Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Brylant...?
Autor Wiadomość
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 7:19 am   

Elwirka1 napisał/a:
Ale kobieta musi się cenić


ile to człowiek może się o sobie dowiedzieć....

w takim razie ja się nie cenię w ogóle 8)
_________________
 
 
 
katrina 


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 759
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 8:08 am   

to i mnie tanio kupił narzeczony :D :D :D
co do przekazywania pierścionka, moja mama przekazała mi swój ze zwykłymi szkiełkami a ze swojej pierwszej ślubnej obrączki zrobiła mi na 17 urodziny pierścionek , wiec każda biżuteria może być przekazywana

dziewczyny dajcie spokój z tymi ideologiami

faktem jest że brylant to brylant a cyrkonia to cyrkonia i na pewno każda kobieta w skrytości chciałaby być posiadaczką brylantu, ja wcale nie neguje dziewczyn które mają brylant, ale i nie zazdroszcze im, cieszę się że mogą mieć taki pierścionek i już
bez sensu są wyższości i wymyślanie dziwnych teorii

dla każdej z nas pierścionek wiele znaczy , każda z nas go kocha i wie co dla niej znaczy

ja się cieszę z tego co mam, może przyjdzie czas i na brylant - w tej chwili zamiast brylantu jest ważniejsze dla mnie nasze szczęście

i powiem tak: oby było jak najwięcej szczęśliwych narzeczonych :)
_________________
 
 
Elwirka1 


Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 645
Skąd: Krk
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 9:03 am   

misia-misia napisał/a:
Elwirka1 napisał/a:
Ale kobieta musi się cenić


ile to człowiek może się o sobie dowiedzieć....


Nie o to mi chodziło, przeciez mały brylancik nie kosztuje majątku a jest trwalszy od cyrkonii. Przecież nie napisałam, że ten diament ma byc wielki, ale w pierścionku zaręczynowym, który nosi się całe życie kamień powinien być trwały i tyle. Nikt tu nikomu nie wypomina, że cyrkonie są mniej wartościowe. Ile osób tyle opinii. Każdy mężczyzna kupuje taki pierścionek na jaki go stać.
_________________
 
 
truskawka_ja 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 781
Skąd: ...
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 9:15 am   

No ja mam pierscionek z brylantem, ale... sama za niego zaplacilam. To jest dopiero faux pas. :razz:
 
 
Elwirka1 


Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 645
Skąd: Krk
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 9:27 am   

Mój tez był kupiony, gdy juz mieliśmy wspólny budźet więc połowa faux pas :)
_________________
 
 
Malena 
dziennikarzynka:)


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 4130
Skąd: Lódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 11:56 am   

Roksanka napisał/a:
Od razu widać jaka z was para, jakimi wartosciami sie w zyciu kierujecie


tylko wypowiedziałam swoje zdanie, nie wiem komu daje to prawo mnie oceniać. jest mi bardzo przykro, bo nie znasz mnie i nic o mnie nie wiesz, a już na pewno jaką jesteśmy parą. Jestesmy razem 7 lat, kochamy się na zabój i razem do wszystkiego dochodzimy w zyciu sami. Więc to ocenianie kogoś po pozorachh świadczy o człowieku...bardzo pochopnie rzucasz opiniami na czyjś temat kochana...

Roksanka napisał/a:
Sadze, ze takie rzeczy nie maja znaczenia jesli sie ludzie naprawde kochaja.


zgadzam sie! nie napisałam nigdzie, że nie przyjelabym pierscionka bez brylantu, przecież przy wręczaniu nie pytałam, czy jest to brylant..a moje zareczyny były boskie i nigdy ich nie zapomne, tu chodzi o emocje chwili...przecież mały brylant nie jest drogi, nie chodzi tu o pieniądze, tylko o symbol i dokladnie to napisałam, więc nie wiem skąd te negatywne emocje.

nawet mały brylant jest trwalszy - ja moim pierścionkiem ciągle o coś stukam i uderzam ręką i bałabym się, że nie przetrwa po prostu...a tu od razu ocena, jakimi ja sie kieruje wartościami...

znów po prostu widzę, ze nie mozna szczerze napisac co się czuje, bo wszyscy na Ciebie najadą...szkoda.
Ostatnio zmieniony przez Malena Sro Kwi 14, 2010 11:59 am, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ambrozja 


Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 1434
Skąd: Katowice
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 12:27 pm   

Elwirka1 napisał/a:


Nie o to mi chodziło, przeciez mały brylancik nie kosztuje majątku a jest trwalszy od cyrkonii. Przecież nie napisałam, że ten diament ma byc wielki, ale w pierścionku zaręczynowym, który nosi się całe życie kamień powinien być trwały i tyle.


Ja swój pierścionek nosiłam tylko przez rok, do czasu ślubu. Nie lubię nadmiaru biżuterii, więc teraz mam obrączkę, a na drugiej ręce pierścionek od przyjaciółki :wink:
_________________
Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom - Bolesław Prus
 
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 1:03 pm   

Elwirka1 napisał/a:
Nie o to mi chodziło, przeciez mały brylancik nie kosztuje majątku a jest trwalszy od cyrkonii. Przecież nie napisałam, że ten diament ma byc wielki, ale w pierścionku zaręczynowym, który nosi się całe życie kamień powinien być trwały i tyle.

Malena napisał/a:
przecież mały brylant nie jest drogi, nie chodzi tu o pieniądze, tylko o symbol

Widzę, że dalej się upieracie na te brylanty... :lol:
Rozwala mnie stwierdzenie, że przecież mały brylant nie jest drogi – a co gdy dziewczyna nie lubi pierścionków z małymi oczkami? Przecież są różne gusta. Np. mój pierścionek jest zupełnie inny od typowych zaręczynowych, bardziej wygląda na wymyślną obrączkę
:smile:
Symbolicznym i trwałym pierścionkiem jest obrączka, to ją nosi się najczęściej, to ona symbolizuje miłość i trwałość uczucia, to ją poświęcono w kościele, to ją nosimy jako symbol miłości i wierności, a pierścionek zaręczynowy – to tylko pamiątka zaręczyn, którą nosi się lub nie.
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

Ostatnio zmieniony przez ava Sro Kwi 14, 2010 1:06 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Elwirka1 


Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 645
Skąd: Krk
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 2:30 pm   

Ambrozja napisał/a:
Pozostaje mi tylko dziękować Bogu że ja "się nie cenię"


No nie wiem, czy w takim przypadku dziekować :lol:
_________________
 
 
Ambrozja 


Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 1434
Skąd: Katowice
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 2:35 pm   

Elwirka1, gdybym ceniła się w "taki" sposób, to mnie się to kojarzy z pewnym zawodem :twisted: dostaję drogi pierścionek to jest ok i się cenię. Gratuluję podejścia.
A cytat jest wyrwany ze zdania.
_________________
Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom - Bolesław Prus
Ostatnio zmieniony przez Ambrozja Sro Kwi 14, 2010 2:36 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Elwirka1 


Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 645
Skąd: Krk
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 2:39 pm   

Ambrozja, nie przesadzaj i nie dodawaj wybujałej ideologii do mojej wypowiedzi. Jeżeli nie czujesz że zasługujesz na brylancik w pierścionku zaręczynowym to Twoja sprawa. Nie wiem czy masz jakiś problem z samooceną czy z "pewnym zawodem", ale ja niczego takiego nie miałam na myśli. Odniosłam się do krytyki wobec Meleny i to jest moje zdanie, brylant w moim pierścionku jest malutki i majątku nie kosztował.
Przypomniała mi się piosenka odnośnie brylantów jak zobaczyłam ten wątek i tak napisałam, że każda z Nas na brylant zasługuje. Może zapoznaj się z historią oświadczyn i tym jak kiedyś to wyglądało
_________________
 
 
Ambrozja 


Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 1434
Skąd: Katowice
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 2:43 pm   

Rozumiem, że mam ten problem z samooceną dlatego, że nie czuję że zasługuję na brylancik w pierścionku? Elwirko, dla mnie to co piszesz jest po prostu śmieszne.
_________________
Kobiety są niewolnicami tylko tych, którzy potrafią je mocno trzymać i dogadzać ich kaprysom - Bolesław Prus
 
 
 
Malena 
dziennikarzynka:)


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 4130
Skąd: Lódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 2:58 pm   

ava napisał/a:
Rozwala mnie stwierdzenie, że przecież mały brylant nie jest drogi – a co gdy dziewczyna nie lubi pierœcionków z małymi oczkami? Przecież sš różne gusta.


skoro sš różne, to nie rozumiem, czemu ja nie mogę uważac, że choć mały. brylant powinien być?..może być duża cyrkonia na œrodku i brylanciki małe dookola...oczywiœcie, że każdy pierœcionek jest inny, ale ja tylko wyraziłam swojš opinię. Chyba moja opiniš krzywdy nikomu nie robię...a ocenianie mnie to juz wchodzenie w zupełnie innš sferę...

ava napisał/a:
pierœcionek zaręczynowy – to tylko pamištka zaręczyn, którš nosi się lub nie.


ale moze ja nie chce, by moja pamištka zaręczyn szybko sie zniszczyła czy żeby oczko wypadlo?

ava napisał/a:
to tylko pamištka


dla mnie to 'az' pamištka, ja od zaręczyn do slubu mam okres około 2 lat i chcę potem też nosić pierscionek, więc co w tym dziwnego, że chce, by przetrwał dlugo?? Noszę go prawie bez przerwy i cyrkonia mogłaby wypaœć lub się porysować.
 
 
 
katrina 


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 759
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 3:01 pm   

o ile mi wiadomo wypadanie oczka zalezy od rodzaju jego obsadzenia

a wogóle to jak ma się niszczyć , jeśli wokół palca masz złoto, więc siłą rzeczy że ono się rysuje

ja mam pierścionek zaręczynowy po mojej mamie który ma 30 lat i ma szkiełka - jak widać przetrwał długo
_________________
 
 
Malena 
dziennikarzynka:)


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 4130
Skąd: Lódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 3:12 pm   

akurat nie wypadło ani się nie porysowało, mój kamień jest tak osadzony, że delikatnie wystaje )i tak nie za bardzo, bo nie chciałam, żeby wystawał) i cały czas slysze, jak w coś stukam wlasnie kamieniem, a nie oprawą (niezdara jestem i zawsze się w coś walnę..).
 
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 5:35 pm   

Malena napisał/a:
ava napisał/a:
Rozwala mnie stwierdzenie, że przecież mały brylant nie jest drogi – a co gdy dziewczyna nie lubi pierœcionków z małymi oczkami? Przecież sš różne gusta.


skoro sš różne, to nie rozumiem, czemu ja nie mogę uważac, że choć mały. brylant powinien być?..może być duża cyrkonia na œrodku i brylanciki małe dookola...oczywiœcie, że każdy pierœcionek jest inny, ale ja tylko wyraziłam swojš opinię. Chyba moja opiniš krzywdy nikomu nie robię...a ocenianie mnie to juz wchodzenie w zupełnie innš sferę...

Malena, ale w którym miejscu dokonałam Twojej oceny? Po prostu napisałam swoje zdanie - argument o "taniości" niektórych brylantów zupełnie do mnie nie trafia ze wzgledów o których wspomniałam wyżej :) Ty masz swoje zdanie, ja się z nim nie zgadzam, ale nie rozumiem dlaczego odbierasz to jako próbę oceny Twojej osoby :roll: Sama potwierdziłaś, że gusta są różne, więc i zdania na ten temat mogą być podzielone :)

W dalszej części mojego posta także wyraziłam SWOJE zdanie na temat tego jakie znaczenie ma dla MNIE pierścionek zaręczynowy i obrączka. Po prostu przywiązuję mniejszą wagę do pierścionka zaręczynowego i tyle.

Mój pierścionek też nosiłam przez 2 lata przed ślubem i nic do tej pory się z nim nie stało. Nie przeceniałabym roli brylantu w trwałości pierścionka - jeśli chodzi o rysowanie się, to ok., ale wypadanie - jak już wyżej zostało napisane - to kwestia osadzenia oczka.
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

 
 
paulinkaaMU 


Wiek: 31
Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1509
Skąd: Pabianice/Wrocław
Wysłany: Sro Kwi 14, 2010 9:14 pm   

A ja nie mam pierścionka z brylantem, bo sama tak chciałam. Tzn. mój T. zrobił mi niespodziankę i sam wybierał pierścionek, ale rozmawialiśmy kiedyś o tym jaki mi się podoba i wyraźnie zaznaczyłam, że nie chcę brylanta, tylko cyrkonię, bo
1.nie odróżniam jednego od drugiego, a jednak cena robi różnicę :wink:
2.nie chciałam bardzo drogiego pierścionka, a nie oszukujmy się spora cyrkonia w średniej grubości pierścionku = maluteńki brylancik w cienkim pierścionku. Jak chce się mieć większy kamień, to już cena rośnie..

Dla mnie najważniejsze jest to, że mam cudowny pierścionek model a'la obrączka z 3 cyrkoniami, jest idealny, dokładnie taki, o jakim marzyłam :smile: Czuję się dobrze z tymi cyrkoniami, jeśli wypadną, to stać mnie będzie na wstawienie nowych :razz:

Natomiast absolutnie nie mam nic przeciwko brylantom, jeśli ktoś ma takie życzenie, marzenie, stać go, to dlaczego nie :) ? Ja po prostu o tym nie marzyłam i brylant byłby dla mnie zbędnym wykosztowaniem się :)
_________________


 
 
 
diamond 


Wiek: 29
Dołączyła: 07 Kwi 2010
Posty: 1439
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 10:30 am   

a ja nie miałam nic do powiedzenia w sprawie pierścionka co dopiero mówić o jego wyborze, zaręczyny były niespodziewane i narzeczony sam wybrał pierścionek i przyznaję że z brylantem bo jak sam stwierdził zaręczyny są raz w życiu i taki pierścionek też jest na całe życie więc uznał że nie będzie żałował na mnie pieniędzy tym bardziej że powiedzmy 50 lat to szmat czasu
_________________

moje ślubne wspomnienia :) www.forum.wesele-lodz.pl/...p=622862#622862
 
 
Kati 


Dołączyła: 23 Lut 2004
Posty: 3262
Skąd: :)
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 10:35 am   

diamond napisał/a:
nie będzie żałował na mnie pieniędzy tym bardziej że powiedzmy 50 lat to szmat czasu
obliczył, że mu się opłaca ;) (joke) wieloletnia inwestycja... no w przeliczeniu na lata to grosze wyjdą :smile: :smile: :smile:
_________________

 
 
 
Stokrotka812 

Wiek: 30
Dołączyła: 03 Kwi 2009
Posty: 331
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 10:48 am   

Mój narzeczony uwielbia biżuterię i już dawno mi zapowiedział, że będę jej miała bardzo dużo, bo dla niego to jest inwestycja :smile:
A mój pierścionek zaręczynowy ma duży brylant i wszyscy myślą przez to, że to jest cyrkonia, bo przecież nikt się nie spodziewa, że mam taki duży węgiel na palcu :wink:
_________________
 
 
Agata1234 

Wiek: 31
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 553
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 12:06 pm   

Roksanka napisał/a:

Od razu widać jaka z was para, jakimi wartosciami sie w zyciu kierujecie. Sadze, ze takie rzeczy nie maja znaczenia jesli sie ludzie naprawde kochaja.

Uważam ze taka generalizacja to lekka przesada. Czy uważasz, ze się nie kochamy bo mam brylant w pierścionku zaręczynowym ?
Malena napisał/a:
.brylant jest po prostu w tym przypadku symbolem

Dokładnie
Poza tym uważam, że tak naprawdę kazda kobieta cieszyłaby sie gdyby dostała brylant. A jeśli nawet go nie dostanie to przeciez dramatu nie ma. Kocha i przyjmuje taki pierścionek jaki dostanie. Mój równie dobrze mógłby być z cyrkonią, to niczego by nie zmieniło w moim podejściu do narzeczonego, a już na pewno nie na odpowiedz w czasie zaręczyn, brylant czyni po prostu pierścionek jeszcze bardziej wyjątkowym. A przeciez w chwili zaręczyn nie myslałam z czego on tam jest i ile kosztował, cieszyłam się z oswiadczyn, równie dobrze mogło być bez pierścionka. A twierdzenia, ze brylant w pierścionku to kierowanie się "jakimiś" wartościami już całkiem jest dla mnie nie zrozumiałe. W końcu nie chodze i wszedzie nie mówię ze to brylant, a nawet mało kto wie, ze jest to pierścionek zaręczynowy, on nawet na taki nie wygląda, raczej jak zwykły srebrny pierścionek.
Ostatnio zmieniony przez Agata1234 Czw Kwi 15, 2010 12:08 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tulipan87 
w pełni rozkwitu...


Wiek: 30
Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 827
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 7:29 pm   

misia-misia napisał/a:
w takim razie ja się nie cenię w ogóle

No to ja chyba też nie :) , mam pierścionek z osiemnastoma cyrkoniami.
Malena napisał/a:
ja od zaręczyn do slubu mam okres około 2 lat i chcę potem też nosić pierscionek, więc co w tym dziwnego, że chce, by przetrwał dlugo?? Noszę go prawie bez przerwy i cyrkonia mogłaby wypaœć lub się porysować.

Miałam taką samą sytuację-zaręczyny prawie 2 lata przed ślubem, pierścionek noszę bez przerwy i po ślubie też nosić będę....I jak do tej pory(odpukać) żadna cyrkonia nie wypadła, nie zarysowała się, baaa nawet się nie rusza. Mam natomiast koleżankę(zaręczyny miałyśmy tego samego dnia :) )- posiadaczkę pierścionka z brylantem, która w związku z nim jest stałą klientką salonu jubilerskiego, gdyż oczko cały czas wypada... Tak więc jak widać brylant wcale nie jest dożywotnią gwarancją jakości.
Agata1234 napisał/a:
brylant czyni po prostu pierścionek jeszcze bardziej wyjątkowym.

No nie wiem...dla mnie mój pierścionek jest jak najbardziej wyjątkowy(choć bez brylantu), bo dostałam go od faceta, którego kocham, który za mną szaleje i z którym chcę spędzić życie. I tylko to czyni go wyjątkowym...mało tego byłby tak samo wyjątkowy nawet gdyby był w nim zwykły szary kamień czy cokolwiek innego...
Takie jest moje zdanie na ten temat :-)
_________________
 
 
diamond 


Wiek: 29
Dołączyła: 07 Kwi 2010
Posty: 1439
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 10:27 pm   

tulipan87 napisał/a:
gdyż oczko cały czas wypada... Tak więc jak widać brylant wcale nie jest dożywotnią gwarancją jakości.



myślę, że chodzi bardziej o to, że brylant jako kamień uważa się za wieczny i niezniszczalny bo jest kamieniem twardym a z tym wypadającym oczkiem to myślę, że chodzi o osadzenie oczka. Szczerze to nie ważne czy cyrkonia czy brylant, jeśli jest dobrze osadzone oczko nie ma prawa wypaść, jak jest kiepsko zrobiony to cyrkonia wypadnie tak samo jak brylant tylko w przypadku gdy wypadnie brylant to szkoda pieniędzy, bo jak wypadnie cyrkonia to stać człowieka żeby wprawił nową, więc myśle że duże znaczenie ma też skąd jest pierścionek mam na myśli Kruk, Apart albo Yes bo sądze że każdy pierścionek tam zrobiony nie zależnie od rodzaju oczka jest dobrze zrobiony
_________________

moje ślubne wspomnienia :) www.forum.wesele-lodz.pl/...p=622862#622862
 
 
Kiero 

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 16
Skąd: łódź
Wysłany: Pią Kwi 16, 2010 11:34 pm   

A może czarny onyks w złocie?
_________________
http://szybkiekredyty.blogspot.com
 
 
ART DECO JUBILER 
Firma


Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 286
Skąd: Siedlce
Ostrzeżeń:
 2/3/7
Wysłany: Nie Kwi 18, 2010 10:26 am   

Brylant dawniej był mitem-tak jak piszesz: takiej gwarancji niezniszczalności,sukcesu oraz przede wszystkim prestiżu.
Dzisiaj bardzo dużo się zmieniło i brylant nie zawsze oznacza prestiż,wszystko zależy od gustu. Piszesz o czarnym onyksie w złocie,możesz pokazac fotki jaki dokładnie wzór masz an myśli?
 
 
Slawskip 

Wiek: 32
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1
Skąd: Wrocław/Jelenia Góra
Wysłany: Nie Maj 16, 2010 9:19 am   

Kurcze, może ja jestem dziwny, ale swojej narzeczonej dałem pierścionek z Brylantem. Kamień sam wybierałem (0,1 Karata, Czystość vvs, kolor F), od mojej mamy dostałem złoto, po czym udałem się do jubilera który wykonał na zamówienie pierścionek (obrączka w żółtym złocie, koszyczek trzymający brylant w białym złocie), wszystko kosztowało mnie połowę tego co zapłacił bym w jakimś znanym salonie jubilerskim (kruk, apart, yes, itp). Najlepsze jest to, że u tego jubilera mój ojciec też robił pierścionek zaręczynowy dla mojej mamy (o czym dowiedziałem się już po fakcie).

Czy moja narzeczona była by zadowolona z cyrkonii w srebrze, jestem pewny że tak. Jednak chciałem aby dostała coś wyjątkowego i wydaje mi się że coś takiego teraz ma.

Czy widzę różnicę w wyglądzie między cyrkonią (czy innymi kamieniami udającymi diament)? myślę że nie.
 
 
kert 

Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Sie 09, 2010 6:01 pm   

To ja poproszę o poradę. Wybieram właśnie pierścionek dla dziewczyny, zaręczynowy oczywiście i zastanawiam się czy wypada podarować pierścionek, który nie jest jakby typowo zaręczynowy? tzn na stronie producenta nie jest umieszczony w dziale zaręczyny.
Oczywiście ma diamenty, jest w kolekcji Monaco Apartu .Może któraś z Pań kojarzy ?
 
 
ava 


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 3728
Skąd: Bełchatów/Łódź
Wysłany: Pon Sie 09, 2010 7:30 pm   

kert, wszystko zalezy od tego jaki gust ma Twoja dziewczyna :roll: Mój pierścionek w ogóle nie wygląda na zaręczynowy, bo te typowe mi się nie podobały, więc po przejrzeniu tej kolekcji Monaco mogę stwierdzić, że niektóre modele są dla mnie naprawdę zachwycające :)

kert napisał/a:
Oczywiście ma diamenty, jest w kolekcji Monaco Apartu .Może któraś z Pań kojarzy ?

To może podaj numer wzoru?
_________________
Nasz ślub - 05.09.2009r.

Ostatnio zmieniony przez ava Pon Sie 09, 2010 7:36 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Malena 
dziennikarzynka:)


Wiek: 33
Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 4130
Skąd: Lódź
Wysłany: Pon Sie 09, 2010 7:32 pm   

kert, jesli znasz gust dziewczyny, możesz oczywiście wybrać inny pierscionek, wazne, zeby jej się podobał:) a pokażesz nam ten o którym mówisz? Kolekcja Monaco bardzo mi się podoba.
Ostatnio zmieniony przez Malena Pon Sie 09, 2010 7:33 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:06 pm   

Jak dla mnie-to pierścionek zaręczynowy musi spełniać dwa kryteria:być z białego złota i bezapelacyjnie być z brylantem, taki miałam od zawsze wymarzony

i tak,kojarzy mi się to z prestiżem, oraz z pewnym wyrzeczeniem,aby odłożyć pieniądze i go kupić,a to dobrze rokuje,jeśli chodzi o męskie podejście do mnie

:twisted:
_________________
Love is the axis and breath of my life

 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:15 pm   

Madlyinlove napisał/a:
pierścionek zaręczynowy musi spełniać dwa kryteria:być z białego złota i bezapelacyjnie być z brylantem

chyba muszę porozmawiac z moim meżem, bo choc nic do niego nie mam, ale ta cyrkonia.... :?
:smile:
 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 41
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:23 pm   

ufff... moj ma farta, nie wyrzuce go z domu. jest biale zloto, jest brylant, ufff raz jeszcze
_________________
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:31 pm   

cholercia, za kogo ja wyszłam. Ta cyrkonia... to żółte złoto...

Madlyinlove napisał/a:
i tak,kojarzy mi się to z prestiżem, oraz z pewnym wyrzeczeniem,aby odłożyć pieniądze i go kupić,a to dobrze rokuje,jeśli chodzi o męskie podejście do mnie
8)

czyli wychodzi na to, że mój mąż mnie nisko ceni, nie rokuje na przyszłość...
Ale i tak go kocham jak cholera 8)
_________________
 
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:33 pm   

Potwornie dowcipne.Och i ach,krztuszę się ze śmiechu.

Zapomniałaś w cytacie zostawić "jak dla mnie" oraz "taki mialam od zawsze wymarzony"

kim jesteś,żeby oceniać moje kryteria i marzenia?


i darujcie sobie peany na temat cyrkonii,niektore z was tak zapewniaja o tym ,że są szczęśliwe z powodu takiego a nie innego oczka w pierścionku,że ta gorliwość aż zastanawia
pfff
_________________
Love is the axis and breath of my life

Ostatnio zmieniony przez Madlyinlove Wto Sie 10, 2010 8:34 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 8:58 pm   

Madlyinlove napisał/a:
niektore z was tak zapewniaja o tym ,że są szczęśliwe z powodu takiego a nie innego oczka w pierścionku,że ta gorliwość aż zastanawia


i niech cię dalej zastanawia. Bo ja jestem szczęśliwa z powodu cyrkonii.
I szczęśliwa będę.
Bo tak samo dla mnie jest piękny pierścionek z cyrkonią jak i brylantem.
A skoro ty jesteś szczęśliwa bo cięszą cię tylko brylany to ok.
Nikt nie ocenia Twojego wyboru ale to w jaki sposób piszesz o tym.
A nie przyszło ci do głowy,że są osoby, które nie przywiązują wagi do zer, brylantów?
Otóż takowe osoby też są.
Więc ja się ksztuszę z powodu formy wypowiedzi a nie z powodu wyboru brylantu a nie cyrkonii.

Kurcze mietka, ty to masz farta. Mąż podwójnie trafił 8)
_________________
 
 
 
fiona83 

Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 2952
Skąd: skądinąd
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:01 pm   

mietka napisał/a:
jest biale zloto, jest brylant


Tak jak u mnie - białe złoto with brylanten. 1:0 dla męża ;P

jak nie było gorących, to nie było. teraz ze 4 wątki od razu.
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:03 pm   

fiona83, musi być równowaga na forum 8)

a ty Zielonego na rękach za to noś :D
_________________
 
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:28 pm   

misia-misia napisał/a:



A nie przyszło ci do głowy,że są osoby, które nie przywiązują wagi do zer, brylantów?
Otóż takowe osoby też są.




zapewniasz o tym tak gorliwie,że nie sposób tego przeoczyć

nic mi do tego

napisałam SWOJE zdanie , które komentujecie ironicznie

sugerujesz,że jestem materialistką,a ja zwyczajnie trzymam się pewnych zasad i socjologicznych teorii
_________________
Love is the axis and breath of my life

 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:35 pm   

a jak mam to skomentować? no przecież stawiasz sprawę tak, jakby TYLKO brylant gwarantował powazne traktowanie przez przyszłego męża. Niestety, życie pokazuje, że jest inaczej. Małzeństwo testuje sie kazdego dnia, a nie w momencie oświadczyn.
Madlyinlove napisał/a:
darujcie sobie peany na temat cyrkonii,niektore z was tak zapewniaja o tym ,że są szczęśliwe z powodu takiego a nie innego oczka w pierścionku,że ta gorliwość aż zastanawia

a TO to sobie wypraszam.
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:40 pm   

Oświadczyny są dobrym wstępem.

Wypraszaj sobie,na zdrowie, zwyczajnie opisałam swoje spostrzeżenie
_________________
Love is the axis and breath of my life

 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:42 pm   

Madlyinlove napisał/a:
Jak dla mnie-to pierścionek zaręczynowy musi spełniać dwa kryteria:być z białego złota i bezapelacyjnie być z brylantem, taki miałam od zawsze wymarzony


żeby nie było zacytuję ponownie i w całości...
to zatem napisz nam co by było, gdyby twój przyszły mąż oświadczył ci się z cyrkonią w złotej oprawie? z różnych powodów...
Chce cię prosić o rękę, zależy mu, ale nie stać go na brylanty?
Co robisz?
Przyjmujesz pierścionek a w duchu myślisz.... tak nisko mnie ceni?
Bo przecież ty sobie wymarzyłaś co innego?

ja też wypraszam sobie stwierdzenie, że mam darować sobie przemyślenia i wywody na temat cyrkonii.
_________________
 
 
 
gosiaczek 

Dołączyła: 27 Sie 2004
Posty: 645
Skąd: stąd i z owąd
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:43 pm   

MalaJu napisał/a:
Małzeństwo testuje sie kazdego dnia


Święte słowa, MalaJu.
U mnie był brylant, żeby nie było. Wprawdzie z żółtym złotem, ale sama wybierałam. Bo ja to chyba trochę materialistka jestem. Znaczy, cyrkonie to sama sobie mogę kupić, a brylant to jednak takie wow

Może powinnam go nosić?
Ostatnio zmieniony przez gosiaczek Wto Sie 10, 2010 9:44 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:46 pm   

gosiaczek, powinnaś...
wprawdzie masz z żółtego złota ale noś noś 8)
_________________
 
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:51 pm   

misia-misia napisał/a:



to zatem napisz nam co by było, gdyby twój przyszły mąż oświadczył ci się z cyrkonią w złotej oprawie? z różnych powodów...
Chce cię prosić o rękę, zależy mu, ale nie stać go na brylanty?
Co robisz?
Przyjmujesz pierścionek a w duchu myślisz.... tak nisko mnie ceni?
Bo przecież ty sobie wymarzyłaś co innego?



zna mnie krótko,ale dość dobrze
wie,jak się ubieram,jaką noszę biżuterię,co mi się podoba
co do mnie pasuje

oprócz własnych przemyśleń prosi mnie o zdanie,chce żebym pokazała mu wymarzone wzory

oglądaliśmy także tytan,stal chirurgiczną
tytan z brylantem,tytan z cyrkonią,stal z cyrkonią

sam postanowił,że musi być złoty i z brylantem,bo podkreśla to jego (pierścionka) wyjątkowość
stal i tytan dostaję od niego często


na pewno nie związałabym się na poważnie z gościem, dla którego dobranie pasującego do mnie cacka byłoby za trudne(no bo jak to świadczy o komunikacji między nami?),a brylant jest tu tylko pewnym (cennym) symbolem


można się wstrzymać i na niego uzbierać

a ja sobie nie życzę kpin z mojego wymarzonego wzoru/kruszca-pijesz do tego co drugi post i to już nawet nie jest średniośmieszne
_________________
Love is the axis and breath of my life

Ostatnio zmieniony przez Madlyinlove Wto Sie 10, 2010 9:52 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
MalaJu 

Dołączyła: 26 Lut 2008
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:53 pm   

no widzisz, a ja mojemu powiedziałam, ze nie chce brylantów, bo wolę kasę przeznaczyć na wspólny start, np. jakiś sprzęt. To było nasze ustalenie. Wiec uszanuj decyzje i wybory innych i nie bądź tak kategoryczna w osądach co do prawdziwych zamiarów naszych narzeczonych i meżów, bo jestes wtedy niesprawiedliwa. Tyle z mojej strony.
 
 
EwaM 


Wiek: 36
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 2535
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 9:58 pm   

Madlyinlove napisał/a:

zna mnie krótko,


Madlyinlove napisał/a:

stal i tytan dostaję od niego często


:hahaha:

A ile to jest razy "często"? Bo skoro krótko się znacie to chyba za dużo tego "często" nie było.
_________________
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 10:00 pm   

Madlyinlove napisał/a:
na pewno nie związałabym się na poważnie z gościem, dla którego dobranie pasującego do mnie cacka byłoby za trudne(no bo jak to świadczy o komunikacji między nami?),a brylant jest tu tylko pewnym (cennym) symbolem


ale ja cię krótko acz treściwie , konkretnie zapytałam...
Gdybyś miała do wyboru - albo cyrkonia w złocie albo nic i latami czekać? Na co byś się zdecydowała?

Ja nie pytam o komunikację między wami. Bo co za sztuka 2 razy facetowi pokazać ulubiony wzór pierścionka...
Chodzi mi tu konkretnie. Czy zatem nie ma szans u ciebie taki gość?
Bo marzenia marzeniami...

BTW nikt tu nie obraża twoich marzeń i gustu....

Ty masz swój gust a my swój...

I tak jak ty obnosisz się z ideałem pierścionka jako połączenia białego złota z brylantem, tak my będziemy doceniać ideę otrzymania cyrkonii...
Proste...

[ Dodano: Wto Sie 10, 2010 11:02 pm ]
EwaM napisał/a:
Madlyinlove napisał/a:

stal i tytan dostaję od niego często




A ile to jest razy "często"? Bo skoro krótko się znacie to chyba za dużo tego "często" nie było.


Ewa... a podobno ktoś tu nie jest materialistą... albo się mylę...
_________________
 
 
 
Madlyinlove 
Firma


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 130
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 10:06 pm   

MalaJu.W porządku.


Ten wątek od początku wygląda podobnie (może powinnam przeprosić za skłonność do brylantów gdyż jest politycznie niepoprawna?)
i raczej nie będzie tutaj konsensusu

a czepialskiej z ostatniego postu-przynajmniej raz w tygodniu R kupuje mi coś z biżuterii bardziej klasycznej, bądź jakiś kolejny okaz z kategorii piercing

więc to jest dla mnie często

a kupując mi pierścionek znał mnie niespełna 3 tyg, więc tym większe oklaski dla niego za trafny wybór

i odpowiadając misi misi:

nie potrafię sobie nawet wyobrazić,że mój narzeczony nie wie,jaki ma mi kupić pierścionek
skoro jesteśmy razem,on zna mój gust i ile razy mam Ci to tłumaczyć?
skoro WIE,co do mnie pasuje,to WIE co kupić.A jak nie ma na złoto i brylant,to ma kupić tytan i cyrkonię,proste? (ale czy wtedy bym pisała,że brylanty są be?że cyrkonie są bardziej od serca i że trzeba docenić?wątpię...)

do Twojej wiadomości- stal,tytan i bioplast są taniutkie,więc daruj sobie kolejną uwagę o byciu materialistką,zresztą R zwyczajnie lubi mi robić takie prezenty,za to też mam przeprosić?
_________________
Love is the axis and breath of my life

Ostatnio zmieniony przez Madlyinlove Wto Sie 10, 2010 10:11 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gosiaczek 

Dołączyła: 27 Sie 2004
Posty: 645
Skąd: stąd i z owąd
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 10:07 pm   

Madlyinlove napisał/a:
stal i tytan dostaję od niego często

Przepraszam, nie moge się powstrzymać - pierwsze skojarzyło mi się z garnkami, a drugie , cóż... fundator wszczepów.

Wiem, zazdrość przeze mnie przemawia. Już nie będę.
Ostatnio zmieniony przez gosiaczek Wto Sie 10, 2010 10:08 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
misia-misia 
Working Mom :)


Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sty 2006
Posty: 1643
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 10, 2010 10:09 pm   

gosiaczek napisał/a:
Wiem, zazdrość przeze mnie przemawia. Już nie będę.


jestes poprostu niepoprawna politycznie...
a ja jestem czepialska :lol: ja też już nie powinnam nic pisać... :wink:
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
Zdjęcia ślubne - FOTOJACEK.pl

sala weselna łódź

dekoracja światłem łódź

videofilmowanie łódź

www.foto-sobieraj.com.pl