Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Potrwa na którą czekam do świąt?
Autor Wiadomość
Żaneta 
Jestem mamusią

Wiek: 33
Dołączyła: 17 Lip 2005
Posty: 925
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 8:53 am   Potrwa na którą czekam do świąt?

Na jakie świąteczne potrawy czekamy z utęsknieniem caly rok?
Co jecie tylko w WIGILI??

Ja uwielbiam lazamki z sosem grzybowym i jeszcze kapustę z grochem. :jezyk1:
_________________
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:17 am   

:arrow: karp we wszystkich postaciach
:arrow: zupa grzybowa
:arrow: łazanki z makiem i bakaliami
:arrow: kapusta z grochem
:arrow: pierogi z grzybami

Już się nie mogę doczekać :jumpingmrgreen:
_________________
chez alma |
 
 
Agatka_P 


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Wrz 2005
Posty: 1093
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:19 am   

Zupa grzybow mojej babci, i karp chociaż to już gorzej bo ja mam takie szczeście że nawet w filetach znajduje ości których nie lubie bardzo
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:23 am   

No i oczywiście cudowne makowce mojej babci :mrgreen:
_________________
chez alma |
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:28 am   

Ja mam 2 niezaprzeczalne przeboje kulinarne związane ze świętami.

Przede wszystkim i na pierwszym miejscu i w każdej ilości MAKIEŁKI. To jest dla mnie hit bezkonkurencyjnych chociażby z tego względu, że je się je tylko raz w roku :wink:


Na drugim miejscu plasuje się smażony KARP. Wprost uwielbiam ale w przeciwieństwie do makiełek pozwalam sobie na luksus zjedzenia smażonego karpia kilka razy do roku :30:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:31 am   

Kot napisał/a:
Przede wszystkim i na pierwszym miejscu i w każdej ilości MAKIEŁKI. To jest dla mnie hit bezkonkurencyjnych chociażby z tego względu, że je się je tylko raz w roku :wink:

U mnie w domu moja mama jest fanem makiełek. Jak zaczyna je jeść w wigilię tak je nieprzerwanie na każdy posiłek przez całe święta. Albo chociaż na deser ;)
_________________
chez alma |
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:33 am   

U mnie w rodzinym domu makiełki dotrzymywały tylko do 1 dnia świąt. Potem pozostawało już po nich tylko wspomnienie... i wcale nie dlatego, że mało ich było... mają tak liczne grono wielbicieli :mrgreen:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Mika 


Wiek: 38
Dołączyła: 19 Mar 2005
Posty: 1034
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:35 am   

:!: karp
:!: pierogi
:!: kapusta z grochem
:!: makiełki
i wszystkie inne pyszności przygotowywane przez moją mamę :D
_________________
http://www.biurotassa.pl
 
 
 
Kasiawka 
Żonomama


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2005
Posty: 1150
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:44 am   

Zupa grzybowa i pierogi z kapustą i grzybami ( nie mylić z pieczarkami)- własnoręcznie wykonane.

Karp, makiełki, makowce, mogłyby nie istnieć :wink:
_________________

Kasiawka szczęśliwa żona swojego męża
 
 
 
karmelcia 


Wiek: 38
Dołączyła: 07 Lis 2005
Posty: 177
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 9:49 am   

KasiaK napisał/a:
Zupa grzybowa i pierogi z kapustą i grzybami ( nie mylić z pieczarkami)- własnoręcznie wykonane.


Zuopa grzybowa - mojej Mamy - przepyszna i zawsze smakuje - bo jemy ja tylko w Wigilie i pierogi z kapustka i grzybami- kupne (ale przepyszne) - bo za duzo pracy przy nich jest na taka ilosc osob co u Nas jest w Swieta.
 
 
 
mischelle22 


Wiek: 36
Dołączyła: 27 Gru 2003
Posty: 1211
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 4:10 pm   

U mnie bezkonkurencyjnie na pierwszym miejscu są grzyby obtoczone w bułce tartej i usmażone.
MNIAM, MNIAM

-aż mi ślinka poleciała :lol:
_________________

 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 5:39 pm   

To trochę taki paradoks - bo ja wolę wigilijne postne potrawy od świątecznych i często jem je przez całe święta - więc cóż to za post i wyrzeczenie? ;)
_________________
chez alma |
 
 
kryszka 
z doskoku ;)


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 4844
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 5:56 pm   

Najbardziej czekam na karpia w galarecie. :hungry: Bo pozostałe potrawy i karpia inaczej przyrządzonego mogę zrobić i zjeść sobie w ciągu roku.


Alma_ napisał/a:
ja wolę wigilijne postne potrawy od świątecznych i często jem je przez całe święta

U mnie dieta bożonarodzeniowa opiera się głównie na karpiu w każdej postaci i ciastach. Jem taką mieszankę na każdy posiłek do opóźnienia zapasów. :mrgreen: :lol:
_________________

"Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 11:17 pm   

Mysle ze karpik, makielki, zupka grzybowa-choc ogolnie za grzybkami srednio przepadam...
ale jednakze na pierwszym miejscu bedzie karp :)
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
ewig 


Dołączyła: 10 Cze 2005
Posty: 244
Skąd: łódzkie
Wysłany: Sro Lis 30, 2005 8:29 am   

A ja nie znosze karpia!!! Nigdy go nie jem.A zawsze czekam na grzyby(nie pieczarki)w ciescie i wlasnorecznie robione pierogi z samymi grzybami...Mniam...
_________________

 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Lis 30, 2005 8:43 am   

ewig napisał/a:
i wlasnorecznie robione pierogi z samymi grzybami...Mniam...

U mnie też robi się pierogi z samymy grzybami :graba:
Kapustę mogę jeść cały rok, grzyby - tylko w wigilię ;)
_________________
chez alma |
 
 
Linka 


Wiek: 39
Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 30, 2005 8:58 am   

- Babcine pierogi z kapustą i grzybami,
- zupa grzybowa
- kompot z suszu owocowego
- no i karpik :) oczywiście, chociaż jem czasem w ciągu roku to w Wigilię jest jakiś smaczniejszy i wyjątkowy
_________________


:)
 
 
Edi 

Wiek: 34
Dołączyła: 24 Cze 2005
Posty: 430
Skąd: sprzed komputera
Wysłany: Sro Lis 30, 2005 6:50 pm   

Czekam na karpia i kompot z suszu. :lol:
Większośc innych potraw jem kilka razy w roku.
_________________
Ja chce powtórki z 23 września 2006 !! !

 
 
bajeczka 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 30, 2005 8:48 pm   

Wszystko co z grzybami jest :oops:
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Calinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 21 Lip 2005
Posty: 190
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 01, 2005 11:15 am   

Mimo tego, ze pierogi z kapusta i grzybami robię także w ciągu roku to i tak w wigilię zawsze znikają jako pierwsze z mojego talerza. UWIELBIAM.
Może jestem jakaś dziwna ale za karpiem nie przepadam, ale śledzie i inne rybki bardzo lubie.
_________________
 
 
Filomena 

Dołączyła: 31 Sie 2004
Posty: 365
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 02, 2005 1:59 pm   

Kompot z suszu i tort makowy.
Pierogi z kapustą i grzybami autorstwa Babci. Mniam. Nikt takich nie robi, oprócz niej. Panierowane kapelusze grzybowe.

W zwiazku z tym obecnie prowadzę akcję "mniej znaczy lepiej" i robię sobie miejsce w biodrach i talii na świateczne obżarstwo.
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 02, 2005 3:17 pm   

Apropo tych wszystkich potraw wlasnie mi sie przypomnialo jak bylam "mala" :) i kupowalysmy zywego karpia..wpuszczalo sie go do wanny..pamietam ze karmilam chlebkiem..tylko najgorszy byl moment gdy karpia trzeba bylo zabic :( dlatego teraz zawsze kupuje juz niezywego :?
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
dagmara 

Wiek: 38
Dołączyła: 10 Mar 2004
Posty: 212
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 02, 2005 6:14 pm   

Uwielbiam pierożki zwłaszcza w święta jakoś lepiej smakują....mniam
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3313
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Gru 03, 2005 11:35 am   

Karp w galarecie :!: :!: :!: :!: No i pierogi z kapustą i grzybami roboty mojej mamusi :!: Tyle ze w tym roku nie zjem ich w Wigilię :(
_________________

 
 
 
Kati 


Dołączyła: 23 Lut 2004
Posty: 3263
Skąd: :)
Wysłany: Sob Gru 03, 2005 11:50 am   

Karp smażony :)

no i jeszcze kapusta z grochem, pierogi... właściwie wszystko co wigilijne lubię, prócz ryby w galarecie :?

Powiedzcie mi - czy jesteście za czy przeciw jedzeniu mięsa w wigilię? Ja protestuję - to łamie wg mnie tradycję...
_________________

 
 
 
Mika 


Wiek: 38
Dołączyła: 19 Mar 2005
Posty: 1034
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Gru 03, 2005 2:26 pm   

Pusiak ja też nie zjem pyszności u moich rodziców bo naszą pierwszą wigilię spędzamy u teściów moich a za rok dopiero u moich rodziców :(
Kati ja też nie wyobrażam sobie jedzenia mięsa na wigilię :roll: Mięso możemy jeść w ciągu roku a w wigilię są inne przyszności :D
_________________
http://www.biurotassa.pl
 
 
 
bajeczka 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 9:07 pm   

A na sekacza nikt nie czeka? :shock:

A......... i u mnie wigilia to bezmięsny dzień. Taka tradycja :)
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 10:27 pm   

Bardziej ze względu na tradycję niż zakazy (które przecież ostatnio zostały zniesione) nie wyobrażam sobie mięsa w wigilię. Więcej - u mnie w domu aż do wieczerzy jadło się tylko chleb (suchy, bez masła) i śledzie. I ja się tego trzymam.
_________________
chez alma |
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 10:31 pm   

Ja też do kolacji tylko na śledziach.

Nie wyobrażam sobie jakoś poraw mięsnych w Wigilię :graba:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 10:34 pm   

O, a ja myślałam, że te śledzie to tylko u mnie :graba:
_________________
chez alma |
 
 
kryszka 
z doskoku ;)


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 4844
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 10:34 pm   

bajeczka napisał/a:
A na sekacza nikt nie czeka? :shock:

Ja nie. :) W mojej i męża rodzinie sękacz nie jest tradycyjną potrawą wigilijną. Ale bardzo go lubię i jak widzę w sklepie to kupuję. :)
_________________

"Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 11:05 pm   

Sekacza rowniez lubie ale na wigili zadko bywa, co do miesa, to z roznych wzgledow bywalo u nas na stole, nawet przed "zalegalizowaniem" tego faktu :?
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
bajeczka 


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Gru 05, 2005 9:09 pm   

Alma_ napisał/a:
O, a ja myślałam, że te śledzie to tylko u mnie :graba:


To obowiązkowe na wigilię :) wersja w occie i w oleju.
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3313
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 1:25 pm   

Mika napisał/a:
Pusiak ja też nie zjem pyszności u moich rodziców bo naszą pierwszą wigilię spędzamy u teściów moich a za rok dopiero u moich rodziców :(
Kati ja też nie wyobrażam sobie jedzenia mięsa na wigilię :roll: Mięso możemy jeść w ciągu roku a w wigilię są inne przyszności :D


To tak jak u Nas...
Ja też nie wyobrażam sobie mięsa w Wigilię, natomiast jesli chodzi o jedzenie do kolacji wigilijnej to mam z tym zawsze problem, bo zwyczajowo kartofelki ze śledziem w cebulce są, a ja nie cierpię śledzi... tylko w postaci rolmopsów lubię :) Więc na ogół po prostu poszczę :)
_________________

 
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 9:42 pm   

Jesli chodzi o sledziki, to bardzo dobre sa smazone palty z jakiejs rybki, a nastepnie zamarnowane w sloiczku, proste w zrobieniu i dobre :)
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
Linka 


Wiek: 39
Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 8:32 am   

Wśród tylu pyszności wigilijnych mięsa mi zupełnie nie brakuje. My spędzimy wigilię razem z moimi rodzicami i teściami. Będzie fajnie, :D bardzo sie cieszę.
_________________


:)
 
 
katia 


Wiek: 35
Dołączyła: 06 Lis 2005
Posty: 178
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:54 am   

Ja nie mogę doczekać się na potrawe wigilijną, która jest co roku w mojej rodzinie, którą moi rodzice przejęli od swoich mam, ale jeszcze nie słyszałam, aby ktoś z moich znajomych z Łodzi ją znał.
Jest to podawana na zimno zupa, własciwie chłodnik ze śledziowego mlecza, ucieranego z solą i cukrem,zalewanego woda i zaprawianego śmietaną, z kawałkami śledzia i pokrojoną w krązki cebulka w środku - a wszysko podawane z ziemniaczkami w mundurkach z masłem.
Uwielbiam tą potrawę i na pewno będę ja robić w swoim domu, obok tradycyjnej zupy grzybowej, tym bardziej że mojemu N. też ona smakuje
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 8:07 am   

Katia, ja znałam podobną zupę, ale nie jako potrawę wigilijną - nazywało się to "wodą śledziową" i pamiętam z wczesnego dzieciństwa, że babcia podawała ją właśnie na zimno z ziemniaczkami pieczonymi w mundurkach!

Ale u nas jadło się to właśnie jako rodzaj chłodnika - latem. I pamiętam, że jako niejadek wzbudzałam powszechny zachwyt pochłaniając 3 talerze tego cudeńka :mrgreen:

Jeśli masz przepis, to podaj mi proszę, bo babci już nie ma :( a chętnie przypomniałabym sobie ten smak dzieciństwa.
_________________
chez alma |
 
 
pipi 


Wiek: 40
Dołączyła: 11 Lut 2004
Posty: 904
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:05 pm   

Oj Katia coś ściemniasz, jest to łódzka regionalna potrawa a każdy ją zwie inaczej u mnie ostatnio wołamy na to zupa śledziowa ;)
Ale nie umiem tego zrobić więc nie podam przepisu
:mrgreen: , u znajomych też takie coś jadam, więc tradycja nie ginie :wink:
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:06 pm   

Dziewczynki, bardzo proszę - jeśli je się tę "zupkę śledziową" u Was - to spróbujcie zdobyć przepis - nabrałam na nią strasznej ochoty :)
_________________
chez alma |
 
 
magda81 


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 222
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 3:06 pm   

Jestem także za podaniem przepisu!! :) wogole cos nabralam ochoty na sledzie :lol: ale ta zupka.. przepis szybko prosze :)
_________________
jeszcze tylko..

just married
Pozdrawiam Cię cieplutko Gość
 
 
 
kryszka 
z doskoku ;)


Dołączyła: 09 Paź 2003
Posty: 4844
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 9:45 pm   

U mnie też jest taka "zupka" śledziowa. :30: Uwielbiam!
U mnie są to po prostu śledzie w śmietanie. :) Przepisu nie podam, bo robi to tylko moja babcia. Zgaduję że: pokrojone śledzie wcześniej namoczone, duuuużo cebuli w krążkach, to zalane śmietaną rozcieńczoną wodą. I pewnie też wcześniej gdzieś jest cukier, bo to jest troszkę słodkie (ale może to wpływ śmietany).
W każdym razie stoi sobie na środku stołu w dużej miseczce i każdy sobie nabiera do małych salaterek, obok oczywiście ziemniaczki w mundurkach. :30:
I nigdy nie mówiło się na to zupa. :shock: Po prostu sledzie, tak samo jak sledzie w oliwie. :)
_________________

"Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Ostatnio zmieniony przez kryszka Sob Gru 10, 2005 7:54 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
katia 


Wiek: 35
Dołączyła: 06 Lis 2005
Posty: 178
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 9:57 pm   

Przepis na zupkę, którą w mojej rodzinie wujek i mój tata nazywaja "supertasem":
Mlecz uciera sie z cukrem, podobnie jak kogiel-mogiej - najlepiej robić to w glinianym naczyniu z rowkami w środku, następnie tą mieszanke rozcieńcza się zimna woda przegotowaną, dodaje się pokrojoną w drobne prążki cebulę, następnie zagęszcza się smietaną kremówką i przyprawia do smaku pieprzem i solą oraz dodaje kawałki pokrojonego śledzia.
Zupe podaje się na zimno z goracymi ziemniaczkami, ugotowanymi ze skórka, obranymi i polewanymi masłem.
Co do znajomosci tej zupy wśród moich znajomych ze studiów i jesze wczesniej z liceum - to naprawde nikt jej nie znał. Wy jestescie pierwsze , a moja mama jak jej otym powiedziałam to bardzo sie ucieszyła, że młodzi ludzie wracaj ą do tradycyjnych potraw.
Pozdrawiam Katia
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 10:03 pm   

A co to jest mlecz? :?
_________________
chez alma |
 
 
katia 


Wiek: 35
Dołączyła: 06 Lis 2005
Posty: 178
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 10:13 pm   

Tak zastanawiam sie czy mam odpowiedzieć, bo nie wiem czy jadasz np,. kaszanke która zrobiona jest z krwi.
Ale ok zdradze ten sekret to męski odpowiednik ikry - może nie do końca, jakiś śledziowy narzad wewnętrzny, ale mimo to zupka gotowa jest naprawde przepyszna!
W sklepie należy poprosiś pania o śledzia z mleczem, ale czasami jest z tym problem.
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 10:45 pm   

:shock:

To może ja jednak spróbuję na sposób Kryszki :?

:lol:

Ale dziękuję za przepis :D

PS. Kaszanki też nie jadam ;)
_________________
chez alma |
 
 
katia 


Wiek: 35
Dołączyła: 06 Lis 2005
Posty: 178
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 10:55 pm   

A ikrą to sią ludzie zajają i jeszcze płacą za nia grube pieniądze, a to tak naprawdę jajeczka z żeńskiego narządu ryby
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3535
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 11:23 pm   

Kawioru też nie jadam ;)
_________________
chez alma |
 
 
katia 


Wiek: 35
Dołączyła: 06 Lis 2005
Posty: 178
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 11:39 pm   

Rozumiem, wiem, że to zupa jedynie dla smakoszy tego rodzaju rzeczy. Zresztą są rózne gusta i guściki.
Katia
 
 
Kot 


Wiek: 38
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 11:49 pm   

Brzmi smakowicie :30:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
Zdjęcia ślubne - FOTOJACEK.pl

fotograf wesele łódź

wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

torty weselne łódź

dekoracja światłem łódź

videofilmowanie łódź

www.foto-sobieraj.com.pl