Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Wieczór kawalerski
Autor Wiadomość
Michauek 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 54
Skąd: Łódź/Wrexham
Wysłany: Pią Paź 06, 2006 6:54 pm   Wieczór kawalerski

Jaki mieliscie wieczór kawalerski, albo w jakich uczestniczyliscie?

Dla bezpieczenstwa przed ciekawoscia* waszych pań nie zaczynajcie wypowiedzi od "Na moim wieczorze kawalerskim..." albo "U mnie to było tak...." tylko od "Moj kolega mial tak, że..." albo "SLyszalem kiedys o takim wieczorze kawalerskim, że..."
:twisted:

Panie od biedy moga sie wypowiedziec ale moje drogie, Wy i tak nie znacie wiecej niz 15% prawdy o wieczorach kawalerskich małżonków. :roll:










*czyt: wścibstwem ;-)
 
 
madzia8181 


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Paź 2006
Posty: 701
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:19 am   

Drogi Michauku

zapewniam cie ze w wiekszosci wieczorow panienskich tez jest tak ze Wy znacie nie wiecej niz 15% prawdy o tym wieczorze swoich zon...:)
_________________
 
 
 
szczako 

Wiek: 37
Dołączyła: 11 Lis 2005
Posty: 2216
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:29 am   

ja wieczór Michała opisałam tutaj
_________________
 
 
Michauek 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 54
Skąd: Łódź/Wrexham
Wysłany: Pon Paź 09, 2006 10:16 am   

madzia8181 napisał/a:
Drogi Michauku

zapewniam cie ze w wiekszosci wieczorow panienskich tez jest tak ze Wy znacie nie wiecej niz 15% prawdy o tym wieczorze swoich zon...:)


Hehe domyslam sie. Kolezanka mi opowiedziala o dwoch, jak to striptizer wchodzil przez balkon i takie tam :-)

[ Dodano: Czw Paź 12, 2006 9:57 am ]
Ale gdzie są panowie? Porozstawiani po kątach czy co?
 
 
fiona83 

Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 2952
Skąd: skądinąd
Wysłany: Pią Paź 13, 2006 5:45 pm   

Ostatnia szarża kawalerska
 
 
Michauek 


Wiek: 34
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 54
Skąd: Łódź/Wrexham
Wysłany: Pon Paź 16, 2006 1:01 pm   

Eee, fiona, spalilas moim kolegom ewentualny motyw porywania mnie 8)
 
 
Magda2 


Dołączyła: 09 Lut 2006
Posty: 209
Skąd: ...
Wysłany: Wto Paź 17, 2006 4:06 pm   

Nie, panem nie jestem, ale moge opowiedziec jak to bylo w przypadku A.

Jakis miesiac temu zadzwonil do mnie kolega A. i powiedzial, ze organizuja dla A. wieczor kawalerski ( a raczej pokawalersi :hyhy: ) - bo: wczesniej byly wakacje i zawsze ktorys z panow byl nieobecny, a potem my wyjechalismy poltora tygodnia przed slubem.... wiec co sie odwlecze, to...
I tak musialam cos wymyslic zeby A. zostal w domu i nigdzie nie wychodzil. Powiedzialam, ze w piatek 13-go idziemy na kolacje ze znajomymi ode mnie z pracy. Dwa tygodnie temu kolega zadzwonil i powiedzial, ze jednak wieczor przelozyli na sobote 14-go i ja musialam przelozyc wyjscie na sobote: "idziemy jednak na lunch" :hyhy:
W ostatni piatek A. caly czas marudzil w pracy, ze musi isc ze mna na "tea - party", malo kogo zna i ogolnie nie jest z tego zadowolony. Koledzy z pracy byli oczywiscie zaproszeni na "kawalerke" i wszyscy mieli niezly ubaw, ale zgodnie mu "wspolczuli".
W sobote mieli sie zjawic o 12.15, a tu nic......, wiec mowie, ze jeszcze wyjde z psem, a A., ze sie spoznimy itd. Ale MUSIALAM isc z psem i kiedy bylam juz przed domem, oni przyjechali...... nareszcie, powiedzialam. A oni tylko, czy A. jest zly...... no byl, bo MUSIAL isc na nudne spotkanie :rotfl: - to BAAARDZO dobrze, oni na to.
Gdy A. otworzyl im drzwi byl calkowicie zaskoczony, co oni u nas w domu robia i tlumaczyl sie, ze on nigdzie nie idzie, no bo "tea - party" :rotfl:
Kiedy juz udalo im sie go przekonac, ze to wszystko juz dawno jest ustalone, caly szczesliwy A. pojechal na swoj dzien, wieczor i noc "kawalerska" :hyhy:
Na drugi dzien troche mi wypominal, ze nic wczesniej nie powiedzialam - ale to by juz nie byla niespodzianka :)
Najpierw pojechali na strzelnice, pozniej scigac sie autami, a na koniec na zamknieta impreze do klubu amerykanskiego :roll: - z tego co ja wiem :hyhy:
Przywiezli A. o 1.30 do domu i jeszcze przed drzwiami sie pytali, jak mu sie podobalo na "tea-party" :rotfl: - zlosliwce :rotfl:
 
 
FifthAvenue 


Wiek: 40
Dołączyła: 23 Lut 2006
Posty: 1030
Skąd: Lodz
Wysłany: Wto Paź 17, 2006 7:30 pm   

Magda2 napisał/a:

Najpierw pojechali na strzelnice, pozniej scigac sie autami, a na koniec na zamknieta impreze do klubu amerykanskiego :roll: - z tego co ja wiem :hyhy:


Na taki kawalerski to i ja bym chciała iść :-) Wszystkie punkty programu mi bardzo odpowiadają :-) Nie właczając w to czegokolwiek co kryje się za "z tego co ja wiem" :-)
_________________
DON'T HATE ME BECAUSE I'M BEAUTIFUL.HATE ME BECAUSE YOUR MAN THINKS I AM !


[/url]
 
 
Audiolka 
Kibol Widzewa


Wiek: 33
Dołączyła: 25 Kwi 2008
Posty: 2581
Skąd: Uć
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 2:53 pm   

wieczór kawalerski w pracy...
Przyszło około 20 panów-na oko kulturalni!!!
Mili i uprzejmi byli do 23 gdy przypomniało im się,ze panienka by się jakaś przydała!
Jak już ja sprowadzili zaczęły się cyrki-ja i koleżanka stałyśmy za barem niby czekając na zamówienia :mrgreen: ale oczywiście przez babską ciekawość -patrzyłyśmy co się dzieje!!!
I w pewnym momencie przychodzi pan i prosi o szampana i banana!
dostał-pisać nie będą co robili z bananem
:bredzisz: w każdym bądź razie po 15 minutach od momentu wejścia do klubu uciekła nago....a panowie zaczęli szaleć
:party: też nago :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ja i koleżanka chodziłyśmy z :bud żeby się od nas odwalili!!!
a że to byli koledzy szefa myśleli,ze wszystko im było wolno!!!!tyle tylko,ze szef im zapowiedział,ze NIC im nie wolno z nami robić :matrix:
impreza skończyła sie o godzinie 9 rano...miałyśmy ich dość-i nie to,ze sami wyszli,podstępem ich wygoniłyśmy:panowie stwierdzili,ze idą po kolejne dziewczyny i jeszcze tu wrócą [smilie=12_new.gif]

jakiś czas potem ,było pępkowe tego co miał właśnie kawalerski-przyszli o 20 zjedli i o 22 nikogo na sali nie było!!!!!
 
 
 
jjworld 
Firma

Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 15
Skąd: Zgierz
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 8:50 am   

a my byliśmy w Magnesie na wieczorze kawalerskim szwagra :)
 
 
KAWALERIA 

Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 1
Skąd: Ojczyzna
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 1:13 am   

byłem na pewnym kawalerskim :lol:

zaczęło się tak był to ciepły piątek ale w powietrzu coś wisiało na anginę :lol:
Wyszedłem pod blok podjechała biała limuzyna wszyscy się ładnie zapakowaliśmy i ruszyliśmy do miasta Łodzi w między czasie lał się alkohol słuchaliśmy muzyki i panowie składali przyszłemu panu młodemu prezenty. Prezenty te owe panie bo panów brak na forum były trwałe w pamięci nie tak jak wy dostajecie tam pilot na męża czy strój z rogami który i tak wyląduje po zabawie na strychu czy w kącie jak stare podręczniki ze szkoły.
Gdy wszyscy mieli znakomite nastroje i po wożeniu się po mieście 2h nadszedł czas na doładowanie w pobliskim mieszkaniu kumpla-kolegi,kuzyna,przyjaciela.Było to piękne mieszkanie nawet nie wiedziałem że w mieście Łodzi takie istnieją a tam czekały kolejne niespodzianki :lol: był to alkohol z różnych krajów świata.Poczułem się jak w stolicy Belgii gzie również spotykałem owe "trunki" :) WYPIĆ I ZAPOMNIEĆ :D było pięknie, lecz to nie koniec atrakcji wymęczeni przyszły pan młody wszczególności. Pojechaliśmy taryfami na piotrkowską tam dalej balet.Byliśmy w klubach elektrowni,kaliska koło elektrowni na f ale tam wybuch kibel później pojechalismy do różnych klubów nocnych.Gdzie w pewnym lokalu występują dolary płaci się nimi i tam moje zdolności i urok sprawiły że udało mi się ubić interes na stole za owe dolary mówie wam panie było naprawdę cieżko tymbardziej że mój stan nieważkości i oddziałującej grawitacji robił swoje. Ale dało się radę.Następnie po wypiciu w owym lokalu kilku wściekłych które mieliśmy za darmo :) tak proszę panie jest taki lokal że dają za darmo wściekłe i nie tylko :lol:
taryfa wsiadamy jedziemy do kolejnego lokalu biesiada czy jakoś tak szybka przesiadka i grane na biednego my jesteśmy tacy sracy zaraz owy stolik pań wyrwany do tańca z ekipy tańczyłem ja i jeszcze jeden ziomek reszta widzę ile sił ich to kosztowało. Dobra szybkie rozejście sie w postaci 50-tek od owych pań.
Wychodzimy patrze na ekipę zblazowany pan młody na noszach i ten dziwny świst który przeżyłem w Iraku gdy walneła z wyrzutni rakieta obok nas. Zawijamy na pietrynę taryfą do lokalu jakiś garnizon(taki wystrój)-wspomnienia nas wzieły :lol: tam pamiętam małą jadkę jakiś marynarz tzn. koleś z łodzi stacjonował w gdyni i wzieło go na wspomnienia no to cyknijmy się piwami nasze oba rozwaliły się z wyniku uderzenia i pozostałe od siły uderzenia kolejne 5.
Później 7 rano przystanek pod centralem budzi mnie policjant.Pokazuje legitkę zbieram ekipe i odwiezieni do domu radiowozem. Gardło bolało i była angina

Pomyśleć że kiedyś było tak co weekend a tak już po chłopie :zalamany: :lol:
 
 
Magdzik 


Wiek: 29
Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 1652
Skąd: Łódzkie
Wysłany: Pon Lis 22, 2010 10:32 am   

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Pią Lut 17, 2012 8:15 am   

* pijaństwo
* limuzyna + pijaństwo
* pijaństwo
* straż miejska
* disco
* panienki
... no i to tak w skrócie :P

Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski ;)

W środku imprezy po jednego delegata żona przyjechała bo już nie miał siły... potem pały skosiły drugiego delegata za noszenie choinki z przed jakiegoś baru ;) a w dyskotece ochrona po kątach stawiała mojego kuzyna. Inny agent wyspał się na krzesełkach przed barem :P
Dobra była też akcja jak jeden z imprezowiczów poszedł w środku impry do domu... coś mu odbiło... ale go znaleźliśmy :) Jazda po mieście taxi w 8 osób też z jajami ;)
Ostatnio zmieniony przez Morfii Pią Lut 17, 2012 8:19 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tulipan87 
w pełni rozkwitu...


Wiek: 29
Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 827
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 7:31 pm   

Morfii napisał/a:
* pijaństwo
* limuzyna + pijaństwo
* pijaństwo
* straż miejska
* disco
* panienki
... no i to tak w skrócie :P

Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski ;)


Matko kochana jak ja się cieszę, że mój mąż miał inną wizję tego wieczoru :? :smile:
_________________
 
 
mietka 
double trouble


Wiek: 40
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 1749
Skąd: Łódź/Żabiczki
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 8:28 pm   

Morfii napisał/a:
Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski ;)

Morfii napisał/a:
pały skosiły drugiego delegata

Morfii napisał/a:
Jazda po mieście taxi w 8 osób też z jajami ;)


porażająca polszczyzna i jakże "atrakcyjna" wizja wieczoru kawalerskiego...

gratuluję.......
_________________
 
 
agulka1989 


Wiek: 28
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 2973
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 8:36 pm   

mietka napisał/a:
Morfii napisał/a:
Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski ;)

Morfii napisał/a:
pały skosiły drugiego delegata

Morfii napisał/a:
Jazda po mieście taxi w 8 osób też z jajami ;)


porażająca polszczyzna i jakże "atrakcyjna" wizja wieczoru kawalerskiego...

gratuluję.......


Ja również...

Dobrze, że mój mąż jest normalny :-)
_________________
 
 
justine81 


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 595
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 10:11 pm   

mietka napisał/a:
porażająca polszczyzna i jakże "atrakcyjna" wizja wieczoru kawalerskiego...

Mhmmm...
agulka1989 napisał/a:
Dobrze, że mój mąż jest normalny :-)
Mój na szczęście też :)
_________________

Maciusiowy dzienniczek: http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=14968
 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 9:42 am   

A ja drogie Panie powiem jedno... ten kto nie miał wieczoru kawalerskiego/panieńskiego to nie wie co stracił ;) No i świadczy o tym, że nie ma znajomych, którzy by mu go wyprawili :razz:
o "normalności" nic nie świadczy ;)

PS.
Ja akurat nie piłem... ale za to świetnie się bawiłem :) Wypuszczenie takiego grona facetów na miasto już samo w sobie świadczy że będzie zabawy po pachy :D :lol:
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 9:46 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
justine81 


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 595
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 10:22 am   

Morfii napisał/a:
ten kto nie miał wieczoru kawalerskiego/panieńskiego to nie wie co stracił ;)

Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski - żadna z nas nie napisała, że nie mieliśmy kawalerskiego/panieńskiego, tylko troszkę nas 'poraziły' te teksty:
Morfii napisał/a:

Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski ;)

pały skosiły drugiego delegata

Jazda po mieście taxi w 8 osób też z jajami ;)


Mój mąż ma wielu przyjaciół i miał kawalerski, na którym świetnie się bawił bez 'dupeczek' (swoją drogą niezbyt fajne określenie na kobietę) i bez 'koszenia przez pały'
Ja też miałam super panieński, który zresztą po krótce opisałam w moim dzienniczku ślubnym.
Nie mówię, że było do końca grzecznie ale bez przesady, nie po to człowiek się decyduje na założenie rodziny, żeby tydzień/dwa wcześniej zachowywać się jak pies spuszczony z łańcucha, który na tym łańcuchu ma potem być przez całe życie...
_________________

Maciusiowy dzienniczek: http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=14968
 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:04 am   

justine81, a ja się z Tobą nie zgodzę... kawalerski i panieński jest po to by się wyszaleć ostatni raz... i to właśnie powiedzenie z psem to idealnie podkreśla :cool:

Tekstu wcześniejszego nie mogę poprawić więc nic to już nie zmieni. Grunt że wiadomo o co chodzi. Fakt, że jak to pisałem to nie sądziłem że żaden facet tego nie przeczyta ;) Mam nadzieję że drogie Panie się nie obraziły :oops:

Nie ma kawalerskich bez "dziewczyn"... a jeśli Ty w to wierzysz to już inna sprawa 8) Ja jestem po prostu szczery... chyba za bardzo 8)

PS.
dupeczki=foczki=dziewczyny... to jest to samo ;) i żadne określenie nie jest obraźliwe... jest to coś w rodzaju "zdrobnienia".
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 11:07 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Malwina_łódź 


Wiek: 30
Dołączyła: 30 Gru 2007
Posty: 1291
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:05 am   

Morfii, albo po prostu oceniasz wszystkich swoją miarą ;)
_________________

 
 
Magdzik 


Wiek: 29
Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 1652
Skąd: Łódzkie
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:05 am   

Morfii napisał/a:
Nie ma kawalerskich bez "dziewczyn"... a jeśli Ty w to wierzysz to już inna sprawa

No to mylisz się grubo :x
_________________

 
 
MałaMi 


Dołączyła: 14 Kwi 2011
Posty: 355
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:09 am   

Morfii napisał/a:
Nie ma kawalerskich bez "dziewczyn"... a jeśli Ty w to wierzysz to już inna sprawa 8) Ja jestem po prostu szczery... chyba za bardzo


Obracamy się widać w innych kręgach.

Morfii napisał/a:
PS.
dupeczki=foczki=dziewczyny... to jest to samo ;) i żadne określenie nie jest obraźliwe... jest to coś w rodzaju "zdrobnienia".


Mam nadzieje, że Ty i Twoi koledzy kutasiczki=morsiki=chłopcy bawili się przednio, ale są też inne - nie mniej satysfakcjonujące - sposoby imprezowania.
_________________


Mój dzienniczek: http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=13295
 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:11 am   

Magdzik, :x_rot
Malwina_łódź, to jest moje spostrzeżenie i chyba mam do tego prawo ;)

Jak by nie było to o tym jest ten temat i co tu się wstydzić ?? Ja chociaż napisałem prawdę... :wink:

MałaMi, zabawa była przednia :)
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 11:14 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
justine81 


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 595
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:12 am   

Morfii napisał/a:
Nie ma kawalerskich bez "dziewczyn"...

Mój mąż miał bez dziewczyn i nie chodzi o to, że jestem naiwna i mu wierzę, tylko po prostu go znam i mu ufam - jakby były dziewczyny to by mi powiedział.
Ja przed nim nie ukrywałam, że byłam w Kaliskiej, gdzie byli faceci, no ale w tym miejscu to raczej nieuniknione :D
No i 'wyszaleć się' a 'zachowywać jak pies spuszczony w łańcucha' to w moim mniemaniu co innego. Ja już się w swoim życiu wyszalałam, czasem aż za bardzo ale to zanim poznałam mojego męża, także podczas swojego wieczoru po prostu świetnie się bawiłam :D
_________________

Maciusiowy dzienniczek: http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=14968
 
 
Malwina_łódź 


Wiek: 30
Dołączyła: 30 Gru 2007
Posty: 1291
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:14 am   

Morfii, ale przecież ja nigdzie nie napisałam, że takiego prawa nie masz ;)
Ja napisałam swoje spostrzeżenie i chyba mam do tego prawo :wink:
_________________

 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:17 am   

justine81, kwestia sporna polega na innej interpretacji cytowanych słów ;)
Skoro świetnie się bawiłaś na swoim panieńskim to jest najważniejsze :)
Moja żona też miała panieński i też ma świetne wspomnienia... i o to mi właśnie chodzi...
bo panieński i kawalerski = świetne wspomnienia ;)
A to jak kto się bawi zależy od organizatora imprezy ;)
 
 
 
Magdzik 


Wiek: 29
Dołączyła: 30 Cze 2010
Posty: 1652
Skąd: Łódzkie
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:18 am   

Nie każdy jest tak bardzo rozrywkowy jak Morfii, :D
_________________

 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:19 am   

Malwina_łódź, oczywiście że masz :) Cieszę się że wyraziłaś swoją opinię :kwiat:

Magdzik, cały tamten rok włóczyłem się po szpitalach... wieczór kawalerski był jedyną moją rozrywką ;) ...ale teraz to przeszłość i liczy się przyszłość :) Też postanowiłem rozwijać pasję fotografowania i zająć się rodzinką ;)
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 11:22 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
martula_87 

Wiek: 30
Dołączyła: 06 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:20 am   

Morfii, ja wogóle nie mogę się nadziwic rezprezentujesz firmę i piszesz takie teskty które naprawdę są nie na miejscu. Można napisac wiele rzeczy subtelniej bo robisz słabą reklamę swojej firmię ja po przeczytaniu Twoich tekstów nigdy bym Cię nie zatrudniła.
Ja uważam że można sie bawic na wieczorze kawalerskim fajnie i to wcale nie oznacza że trzeba spełnic wymienione punkty;
Morfii napisał/a:
* pijaństwo
* limuzyna + pijaństwo
* pijaństwo
* straż miejska
* disco
* panienki
... no i to tak w skrócie

Kawalerski bez dupeczek to nie kawalerski


Ale widac co człowiek to inny pogląd.
_________________

 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:26 am   

martula_87, nie można bać się pisać o czymś, jeśli dotyczy to danego tematu. To że lubię robić zdjęcia nie znaczy że mam zaglądać tylko do jednego tematu ;)
...a z Twoich słów to wynika ;)

...fakt.. mój błąd... mogłem napisać to subtelniej... ale jak pisałem... nie sądziłem że żaden facet tu nie zajrzy ;) Z tego co zrozumiałem powinien być to temat dla facetów. Ale to już jest nie ważne :) Poprawić błędu nie mogę, ale chociaż mam czyste sumienie że napisałem prawdę.
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 11:28 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
martula_87 

Wiek: 30
Dołączyła: 06 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:29 am   

Morfii, to źle interpretujesz moje słowa forum jest publiczne możesz wchodzic w jaki temat chcesz i pisac też co chcesz a niestety to co piszesz nie robi zbyt dobrej reklamy Twojej firmie takie jest moje zdanie miałam prawo to napisac :wink:
_________________

 
 
Morfii 
Firma


Wiek: 34
Dołączył: 16 Lut 2012
Posty: 61
Skąd: Łódź, Rąbień
Wysłany: Sro Lut 22, 2012 11:39 am   

martula_87, ja też nie napisałem że trzeba spełnić powyższe punkty by się dobrze bawić ;)
Jestem osobą, która w życiu woli być szczerym - czasem do bólu - niż robić dobrą minę do złej gry. Siedzenie na tym forum i pisanie tylko jakim jestem cudownym fotografem jest nie w moim stylu.

Fakt.. nauczyłyście mnie że trzeba pisać tu trochę inaczej i za to jestem wam wdzięczny. Na co dzień korzystam z forum motoryzacyjnego i fakt nawyki z tamtego forum nie są dobrym rozwiązaniem Tutaj ;) Ale to jeszcze raz powtórzę... dziękuję za pokazanie i zwrócenie mi uwagi :przytul:
Ostatnio zmieniony przez Morfii Sro Lut 22, 2012 11:44 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kisskiss 


Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 184
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 13, 2012 2:56 pm   

Dziś przypadkiem natrafiłam na artykuł na stronie magazynu Logo dla mężczyzn na temat wieczoru kawalerskiego. I właściwie nie ma się czemu dziwić, że faceci "używają" sobie w trakcie takich wieczorków i ukrywają wszystko przed partnerkami, skoro taki właśnie model jest propagowany. Fragment tekstu:

"Niezbędnym elementem jest dla wielu zamówienie striptizerki. Taka rozrywka to koszt 100-500 zł za półgodzinny pokaz (plus dojazd). Upewnij się, że pan młody ma na to ochotę. I że wszyscy goście umieją trzymać język za zębami. Wystarczy zerknąć do internetu, by zorientować się, co kobiety myślą o takiej rozrywce. "Mój ślubny miał wieczór, wiem, że byli na striptizie. Fatalnie czułam się, wiedząc, co oni tam wyrabiają" - pisze na forum Gazeta.pl kachna264."

Inna rzecz, która mnie mocno zdziwiła to pomysł na zaproszenie ex dziewczyn pana młodego na wieczór... Całość tych bzdur znajdziecie pod tym linkiem: http://www.logo24.pl/Logo...ancerki,,2.html

Mimo że relacje damsko-męskie w naszym kraju niby poszły mocno do przodu, mamy związki partnerskie itd. to jednak jest nadal cała masa facetów, dla których związek i małżeństwo to kajdany, a żonę/dziewczynę/narzeczoną trzeba okłamywać i oszukiwać.
 
 
tygrysek7773 
Żołnierzowa żona


Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 445
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 12:47 pm   

kisskiss Masz rację niestety...Nienawidzę jak faceci gadają po ślubie, że teraz to już nie ma wolności itd. A przecież nikt ich do małżeństwa nie namawiał. :) A jeśli chodzi o te całe wieczory kaw/pan. to ja akurat mam szczęście- mój D. sam mi powiedział, że najlepiej będzie jak zrobimy ten wieczór wspólnie z naszymi znajomymi. Oboje twierdzimy, że nasi kumple i koleżanki są zdolni do wszystkiego i po co tydzień przed ślubem martwić się co robi/ogląda moja druga połówka, a potem wychodzą z tego jakieś nieprzyjemności. A tak będzie dobra zabawa i jeśli nasi znajomi będą chcieli koniecznie :smile: pooglądać fajne ciałka to im się sami rozbierzemy i już 8) :smile:
_________________

 
 
fotofilmik 

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 9
Skąd: łódź
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 7:35 pm   

u mojego znajomka panna rozbieranka została na całą noc w domu na imprezie:) i latała nago po domu , babka rano myslala ze zawału dostanie:)
 
 
Gwaizdkowa 

Dołączyła: 25 Sie 2015
Posty: 13
Skąd: Łódź
Ostrzeżeń:
 3/3/7
Wysłany: Czw Mar 17, 2016 6:45 pm   

zbędna okazja haha
 
 
Julia_ja 


Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 782
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 17, 2016 10:24 pm   

Ja sobie ni wyobrażam, żeby nie mieć wieczoru panieńskiego i kawalerskiego. Może po prostu w zaleźności od typu człowieka sa wobec nich różne oczekiwania. Mój obecny mąż miał wieczór kawalerski, tylko w gronie mężczyzn, najpierw paintball, później grill i cała noc spędzona na męskich rozmowach przy mocniejszych trunkach. Nic mi do tego, darzę go zaufaniem, on sam zapowiedział z góry kolegom, że nie źyczy sobie żadnych kobiet na tym wieczorze, chce po prostu spędzić fajnie czas w męskim gronie. I tak właśnie było :-) nie uważam, żeby taki wieczór był zbędną okazją, ale każdy organizuje go w taki sposób, jaki uważa za stosowny :-P
_________________

 
 
oleczqa002 


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2015
Posty: 164
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Cze 23, 2016 10:04 am   

Moja koleżanka kiedyś mi opowiadała historię, że zupełnie przypadkowo trafiła na wieczór kawalerski w jednym z łódzkich klubów i Pan Młody bardzo nachalnie się do niej przystawiał i męczył o numer telefonu :o Aż jego koledzy próbowali go powstrzymać a on nieeeee... z tego co wiem z dalszej relacji w końcu mu uległa (też sporo popiła tej nocy). Miała potem kaca moralnego ale co to zmieni ? Jak słyszę takie historie to aż strach się bać... ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie nie zorganizować wieczoru panieńskiego/kawalerskiego. A tak naprawdę jak ktoś chce zdradzić to i tak zdradzi czy to na wieczorze kawalerskim czy też przy innej okazji. Grunt to trafić na odpowiednią osobę, która nie ulegnie nawet za milion $$$ :)
_________________


Zapraszam do mojego dzienniczka!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
Zdjęcia ślubne - FOTOJACEK.pl

fotograf wesele łódź

wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

torty weselne łódź

dekoracja światłem łódź

videofilmowanie łódź

www.foto-sobieraj.com.pl