 
agunia84 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2007
Posty: 3627
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 9:30 pm   

Przepraszam, ale 300 zł to nie jest wstyd w dzisiejszych czasach, każdy daje ile może.
 
 
*lmyszka 
Moderator
EL jak elmyszka :P


Wiek: 35
Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2328
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 9:39 pm   

EwaM napisał/a:
U mnie rozbieżność była bardzo duża. Prezenty kopertowe od dziadkó Było też kilka niemiłych niespodzianek. Szczerze mówiąc jakbym miała włożyć w kopertę 200 zł nie mając problemów finansowych to wolałabym kupić prezent, bo byłoby mi wstyd.


bez komentarza, przciez nie o kase w tym wszystkim chodzi ....
_________________
 
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 11:40 pm   

EwaM napisał/a:
Szczerze mówiąc jakbym miała włożyć w kopertę 200 zł nie mając problemów finansowych to wolałabym kupić prezent, bo byłoby mi wstyd,

a co to za pojęcie - "nie mając problemów finansowych" :?:
Moim zdaniem finanse każdej rodziny to jej osobista sprawa. Ciocia z wujkiem nie muszą mówić ile zarabiają i jakie pŁacą rachunki czy spŁacają kredyty. A to, że mieszkają tak czy inaczej i wyglądają na zamożniejszych to już inna sprawa.
Wiem po sobie, bliscy się dziwią, że my mając fajnie urządzony dom i stosunkowo wysokie zarobki, nie możemy sobie na wiele pozwolić. Ale tak jest. Z zewnątrz wyglądamy na takich co mogliby wŁożyć do koperty nawet i 600-700 zeta i nie byŁoby z tym problemu ale tak nie jest.
Moim zdaniem niewŁaściwe jest ocenianie zasobności portfela któregokolwiek z gości, niezależnie od tego jak by się nie nosiŁ.
 
 
EwaM 


Wiek: 35
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 2535
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 8:20 am   

Może źle się wyraziłam. Każdy daje ile może i owszem 200 zł to dla niektórych dużo. Dostaliśmy sporo kopert po 200 zł i byliśmy zaskoczeni, że jest aż tyle. A co do niemiłych niespodzianek to podam ci jeden przykład - od naprawdę bogatych znajomych rodziców (nie zamożnych, tylko właśnie bogatych) nie dostaliśmy podpisanej koperty ani prezentu. Z niepodpisanych kopert zostały takie po 200 zł. Nie powiesz mi, że się nie wygłupili. O takich niespodziankach mówię, a nie o tym, że ktoś dał o 200 zł za mało wg mnie.
 
 
Tajgete 
żona swojego męża :)


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Mar 2008
Posty: 833
Skąd: Kolumna
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 8:56 am   

A ja abstrahując od tego, co napisała Ewa przedstawię Wam taką sytuację - szliśmy ostatnio na wesele do siostry ciotecznej, która po 5 latach od bardzo niefortunnego ślubu cywilnego (zrobili wtedy przyjęcie na które zaprosili tylko część rodziny i tak, np. zaprosili mnie, ponieważ byłam świadkiem, moich rodziców - ponieważ mój tato był jej chrzestnym, a nie zaprosili mojego młodszego o rok brata... ogólnie z całej najbliższej rodziny nie zaprosili "niefunkcyjnych", których wyszły w sumie 4 osoby) postanowiła wziąść ślub kościelny z jednodniowym weselem na 40 osób. Przed pójściem na ten ślub zapytałam kilka osób ile daje się teraz na wesele - padały różne kwoty, ale w większości "jeśli to jeden dzień to 200-300 zł". Ponieważ sami odkładamy na wesele, wypośrodkowaliśmy i daliśmy 250 zł. I dopiero po przeczytaniu tego tematu, zastanawiam się jak to wygląda z ich strony - zarabiamy w porownaniu do nich naprawdę całkiem sporo, raczej nikt nie wie, że za wesele płacimy sami, więc uchodzimy za ludzi zamożnych... A tak naprawdę, po prostu byliśmy dość niezorientowani, że 250 zł może zostać uznane za zbyt mały prezent. :roll:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tajgete Pią Wrz 05, 2008 8:57 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Debussy 
pedagog specjalny


Dołączyła: 16 Lut 2008
Posty: 1712
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 9:37 am   

No ale mniej więcej orientujesz się jaka jest cena talerzyka...
Jeśli daliście 250 zł - czyli wyszło na osobę po 125 zł.
Może i tyle płacili, chociaż obawiam się, że mogło być więcej.

Jak ja idę na wesele, to daję tyle, żeby nie tylko zwróciły się koszty jakie na mnie wydali, ale żeby też nieco "zyskali".

I sama mam teraz problem... będę świadkową, o ślubie dowiedziałam się stosunkowo niedawno... koleżanka ze studiów, robi przyjęcie kilkugodzinne, ale oczywiście z jedzeniem, piciem i zespół też będzie. Jestem zaproszona z osobą towarzyszącą i mam problem, bo nie pracuję, jestem wypieniężona po wakacjach i kompletnie nie mam pojęcia ile dać do koperty.

Zapytałam o to mamy, usłyszałam odpowiedź : no z 500 zł :?
_________________
Są tajemnice, które tylko niebo może ostatecznie odkryć...
 
 
EwaM 


Wiek: 35
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 2535
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 10:16 am   

Wydaje mi się Debussy, że w tej sytuacji nie musisz dawać aż tyle. Ja miałam podobną sytuację rok temu. D był świadkiem na ślubie przyjaciela, nie byliśmy jeszcze nawet zaręczeni. D dopiero zaczął pracować, a ja nie pracowałam. W tej sytuacji uznaliśmy, że nie możemy im dać pieniędzy i kupiliśmy prezent - zestaw szkła (po 12 sztuk szklanek do napojów, kieliszków do wódki, lampek do szampana, do wina i do martini). W sumie prezent kosztował nas około 300 zł, stosunkowo tanio, ponieważ kupowaliśmy w hurtowni szkła.
Debussy, może powiedz, że jako świadkowa chciałabyś im kupiś prezent na pamiątkę i poproś, żeby podpowiedzieli ci co im możesz podarować.
 
 
agunia84 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2007
Posty: 3627
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 10:20 am   

Bez przesady, żeby dawać 500 zł jak ktoś nie pracuje. My się wydaję, że 400 zł starczy jesteś świadkową bezrobotną, albo najlepiej kupić jakiś ładny, praktyczny prezent.


Jeżeli u nas na weselu goście chcieli by oddać nam koszty jakie wydaliśmy to chyba by nikt nie przyszedł. Cena od talerzyka w naszej sali wynosi 200 zł, para musiałaby dać 400 zł. W takim razie mało osób wybrałoby się na nasze wesele. :( Niech każdy z gości da ile ma, nawet nie muszą nic dawać tylko, żeby spędzili z nami ten dzień i noc.
 
 
Kati 


Dołączyła: 23 Lut 2004
Posty: 3262
Skąd: :)
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:17 pm   

My ostatnio (30.08) daliśmy właśnie 200 zł. Chcieliśmy kupić prezent ale prosili o kasę.
Daliśmy tyle, bo nie czułam się jakoś zobowiązana, pomimo że to rodzina - bo na nasze wesele w ogóle nie przyszli (znaczy ciotka z mężem, jej córka z mężem - wykręcając się pod ciekawymi pretekstami...) wysłali za to syna (śmialiśmy się, że w delegacji) od którego dostaliśmy 100 :twisted: plus książkę kucharską :]
_________________

 
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:24 pm   

bo wydaje mi się, że oprócz zamożności gości-darczyńców liczy się również, a może w gŁównej mierze, związek tychże z Parą MŁodą.
Jeśli idę na wesele do "7_wody_po_kisielu", z którą spotkaŁam się ostatnio parę lat temu z okazji imienin jakiejś_tam_cioci to raczej nie dam za dużo, mimo że może mnie być stać na więcej.
 
 
Debussy 
pedagog specjalny


Dołączyła: 16 Lut 2008
Posty: 1712
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:26 pm   

Na moim przyszłym weselu, żeby się koszty talerzyka zwróciły, to para musiałaby dać 420 zł...
I nie wliczam w to alkoholu. Ja doskonale wiem, że to spora suma, zwłaszcza dla studentów.
Wiadomo, że od chrzestnych czy babć można liczyć na więcej. :cool: Więc pewnie jakoś się to zrównuje. Dobrze by było, gdyby koszty wesela się chociaż zwróciły, już pal sześć żeby było więcej :razz:
_________________
Są tajemnice, które tylko niebo może ostatecznie odkryć...
 
 
agniesia22 


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Lip 2008
Posty: 268
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:29 pm   

Sajonara6 napisał/a:
bo wydaje mi się, że oprócz zamożności gości-darczyńców liczy się również, a może w gŁównej mierze, związek tychże z Parą MŁodą.
Jeśli idę na wesele do "7_wody_po_kisielu", z którą spotkaŁam się ostatnio parę lat temu z okazji imienin jakiejś_tam_cioci to raczej nie dam za dużo, mimo że może mnie być stać na więcej.


Racja, podzielam twoje zdanie. I właściwie tak też myśli dużo ludzi idą na wesele. Patrzy się na bliskość i więź rodzinną.
_________________


 
 
 
agunia84 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2007
Posty: 3627
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:30 pm   

My nawet nie liczymy na to , że koszty wesela się nie zwrócą.

Ja tez nie liczyłam napojów, ani dodatkowego jedzenia, które zamawiamy, bo koszt od talerzyka wyjdzie koło 500 zł od pary.
 
 
julietta 


Wiek: 35
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 205
Skąd: łódzkie
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:59 pm   

Dla mnie dziwne jest gdybanie czy koszty wesela się zwrócą czy nie. Zwłaszcza w przypadku wesel w lokalach, gdzie płaci się "od talerzyka" to nie jest raczej realne. Chyba nie po to robi się tą całą imprezę...
 
 
Tajgete 
żona swojego męża :)


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Mar 2008
Posty: 833
Skąd: Kolumna
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 3:23 pm   

Debussy... akurat chyba się zwróci, ale to naprawdę nie o to chodzi. Moja wypowiedź miała na celu podkreślenie, że ilość pieniędzy w kopercie nie zawsze wynika ze skąpstwa, czy złej woli... :roll:

Powiem szczerze, że gdy zaczynam myśleć o tym, żeby "się zwróciło", to zaczynam się czuć tak, jakbym szła na bal sylwestrowy, gdzie każdy kupuje sobie wejściówke za podobną lub niewiele mniejszą kwotę, a nie na wesele gdzie zaproszenie mnie jest dla mnie zaszczytem i świadczy o szacunku i życzliwości. Może jestem idealistką, ale w sytuacji w której powinnam sama zapłacić za swoją obecność na weselu, przestaję się czuć jak gość młodej pary... :roll:
_________________
 
 
gosc
[Usunięty]

Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 3:25 pm   

a dla mnie dziwne jest robienie listy gości i otrzymanych od nich prezentów oraz liczenie, że tego i tego to stać na więcej a daŁ tylko tyle czy tyle. Zaprasza się przecież na wesele osoby, z którymi się chce być w tym dniu i razem to wszystko przeżywać. Zapraszanie na wesele bogatych znajomych rodziców, z którymi nie ma się na co dzień styczności również jest dziwne (no bo to znaczy że jednak gŁównie chodzi o kasę).
Natomiast przyznam, że my podliczyliśmy na koniec, czy to ile wydaliśmy na salę weselną nam się "zwróciŁo" ale bez wytykania kto ile daŁ z naszych gości.
 
 
Debussy 
pedagog specjalny


Dołączyła: 16 Lut 2008
Posty: 1712
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 3:27 pm   

Tajgete, może i jesteś idealistką... ale są osoby które biorą kredyt, żeby wyprawić wesele i myślę, że dla nich jednak strona finansowa też jest ważna.
_________________
Są tajemnice, które tylko niebo może ostatecznie odkryć...
 
 
Tajgete 
żona swojego męża :)


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Mar 2008
Posty: 833
Skąd: Kolumna
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 3:41 pm   

Wiesz... my też przez cały rok oszczędzamy każdą złotówkę na wesele, żeby spełniły się nasze marzenia. I oszczędzamy na czym się da, np. zdjęcia plenerowe będą robić znajomi hobbyści itp. I dla nas też jest to bardzo ważna kwestia, im więcej pieniążków dostaniemy tym lepiej. I jasne, że liczę iż jednak od każdej pary dostaniemy jakiś prezent... ;)

Ale gdy usłyszałam od własnej mamy w dobrej wierze zresztą zdanie "mając do wyboru znajomych i ciotkę, lepiej zaprosić ciotkę - starsi dają większe prezenty" na krótką chwilę stracilam ochotę na robienie wesela w ogóle... :roll:

Kwestia brania kredytu na wesele to dla mnie kwestia zupełnie osobna. Mam nadzieje, że nikogo nie urażę, ale zupełnie tego nie rozumiem... Wprawdzie nad nami też wisi groźba, że 2-3 tys. będziemy musieli pożyczyć od rodziców, ale gdybyśmy mieli pożyczać więcej - zamiast wesela byłby piękny ślub i skromne przyjęcie... :-?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tajgete Pią Wrz 05, 2008 3:42 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

dekoracja światłem łódź

www.foto-sobieraj.com.pl