Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaka była wasza reakcja ?
Autor Wiadomość
555 


Dołączyła: 02 Lis 2006
Posty: 1486
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 9:56 pm   

Kayleigh napisał/a:
kompletnie bez wyczucia sytuacji

to samo moge napisac o moim już mężu.. :roll:
_________________
 
 
ppola 
Birdwoman


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2189
Skąd: Kanzas
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 10:07 pm   

a ja o swoim narzeczonym :] Ale coz za to wlasnie ich kochamy ;)
_________________

Obudź się Gość :D
 
 
yennefer 

Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 638
Skąd: nowhere
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 2:18 pm   

Kayleigh napisał/a:
bez wyczucia sytuacji

Coś w tym jest :roll:
A moja reakcja? Nie mogłam przestać się uśmiechać ;)
 
 
agnieszka1984 

Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 2:01 pm   

Trzeba przyznać że jest to duże zaskoczenie jak jest to zrobione jako niespodzianka. Ale bardzo miłe :)
 
 
juta79 


Wiek: 39
Dołączyła: 05 Paź 2007
Posty: 394
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 18, 2008 1:51 pm   

totalne zaskoczenie, nie moglam w to uwierzyc, poplakalam sie, rzucilam na szyje, obcalowalam, kolejnosci nie pamietam a uwierzylam dopiero na drugi dzien :mrgreen:
_________________

 
 
 
Weira 


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 649
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 9:09 am   

Ja byłam taka wzruszona, że tylko wyjęknęłam "oczywiście" i się popłakałam ;)
_________________
 
 
misiao1983 
To sem ja


Wiek: 35
Dołączyła: 12 Lut 2009
Posty: 1365
Skąd: To tu, to tam...
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 4:17 pm   

A ja zaczęłam mu zadawać mnóstwo pytań typu - ale jesteś pewny??? na pewno chcesz??? :)
_________________


 
 
Agata1234 

Wiek: 31
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 553
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 9:39 pm   

ja się domyslałam, ze to już niedługo nastąpi, a w dzień zaręczyn to już byłam pewna, co gdzie i jak...Więc jakoś specjalnie nie byłam zszokowane, ale łza mi się w oku zakręciła, a później takie niedowierzanie, ze to już mój narzeczony a nie jakiś tam zwykły chłopak hehehe
 
 
agulka1989 


Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 2973
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 8:40 pm   

ja się straaasznie wzruszyłam...
Jedyne co byłam w stanie wykrztusić z siebie to takim piskliwym, zapłakanym, ledwo słyszalnym głosem "mhmm" :)
_________________
 
 
ART DECO JUBILER 
Firma


Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 286
Skąd: Siedlce
Ostrzeżeń:
 2/3/7
Wysłany: Sob Sty 16, 2010 3:00 pm   

Dzień zaręczyn jest niewątpliwie wyjątkowym dniem, który zarezerwowany jest wyłącznie dla was. To bardzo intymna chwila, niemniej ważna od samego momentu zaślubin, stąd tak skrajne emocje o których piszecie. Gratuluję wam tak miłych wspomnień.
 
 
KasiaiMaciej 

Dołączyła: 30 Sty 2010
Posty: 11
Skąd: Blisko
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 4:57 pm   

ja sie oczywiście pobeczałam :)
 
 
kasienka_78 


Dołączyła: 09 Sty 2010
Posty: 28
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Mar 24, 2010 8:52 pm   

Nie obyło się bez łez wzruszenia i szczęścia :tsr
_________________


 
 
diamond 


Wiek: 29
Dołączyła: 07 Kwi 2010
Posty: 1439
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 08, 2010 11:16 pm   

ja się popłakałam a mój Marcin wyglądał na bardzo zadowolonego, z relacji rodziny byłam najpierw blada jak ściana potem zaczęłam płakać a na końcu byłam zarumieniona, doszłam do siebie mniej więcej po 3 dniach... hehe
_________________

moje ślubne wspomnienia :) www.forum.wesele-lodz.pl/...p=622862#622862
 
 
Magdzik 


Wiek: 30
Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 1652
Skąd: Łódzkie
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 7:20 pm   

A ja jak to dobrze ujęła yennefer,
yennefer napisał/a:
Nie mogłam przestać się uśmiechać ;)
_________________

 
 
sloneczkoo 


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 8:33 pm   

ava napisał/a:
Ja spodziewałam się już od kilku dni, że właśnie "tego" dnia

tzw. intuicja kobieca... u mnie to samo ;)
magda26 napisał/a:
A ja się popłakałam...tak się wzruszyłam, że nawet nie mogłam wydusić z siebie "tak".

Właśnie tak było. On zaniepokojony wstał i mnie przytulił i po chwili mówi: ale tak? zgadzasz się?
A ja przez łzy zaczęłam się śmiać i powiedziałam TAK!
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
Rzenka_86 


Wiek: 32
Dołączyła: 02 Wrz 2010
Posty: 78
Skąd: Łódż
  Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 1:12 am   

Wszystkie odebrałyśmy to na swój sposób podobnie. My co prawda pierścionek wybieraliśmy razem- tzn. wskazałam kilka, które mnie się podobają, po czym miała opuścić sklep jubilerski, "przez przypadek" zgubić się w Galerii a w tym czasie Skarb miał dokonać wyboru wśród tych, które wskazałam. Więc teoretycznie wiedziałam, że coś się kroi, zresztą wcześniej zdarzało nam się rozmawiać na temat ślubu, wesela itd. Ale i tak, skubanemu udało się mnie zaskoczyć! W dodatku, oświadczył mi się przy moich rodzicach!! Moja reakcja, moją reakcją ale żebyście widzieli miny moich rodziców!!!! :D Tato, oparty o framugę jak stanął tak chyba mu mowę odjęło, widziałam, że chce coś powiedzieć, ale mu nie wyszło; mama natomiast w pierwszej chwili usiadła z wrażenia i miałam wrażenie, że zaraz się rozpłacze :mrgreen: Generalnie, jakby im wtedy cyknąć fotkę, to myślę, że byłoby się z czego pośmiać :P Ja z kolei, tego dnia (zwykły piątkowy wieczór) siedziałąm ze słuchawkami przed kompem i nie słyszałam, kiedy mój luby wszedł do mnie do pokoju, więc kiedy dotknął mnie w ramię odwróciłam się i zobaczyłam najpierw ogromny bukiet róż, a za nimi klęczącego Misiaka z pierścionkiem to najpierw był szok, potem jak zaczął mówić.. ja wybuchłam jakimś głupawkowatym śmiechem, ale w międzyczasie docierały do mnie jego słowa, dlatego ten głupawkowaty śmiech przerodził się w łezkę szczęścia...Ach, to jednak nie był zwykły piątkowy wieczór....
_________________
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 7:50 am   

Rzenka_86 napisał/a:
My co prawda pierścionek wybieraliśmy razem- tzn. wskazałam kilka, które mnie się podobają, po czym miała opuścić sklep jubilerski

u nas było to samo ;) dlatego spodziewałam się, że to właśnie ten dzień :D
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
Verenica 

Wiek: 38
Dołączyła: 23 Sie 2010
Posty: 88
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:04 am   

Ja tak samo jak większość z Was przeczuwałam, że to wkrótce się stanie tyle, że nie wiedziałam dokładnie kiedy.
Byliśmy właśnie na bardzo krótkim urlopie nad morzem w Dźwirzynie. Mój narzeczony "zmusił" mnie żebym poszła z nim na diabelski młyn i w momencie kiedy byliśmy na samej górze, a wiatr mocno kołysał gondolą On zaczął się wiercić i wyciągać coś z kieszeni, przez co gondolą jeszcze bardziej kołysało. Wpadłam w mini panikę i kurczowo (czyt. aż mi nadgarstki zbielały) trzymałam się poręczy. I w tym momencie właśnie się oświadczył!!!
A ja się popłakałam...
_________________


http://www.pustamiska.pl
 
 
 
ewa.krzys 


Dołączyła: 17 Lut 2011
Posty: 2643
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sro Sie 03, 2011 1:19 pm   

Wiedziałam, że TO się stanie tak jak większość z Was, ale nie wiedziałam kiedy. W sumie nie pamiętam za bardzo jaka była moja pierwsza reakcja, potem zaczęłam się szaleńczo śmiać :) ze szczęścia, oczywiście. Dopiero w domu, przy rodzicach i następnego dnia w pracy się poryczałam jak głupia :P A mój Ukochany do tej pory mi wypomina, że się nie popłakałam, bo "wy wszystkie zawsze płaczecie" :P
_________________


 
 
zdenek3 

Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 9
Skąd: centralnej Polski
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 7:40 pm   

moje małe się popłakało, wyskoczyłem z pierścionkiem w dzień urodzin tak niespodziewanie i było miło:)
_________________
Nic co ludzkie nie jest mi obce???
 
 
MadMar 


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Lis 2010
Posty: 1343
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 8:57 pm   

a ja byłam zupełnie zaskoczona- tzn rozmawialiśmy wcześniej o zaręczynach itd, ale myślałam że to będzie dużo później (w moje urodziny czy w walentynki), nie spodziewalam się zaręczyn akurat tego dnia :D
Oczywiscie popłakałam się, z resztą jemu też się oczka zaszkliły:D i ciężko Mu było się wysłowić (mimo, że formułka była przygotowana)
byliśmy poza domem, a jak wróciliśmy (mieszkaliśmy już razem) w domu czekał na mnie bukiet czerwonych róż i szampan (nawet nie wiem kiedy to w domu przygotowal? i jak to zorganizował?)
Szczerze przyznam, że nie doceniałam Go (pod względem organizacji, dopracowania wszystkiego i trafienia w mój gust)
_________________

 
 
kisskiss 


Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 02, 2012 2:27 pm   

Hmm no to ja chyba dziwnie reaguję, bo wcale nie miałam ochoty na płacz. Nie rozmawialiśmy wcześniej w ogóle o ślubie, zaręczynach ani innych tego typu sprawach, tylko o mieszkaniu wspólnym non stop właściwie przed zaręczynami. No i pojechaliśmy na weekend za miasto z okazji rocznicy w bardzo piękne miejsce. Przy kolacji (z resztą przecudownej) mój luby skoczył na kolano przede mną. W sumie po kilku lampkach wina byłam zdezorientowana trochę tym jego skokiem. Zrobił jakieś krótkie przemówienie (z wrażenia nie pamiętam w ogóle co mówił) i spytał czy zostanę jego żoną. Oczywiście powiedziałam TAK! ale podobno minę miałam lekko przerażoną :) z wrażenia całą noc nie spaliśmy. Pierścień okazał się za duży, ale szybko wymieniliśmy na ten sam, ale w mniejszym rozmiarze :) Ślub bierzemy w przyszłym roku.

Jak wspominam ten dzień, to mam ochotę go powtórzyć.
 
 
Deco-Strefa 
Firma

Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 180
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 02, 2012 7:14 pm   

Wiedziałam, kiedy to się stanie.
Byliśmy na wyjeździe świąteczno-sylwestrowym na nartach. Zostałam uprzedzona, żebym spakowała jakiś ładny ciuch na uroczystka kolację. Kiedy w czasie szusowania zaproponowałam przerwę na obiadokolację, zostałam poinformowana, żebym się nie objadała bo dzisiaj kolacja. Nie wiedział tylko gdzie - okazało się, że w miejscu do którego od dawna chciałam podjechać.
Poniewaz wiedziałam co ma się wydarzyć - nie było zaskoczenia, ale raczej było trochę nerwowo po obu stronach - ja wyczekiwałam, On - czekał na odpowiedni moment. PO już byo dużo lepiej! - opadło napięcie.
A ponieważ gospodarze u których mieszkaliśmy wiedzieli co się święci - bo zostali uprzedzeni, że nie bedzie nas na obiadokolacji - dostaliśmy od nich pobyt gratis w prezencie zaręczynowym :-)

Pierścionek? - wcześniej wspólnie oglądaliśmy (to była jego inicjatywa, nie moja), ostatecznie wybrałąm dwa - do końca nie wiedziałam który wybierze. Nie mam tez pojęcia kiedy go kupił - nie było sytuacji o jakiej piszecie (żebym się na chwilę "zgubiła") więc musiał to zrobić sam.

Łez nie było.
 
 
durkakarolina 

Wiek: 26
Dołączyła: 16 Mar 2012
Posty: 21
Skąd: koluszki
Wysłany: Czw Kwi 05, 2012 8:20 am   

no ja byłam zupełnie zaskoczona bo wcześniej mój luby unikał tego tematu i wogóle o tym nie rozmawialiśmy, aż tu nagle będąc we Władku na wakacjach on proponuje spacer , idziemy na plażę a tam płatki róż szampan świece....no poprostu szok. Pierwsza reakcja? Ryczałam jak bóbr a potem oczywiście uściskom i pocałunkom nie było końca.:)
_________________

 
 
aurinko 

Dołączyła: 13 Sie 2010
Posty: 28
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Lip 19, 2012 9:47 am   

Ja byłam troszkę zaspana, był lekki szok, ale mega banan na buzi. Powiedziałam TAK i wyściskałam mocno. :P
_________________
"Możesz dokonać wszystkiego, czego tylko zechcesz, możesz zdobyć wszystko, czego zapragniesz, możesz zostać każdym, kim zechcesz zostać." - Collier

;P
 
 
*Dorotka_ 
Moderator


Wiek: 30
Dołączyła: 02 Cze 2012
Posty: 5059
Skąd: Łódź/Wrocław
Wysłany: Sob Sie 18, 2012 4:53 pm   

poryczałam się.
A potem dostałam ataku histerycznego śmiechu. :smile:
_________________


 
 
marthussia 


Dołączyła: 21 Cze 2012
Posty: 445
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Sie 22, 2012 12:35 pm   

Ja na pewno również popłakałam się ze szczęści ale co było potem to była w w takim szoku, że niewiele pamiętam
_________________
 
 
Catylyn89 
Szczera forumka


Wiek: 29
Dołączyła: 03 Kwi 2013
Posty: 1836
Skąd: Krk
Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 10:27 am   

Jeden wielki szok, bo mój partner tak szybko wypowiedział te słowa, że mnie zatkało. Zobaczyłam pierścionek i automatycznie się popłakałam :)
_________________

Od Ciebie zależy jak będzie wyglądać Twoja przyszłość, więc zrób wszystko byś na starość niczego nie żałował.
 
 
Kasienka_23 

Wiek: 28
Dołączyła: 15 Kwi 2013
Posty: 13
Skąd: Ignaców
Wysłany: Pon Kwi 15, 2013 8:27 pm   

Szczerze mówiąc to biorąc pod uwagę okoliczności, powinnam się spodziewać że wyciągnie pierścionek, ale kiedy to zrobił to mnie totalnie wmurowało, przez moment gapiłam się wielkimi oczami w pudełeczko, potem się poryczałam i rzuciłam Mu się na szyję ściskając tak mocno że nawet nie był w stanie spytać się czy za Niego wyjdę. Ale bez słów oboje się zrozumieliśmy :)
_________________
„Dotąd Dwoje, lecz jeszcze nie Jedno
Odtąd Jedno, chociaż nadal Dwoje…”
Jan Paweł II

 
 
Juska 


Dołączyła: 10 Mar 2013
Posty: 3084
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Maj 09, 2013 6:18 pm   

Ja się ciągle uśmiechałam :D :D:D ale łezki też popłynęły :D
_________________
 
 
niusia 


Dołączyła: 05 Paź 2012
Posty: 209
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: Wto Gru 31, 2013 12:24 pm   

To była dla mnie niespodzianka. Byłam w szoku... Za dużo nie pamiętam ;)
_________________
 
 
KaMika 


Wiek: 29
Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 755
Skąd: Aleksandrów Łódzki
Wysłany: Pon Sty 06, 2014 6:50 pm   

Juska napisał/a:
Ja się ciągle uśmiechałam :D :D:D ale łezki też popłynęły :D


do tego doszło takie fajne ciepłe uczucie na serduchu, radość wielka i chęć podzielenia się tą wiadomością ze wszystkimi :)
_________________

Kochamy Cię Klaudusia <3
 
 
Staviori_pl 

Dołączył: 04 Lut 2014
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Mar 07, 2014 9:19 am   

Najlepsze są niespodzianki,czasem właśnie przez ten "szok" nie wiemy co powiedzieć i trzymamy ukochanego w niepewności,tak było w przypadku mojej koleżanki kiedy to narzeczony czekał na odpowiedź dobre 3 minuty bo ona stała i płakała z radości:)

Usunęłam reklamę z podpisu. Odsyłam do regulaminu forum. Moderatorka Asiek
Ostatnio zmieniony przez Asiek Pon Mar 24, 2014 3:23 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Julia_ja 


Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 780
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Mar 09, 2014 2:25 pm   

A ja byłam tak zaskoczona, że najpierw schyliłam się do niego, bo klęczał, potem rzucilam się w ramiona i powiedziałam z 50 razy tak :) cieszyłam się jak dziecko, ale płakać mi się nie chciało. Dopiero w restauracji, kiedy grała romantyczna muzyczka, jak trzymaliśmy się za ręce i patrzyliśmy sobie w oczy ja się popłakałam jak bóbr, a M. powiedział, że jestem głupia i żebym przestała, bo on też się popłacze. I tak siedzieliśmy i w milczeniu ze łzami w oczach patrzyliśmy na siebie. Nigdy nie zapomnę tej chwili :)
_________________

 
 
ZuzM 


Dołączyła: 19 Sie 2013
Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 13, 2014 12:58 pm   

Jak weszłam do naszego domku, i zobaczyłam te wszystkie świdczki to mnie całkowicie zamurowało, ale jak zobaczyłam klęczącego Marcina z pierścionkiem i pytaniem czy zostaniesz moją żoną i jego mega zdenerwowana i przerażoną minę to zaczęłam się śmiać, a później z poważną miną powiedziałam " musze to przemyśleć" i oboje zaczęliśmy sie mega śmiać i później skoczyłam mu na szyje a on powiedział "nie dostaniesz pierścionka puki nie powiesz głośno "tak" i powiedziałam "tak" i dalej się śmialiśmy:) Było super:)
_________________


http://makagigi.pl/ -przepisy, dom, ślub, życie ! :)
 
 
Iru 


Dołączyła: 11 Cze 2014
Posty: 587
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Sie 07, 2014 11:38 am   

Ja na pozcątku byłam zaskoczna, zatkało mnie, a później chodziłam cała promieniująca. Koleżanki z pracy śmiały się ze mnie, że taka miła dla klientów to ja jeszcze nigdy nie byłam (co nie oznacza że miła nie jestem ;) )
_________________
Gość poproszę o wielki uśmiech :)
Chcesz zagościć u nas? Zapraszam do naszego dzienniczka remontowego ;)
 
 
Partyshow_pl 
Firma

Dołączył: 08 Lis 2012
Posty: 59
Skąd: POLSKA
Wysłany: Czw Paź 02, 2014 12:05 pm   

Ja miałam podobna reakcję,czyli najpierw szok i zdziwienie a następnie potem łzy szczęścia i radość,to jedna z tych chwil której nie zapomina się do końca życia:)
_________________

 
 
karolina84 


Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 84
Skąd: Łowicz
Wysłany: Czw Paź 02, 2014 3:55 pm   

U mnie aż takiego szoku nie było, bo wiedziałam,że to się niedługo stanie :) A Mój Ukochany też nie był za bardzo zestresowany,bo znał odpowiedź :P Ale uczucie,że zaczynamy razem nowy etap-cudowne!!! :smile:
_________________
 
 
E-kwiaty 
Firma


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 114
Skąd: Lublin
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Lis 19, 2014 4:11 pm   

Właśnie chyba ten fakt powinien być dla nas najbardziej istotny,czyli wspólny,nowy etap wspólnego życia razem i to się liczy:) Czasem po naszych mężczyznach można też poznać,że coś się szykuje,nie potrafią tego ukryć:)
 
 
kapatka 


Wiek: 30
Dołączyła: 12 Maj 2014
Posty: 902
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Lis 20, 2014 2:49 pm   

sloneczkoo napisał/a:
ava napisał/a:
Ja spodziewałam się już od kilku dni, że właśnie "tego" dnia

tzw. intuicja kobieca... u mnie to samo ;)


ja też tak miałam - nie wiem skąd ale czułam, że to się stanie wtedy kiedy się faktycznie stało
_________________


 
 
ZuzM 


Dołączyła: 19 Sie 2013
Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Lis 20, 2014 3:26 pm   

A ja się domyślałam, i jak się zapytał "Czy zostaniesz moją żoną" ja złapałam się za brodę i powiedziałam "Czekaj, muszę to przemyśleć" bo trochę mu już o te zaręczyny marudziłam jakiś czas wcześniej. Ogólnie skończyło się na tym, że wybuchliśmy śmiechem, cały salon w naszym domku (który kupiliśmy dzień wcześniej) był w świeczkach, siedzieliśmy na gołym betonie i się cieszyliśmy, a później prosto do rodziców, pokazać pierścionek:D
_________________


http://makagigi.pl/ -przepisy, dom, ślub, życie ! :)
 
 
ebolet 

Wiek: 33
Dołączyła: 02 Sty 2015
Posty: 1
Skąd: Tychy
Wysłany: Pią Sty 02, 2015 7:13 pm   

opcja druga ;D wielkie szczęście :)
_________________
odwiedźcie mojego bloga http://www.malascena.com.pl/ :)
 
 
 
Cicia 

Wiek: 32
Dołączyła: 01 Maj 2011
Posty: 216
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sty 03, 2015 1:20 am   

A ja się nie spodziewałam zupełnie. Mimo, że tez już długo" trułam". Najpierw zaczęłam zaprzeczać ze sobie chyba jaja robi a później nie mogla wzorku od swojej dloni oderwac :P
_________________


 
 
anusia222 

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lis 2014
Posty: 28
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sty 10, 2015 4:20 pm   

A ja jak mój wtedy jeszcze chłopak przyjechał po mnie, to zaczęłam się domyślać co się święci :lol: ale chłopak był tak zdenerwowany, że całą drogę zamiast przeżywać, że to już za chwilę nastąpi musiałam go uspokajać, bo jeszcze by były nici z zaręczyn tylko wypadek :razz: ale jak dojechaliśmy na miejsce to się popłakałam, a przez całą kolację nie mogłam oczu oderwać od pierścionka :)
 
 
herbatnik 


Wiek: 29
Dołączyła: 14 Lip 2014
Posty: 649
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sty 10, 2015 4:26 pm   

Jak usłyszałam "czy zostaniesz moją żoną?" to mnie...zatkało :) chociaż spodziewałam się od dłuższego czasu, że będę zaręczyny i że właśnie w Walentynki, ale myślałam, że kochany poczeka do kolacji, albo jakoś romantycznie to zaaranżuje, że będzie atmosfera. A tu tak poprostu podczas jazdy wyciągiem krzesełkowym w górach, siedzimy, rozmawiamy i pach-pierścionek :) dobrze, że nie spadł, bo raczej byśmy go nie odzyskali :D ale nie wiedziałam co powiedzieć, byłam tak zaskoczona. I zamiast się ucieszyć i powiedzieć "tak!" zaczęłam jakieś głupoty gadać :D no ale w końcu się otrzepałam, zgodziłam się, pierścionek na palec i wieeelka radość :)
_________________

 
 
dorotka0603 


Wiek: 23
Dołączyła: 09 Sty 2015
Posty: 571
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 16, 2015 5:21 pm   

Pierwsze co to rzuciłam się Narzeczonemu w ramiona, potem zaczęłam płakać ze szczęścia, a przez resztę wieczoru nie mogłam przestać się do niego przytulać!
Haha, On też był bardzo szczęśliwy widząc moją reakcję i wiedząc, że spełnił moje marzenia :serce:
_________________


 
 
M-Martusia 

Dołączyła: 16 Lut 2015
Posty: 213
Skąd: Pabianice
Wysłany: Pią Kwi 17, 2015 6:04 pm   

Ja w ogóle nie spodziewałam się zaręczyn, więc po pytaniu "czy zostaniesz moją żoną?" oczywiście się popłakałam ze szczęścia, a później przez kilka godzin nic się nie odzywałam, bo nie mogłam wykrztusić z siebie żadnych składnych słów :P
_________________
Zapraszam do mojego dzienniczka!

 
 
Martusia90 


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Mar 2015
Posty: 201
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Kwi 17, 2015 9:11 pm   

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.
 
 
panna.chichotka 


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Sie 2015
Posty: 29
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 02, 2015 10:20 am   

ja wiedziałam, kiedy to nastąpi... ale i tak się popłakałam, mówiąc "TAK" :-)
_________________
 
 
oleczqa002 


Wiek: 28
Dołączyła: 31 Sie 2015
Posty: 165
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 1:21 pm   

Ja byłam przekonana, że w dniu oświadczyn nie będę płakać ale kiedy doszło co do czego .... rozkleilam się na maxa :) tym bardziej że mój ukochany zorganizował wszystko piękniej niż mogłam sobie to kiedykolwiek wyobrazić :) moje urodzinki , Kanał Miłości na Greckiej wyspie Korfu ...wiersz ułożony specjalnie dla mnie a na koniec wręczenie pierścionka <3 nie spodziewałam się po sobie takiej reakcji ale to wszystko było zbyt piękne :) juz się boję co będzie na ślubie :D
_________________


Zapraszam do mojego dzienniczka!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
Zdjęcia ślubne - FOTOJACEK.pl

sala weselna łódź

dekoracja światłem łódź

videofilmowanie łódź

www.foto-sobieraj.com.pl